Łukasz Szewczyk13.04.2013 (18:43)57 komentarzy

Start nc+ wizerunkową klapą. Czy komuś zależy na zniszczeniu Canal+?

Większościowym udziałowcem nc+ jest Grupa Canal+, jednak za sterami nowej platformy satelitarnej siedzą ludzie powiązani z ITI i TVN. Taki rozkład sił w zarządzie miał wpływ na wybór strategi nc+, którą opracowali ludzie "n". Tygodnik Wprost opisuje kulisy trwającej od kilku tygodni afery wokół nc+.
Platforma nc+ ruszył w dniu 18 urodzin Canal+ w Polsce. "Nie mogę patrzeć na to jak firmę z 18-letnią historią udało się rozwalić w 4 miesiące" - mówi tygodnikowi Wprost jedna z byłych menadżerek w platformie nc+. Rozmówca tygodnika twierdzi, że "ktoś ma interes w tym, żeby zniszczyć markę nc+". W jej ocenie może chodzić o zaniżenie wartości całej platformy, wtedy ITI mógłby tanio odkupić spory procent od drugiego udziałowca jakim jest Canal+.Kluczem całej afery może być skład zarządu platformy nc+. Jak zauważa Wprost, pomimo tego, iż większościowym udziałowcem jest Grupa Canal+, za sterami nc+ zasiadają w większości ludzie związani ITI. Julien Verley, prezes nc+, wprawdzie od 2006 roku związany jest z Canal+ to jednak do nc+ został powołany z ramienia ITI. Wiceprezes zarządu Christian Anting z ITI związany jest od 3 lat, także odpowiadający za sprzedaż i logistykę wiceprezes Artur Przybysz wcześniej zasiadał w zarządzie ITI. Kolejnym wiceprezesem nc+ jest francuz Nicolas Dandoy związany z Canal+, ale dobrze znający się z ludźmi ITI. Natomiast kilka dni po starcie nc+ ze spółki odeszła Beata Mońka, od dwóch lat szefowa Canal+ i Cyfry+. Wiele stanowisk kierowniczych w platformie nc+ mieli otrzymać ludzie związani z "n". Co ciekawe, w piątek nowym rzecznikiem i dyrektorem komunikacji nc+ został były dziennikarz TVN24 i TVN CNBC.Według rozmówcy tygodnika, zasiadający z zarządzie nc+ Francuzi nie mają żadnej wiedzy na temat specyfiki polskiego rynku telewizyjnego. To między innymi miało skutkować podjęciem decyzji, które miały się przyczynić do zamieszania wokół nc+. Jak zdradza rozmówca Wprost, przygotowano dwie strategie dla platformy nc+. Jedną przygotowywali pracownicy Canal+, a drugą ludzie związani z "n". TVN-wski zarząd wybrał strategię ludzi "n". Wybór ten jest o tyle kontrowersyjny, że platforma "n" nie dorobiła się żadnych sukcesów - konkurencyjny dla Canal+ pakiet nFilm zmieniony na nPremium nie był biznesowym oraz wizerunkowym sukcesem. Podział nc+ na dwa zespoły miał spowodować rozłam w firmie. Podział ten nadal istnieje w spółce wciąż pracują dwie osobne redakcje sportowe nSport i Canal+ Sport. Z kolei jeszcze przed startem nc+ odeszła szefowa programu Canal+ i większość dyrektorów kanałów tematycznych Canal+.Także wcześniejsze informacje medialne mówiły o tym, że ludzie dawnej Cyfry+ zostali odsunięci od wszelakich decyzji dotyczących przygotowania oferty nc+. Natomiast były wiceprezes "n" miał przekonywać prezesa nc+, że polscy abonenci w ogóle nie zauważą podwyżki, a jeśli nawet to zaakceptują ją bez gadania. Sądzili, że Polacy są zaślepionymi fanami futbolu, którzy za oglądanie piłki nożnej gotowi są zapłacić każde pieniądze.Po starcie platformy nc+ najbardziej ucierpiała Beata Mońka, która jako wiceprezes nc+ w medialnych wywiadach zachwalała ofertę nc+, za co była ostro krytykowana przez klientów. W efekcie kilka dni później rozstała się z nc+. Rozmówca tygodnika Wprost przyznaje, że "ona jedna była przeciwna decyzji reszty członków zarządu w sprawie strategii nc+". Według Wprost, od czasu afery w nc+ ze spółki odeszło ponad sto osób, głównie związanych z panią wiceprezes. To właśnie na nich, według rozmówcy, obecny zarząd chce scedować całą winę.
Kanały w nowym spocie nC+
Kanały w nowym spocie nC+
Przypomnijmy, że satelitarna platforma nc+ zadebiutowała 21 marca 2013 roku. Na ten dzień abonenci Cyfry+ i "n" czekali od ponad roku, bo doskonale wiedzieli, że nadchodzi nowy rozdział płatnej telewizji w Polsce - wszystkie najważniejsze rozgrywki sportowe (np. Liga Mistrzów, Liga Europejska, T-Mobile Ekstraklasa, liga angielska, włoska, hiszpańska, francuska) oraz premiery filmowe (20th Century Fox, DreamWorks, MGM, Universal Studios, Monolith Films, Kino Świat) w jednym dekoderze. Tym bardziej, że w trakcje podpisywania umowy między Canal+, ITI i TVN zapowiadano, że klienci mogą liczyć na najbogatszą ofertę premium w Polsce.Czar jednak szybko prysł. W momencie, gdy Magda Mołek prowadziła transmitowaną na antenie TVN24 konferencję prasową ogłaszającą start nowej platformy, w internecie opublikowano nową ofertę nc+. Wówczas klienci dowiedzieli się, że najważniejszy punkt platformy, czyli sport i premiery filmowe w Canal+ dostępne będą - i tak pozostaje nadal - tylko w najdroższym pakiecie za 119 zł. Jak już wyliczaliśmy, cena ta jest wyższa niż przed fuzją, gdy klient musiał posiadać dwa dekodery Cyfry+ i "n" jednocześnie. Wówczas klient mógł zakupić pakiet platformy "n" w cenie 69 zł (skład: wszystkie podstawowe kanały HD i SD w Świat HD - 59 zł + nPremium w promocyjnej cenie 9,90 zł) oraz samodzielny pakiet Canal+ (opcja Canal+ Start w cenie 39 zł z pełnym dostępem do Canal+ i kanałów tematycznych Canal+). Łącznie około 108 zł (dzisiaj w nc+: jeden dekoder i wspólna oferta z treściami Canal+ i nPremium w cenie 119 zł).Od czasu premiery oferty w mediach ruszyła lawina krytyki pod adresem nc+. Zarząd nc+ zwołał na szybko konferencję prasową na której stwierdzono, że krytyka to efekt "nie zrozumienia oferty" i zapowiedziano, że zmian w ofercie nie będzie. Pikanterii do całej sprawy dodały listy wysyłane do abonentów "n", dzięki którym operator chciał przymusowo zmigrować klientów na nowe oferty - czytaj: droższy abonament i dłuższa umowa. Klienci się zbuntowali w sieci, a o całej sprawie powiadomili UOKiK, który potwierdził kontrowersyjne działania nc+ (decyzja w tej sprawie w ciągu najbliższych kilkunastu dni). Gdy UOKiK zaczęło zajmować się działaniami nc+, prezes platformy szumnie ogłosił, że trwają prace nad zmianą oferty. Pakiet zmian zaprezentowano w piątek. Najważniejszy element zmian to wstrzymanie przymusowej migracji abonentów Cyfry+ i "n". Zaprezentowano także nową ofertę, do której wprowadzono jednak kosmetyczne zmiany, bo Canal+ wciąż dostępny jest tylko w najdroższym pakiecie. Przygotowano promocje dla obecnych abonentów, a w maju do oferty dołączy pakiet Ekstraklasa.
Wprost/wł.

