Łukasz Szewczyk18.06.2013 (22:56)14 komentarzy

"Uwaga!" TVN ujawnia mięsną aferę antybiotykową

Zwierzęta hodowlane w Polsce faszerowane są nielegalnymi lekami. Spożywanie mięsa pochodzącego od takich zwierząt może powodować uodparnianie się ludzi na antybiotyki i sprzyjać nowotworom. Reporterka "Uwagi!" przez pół roku pracowała nad sprawą.Szczegóły afery w środę - 19 czerwca na antenie TVN i TTV.
Uwaga w TVN - prowadzący / Fot. TVN
Uwaga w TVN - prowadzący / Fot. TVN
Z materiałów i śledztwa "Uwagi" wynika, iż niektórzy hodowcy zwierząt w Polsce oraz pewna grupa lekarzy weterynarii to quasi mafijny system, w którym hodowcy wspólnie z wybranymi przez siebie lekarzami weterynarii faszerują zwierzęta nielegalnymi antybiotykami. Kupowane na czarnym rynku środki, sprowadzane między innymi z Chin, wielokrotnie nie widnieją w żadnej ewidencji leków. Często zwierzętom hodowlanym podawany jest również metronidazol, preparat o udowodnionym działaniu rakotwórczym.Lekami szpikowane są wszystkie zwierzęta hodowlane - od drobiu po trzodę chlewną.
Cel jest jasny: zwierzę musi osiągnąć maksymalne rozmiary, w jak najkrótszym czasie. Skala zjawiska przerosła moje najśmielsze oczekiwania - mówi Edyta Krześniak, reporterka "Uwagi!"
W teorii terapię antybiotykami może prowadzić tylko i wyłącznie lekarz weterynarii. Po akcesie do Unii Europejskiej zaczął obowiązywać w Polsce zakaz stosowania antybiotyków, jako stymulatorów wzrostu. Gwarancją przestrzegania prawa mają być regularne kontrole ferm i hodowli przeprowadzane przez lekarzy weterynarii. Wszystkie zwierzęta posiadają karty leczenia. Specjaliści przekonują, że system jest szczelny.
Nie ma takiej możliwości, by hodowca kupił sobie antybiotyki w sklepie i w sposób dowolny podawał zwierzętom - przekonuje prof. Andrzej Rutkowski z wydziału hodowli zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu
Nagrania wykonane ukrytą kamerą dowodzą jednak, że jest inaczej.
Jeden z hodowców odwiedzonych przez Edytę Krześniak opowiedział jak samodzielnie miesza kupowane leki i uzyskaną w ten sposób mieszankę podaje zwierzętom. "Staram się nie przedobrzyć, żeby nie walić tego na próżno" - uściśla w materiale hodowca. I zachwala, że jego kurczaki są smaczniejsze i "zdrowsze", niż u konkurencji.Jednym z efektów stosowania antybiotyków u zdrowych zwierząt jest to, że osoby spożywające ich mięso same uodporniają się na te leki. Na zakazie podawania zwierzętom antybiotyków jako stymulatorów wzrostu, zarabiają nie tylko sprzedawcy leków. W przestępczy proceder zamieszani są też najprawdopodobniej lekarze weterynarii.

Cykl reportaży o czarnym rynku antybiotyków:
Środa (19 czerwca):
- godz. 19.50: emisja części 1 w programie "Uwaga!" na antenie TVN
- godz. 20.50: emisja części 2 w "Uwaga po Uwadze" na antenie TTV
Czwartek (20 czerwca):
- godz. 19.50: emisja części 2 w programie "Uwaga!" na antenie TVN
Poniedziałek (24 czerwca):
- godz. 19.50 emisja części 3 w programie "Uwaga!" na antenie TVN
TVN

Komentarze (1 - 10 z 14)

I co z tego, że dziennikarze wykryli kolejną aferę przy produkcji żywności? I tak będzie to samo co z solą drogową. Ludzie jak zwykle nie dostaną żadnej informacji kto ich truje (jakie konkretnie firmy) i nikt nie poniesie za tą aferę żadnej kary, a w efekcie końcowym pewnie jeszcze będą nam wciskać, że te leki wcale nie są szkodliwe dla ludzi, tak jak wciskali, że sól drogowa też nie szkodzi i wcale się nie różni od tej spożywczej. Polska to kraj wręcz wymarzony do robienia takich przekrętów.
 32  
kupią dla niby premiera zegarek i będzie gitarka;)
 5  
Najlepiej mieć własny ogród, sad, inwentarz i 10 km do najbliższego sąsiada:) Coraz więcej przekrętów w tym śmiesznym świecie.
 8  
nie odkryli nic nowego. trzeba bedzie zmienic prawo, bo uciesnionym producentom, ktorzy przeciez "tworza miejsca pracy", nie moze spasc wlos z glowy. rozluznic kontrole, zmienic prawo i juz nie bedzie problemu, bo to nie bedzie nielegalne. tak jak robia z podatkami - bogaci nie chca placic, to obnizaja im podatki. tak samo robia z kodeksem pracy - przedsiebiorcy nie chca zatrudniac, to trzeba im ulatwic zwalnianie ludzi (dla mnie to po prostu bezsens), zezwolic na wieksze wykorzystanie obecnych pracownikow (to chyba, zeby nie potrzebowali nowych ludzi????), dac mozliwosc zatrudniania na smieciowki i obnizyc skladki na ZUS. potem ludzie beda biadolic, ze praca do niczego, ze emerytury niskie, ze dlugo trzeba pracowac, ale sie im powie, ze TEGO WLASNIE CHCIELI. ZMIAN, ZMIAN I JESZCZE RAZ ZMIAN.
 1  
Jedzcie tylki psy i koty a unikniecie takich problemów.
 0  
To przez pół roku wiedzieli o przekręcie i pozwalali truć Polaków tylko po to być później mieć swoje 5 minut? Tylko czekać jak dziennikarze mając wiedzę o jakimś przestępstwie zamiast powiadomić Policje będą czekać z kamerami na wejście na żywo.
 3  
Za komuny jak była afera mięsna to sprawców posyłali na tamten świat i był spokój.
Może wrto by do takiej praktyki powrócić ?
 7  
To przez pół roku wiedzieli o przekręcie i pozwalali truć Polaków tylko po to być później mieć swoje 5 minut? Tylko czekać jak dziennikarze mając wiedzę o jakimś przestępstwie zamiast powiadomić Policje będą czekać z kamerami na wejście na żywo.
Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak trudno jest prowadzić takie dziennikarskie śledztwo. Same podejrzenia i poszlaki, to zdecydowanie za mało, zeby powiadomić policję, która pewnie i tak spartoliłaby sprawę.
 7  
A Czesi i Słowacy już zacierają ręce
 4  
Za komuny nigdy byś się o tym nie dowiedział. Wycinane były wiadomości o epidemiach np. grypy, wypadkach, morderstwach a nawet o skutkach wybuchu elektrowni w czernobylu.
 1