Komentarze (1 - 10 z 57)

A może to Canal+ gra na zniżkę, bo to on ma prawo dokupić 49 % akcji. Im niższa wycena tym mniej będzie musiał zapłacić za resztę firmy. Ale czy odpływ abonentów nie pogrąży ich wczaśniej?
 21  
Apropos działalności CanalSat Pologne, to wczoraj ok. 18:00 zmieniłem IP, poprzeglądałem trochę stronę ncplus.pl i po kilku godzinach straciłem do niej dostęp. Taka blokad po IP zdarzyła mi się już po raz trzeci, a jabym zmieniał IP częściej to pewnie mógłbym zaliczyć blokadę dostępu do strony CanalSat Pologne ze dwa razy na dobę. To jakaś farsa...
 22  
Precz z ITI i TVN!!!
 85  
A kto to ten pan z reklamy? Jakiś aktor? Bo spoko ziom.
 21  
Te "nowe niby poprawione" pakiety dostępne na stronie nc+ po całej tej aferze to tylko niewielka kosmetyczna zmiana. Dalej jest bardzo drogo!!! Nic się nie zmieniło. Sztuczne i naciągane przeprosiny już tu nic nie pomogą!!! Odpadam.
 55  
No prosze, zmieniłem IP i bez usuwania ciasteczek dostęp do ncplus.pl odzyskany, ciekawe na ile godzin tym razem ?
 7  
To było do przewidzenia. Wszelkie decyzje po połączeniu powinno się zostawić w całości zarządowki canal+. Skoro n miała długi to znaczy że ich oferta, czy ludzie byli do niczego. TVN zawsze kojarzył mi się z dziadostwem. Canal+ zawsze kojarzono z luksusowym towarem. Dlaczego stworzono bigos do którego wrzucono zgniłe jajo (tvn). Sami są sobie winni.
 61  
Skoro w obecnym Zarzadzie NC+ jest wiekszosc z ITI Neovision a n-ka miala przed polaczeniem mniej Abonentow a Cyfra+ wiecej to chyba to cos daje do myslenia.
 45  
tak trzeba teraz na kogoś zgonić,ale kogo to teraz interesuje
 9  
Przykład tego jak słaby (platforma n) zjada silną markę (cyfra +). Czasu się nie cofnie.
 9