Łukasz Szewczyk14.10.2013 (17:22)55 komentarzy

Eksperci biją na alarm: TV piractwo wciąż rośnie

2,4 mln osób zapłaciło w ostatnim roku za treści oglądane online, nie wiedząc, że korzystały z nielegalnej usługi. Ponad 75% internautów korzysta z serwisów nielegalnych. Wszystkie kanały telewizyjne, sportowe, a nawet wydarzenia transmitowane w formule PPV są obecnie bezprawnie udostępniane w pirackich serwisach TV.
Taki pesymistyczny obraz nakreślili uczestnicy kongresu "Własność w Internecie. Polskie i międzynarodowe doświadczenia w walce z piractwem telewizyjnym", który odbył się w Warszawie.
Piractwo w sieci nie jest problemem marginalnym. To nierzadko zorganizowana działalność prowadzona dla osiągnięcia korzyści finansowych kosztem legalnego rynku, twórców i nieświadomych tego konsumentów. Równie niepokojące, jak rosnąca skala procederu są próby relatywizowania konsekwencji piractwa powiedział Jarosław Mojsiejuk, prezes Stowarzyszenia SYGNAŁ, które było organizatorem wydarzenia
Obecne formy piractwa
Jak potwierdzili uczestnicy kongresu, głównym problemem branży mediów nie jest już modyfikacja kart czy dekoderów, ale kradzież sygnału telewizyjnego i dystrybucja, w celach komercyjnych, w Internecie. Powstają ciągle nowe serwisy oferujące (poprzez tzw. sharing lub streaming) treści bezprawnie, a kradzione są nie tylko pojedyncze programy, filmy czy relacje sportowe, ale wręcz całe kanały telewizyjne przez 24 godziny na dobę.

Właściciele pirackich serwisów zarabiają na oferowanych treściach. Jak informuje Anti-Piracy Protection, obecnie serwisy te zapewniają sobie wpływy z banerów, co stanowi ich główne źródło dochodów, a także z programów afiliacyjnych oraz z abonamentów. Ich przychody to obecnie co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Tylko niecałe 10% pirackich serwisów TV nie prowadzi w ogóle działalności zarobkowej.

Rosnąca skala piractwa
OECD szacuje, że skala piractwa w Polsce wynosi miliard dolarów rocznie, czyli 3,2 miliarda zł (2010 rok). Jednocześnie statystyki przeprowadzane na przestrzeni ostatnich lat wskazują na wzrost przestępczości intelektualnej, w szczególności za pośrednictwem Internetu.

Eksperci wskazują na bezprecedensowy wzrost skali piractwa, co jest związane z jednej strony z coraz większą popularnością Internetu i chęcią oglądania programów i kanałów telewizyjnych w Internecie, a z drugiej - rosnącą ofertą serwisów pirackich. Olbrzymie znaczenie ma tu brak świadomości użytkowników, że fakt zapłacenia za usługę nie oznacza, że dany serwis jest legalny.

Dane są alarmujące. Jak wskazuje Paweł Kolenda z IAB, ponad 75 % internautów korzysta z serwisów nielegalnych (wg Megapanel PBI / Gemius). Potwierdza też, że w 2012 roku 2,4 mln osób zapłaciło za treści oglądane online nie wiedząc, że płacą serwisom nielegalnym (wg IAB Polska, raport "Co oglądasz w Internecie?"). Podobna jest liczba osób, które uiściły opłatę wiedząc to.

Tymczasem eksperci Anti-Piracy Protection estymują, że:
• na przestrzeni ostatniego roku liczba użytkowników największego pirackiego serwisu TV wzrosła prawie dwukrotnie, osiągając około 400.000,
• we wrześniu 2013 roku zanotowano ogółem ponad 10 mln. wejść na pirackie serwisy TV,
• na popularne zapytania związane z telewizją i sportem (na przykład "telewizja online", "mecze online", "tvp na żywo") wyszukiwarka Google zwraca na swojej pierwszej podstronie blisko 65% linków prowadzących do pirackich serwisów TV.

Widoczna jest także wyraźna tendencja wzrostowa w liczbie pirackich serwisów TV. W okresie od czerwca do września 2013 roku przybyło ich aż 52, a zostało zamkniętych jedynie 20. Jednocześnie przykłady płatnych transmisji sportowych (PPV) pokazują, że liczba widzów nielegalnych transmisji w Internecie jest co najmniej dwa razy wyższa od osób legalnie kupujących usługę. W przypadku atrakcyjnych wydarzeń na jednego legalnego widza przypada w Polsce aż czterech korzystających z serwisów nielegalnych.

Walka z piractwem TV w Internecie jest dużo trudniejsza niż w przypadku podrabiania kart czy dekoderów, jak to miało miejsce w przeszłości. Dość powszechne jest np., że firma oferująca usługi w danym kraju jest zarejestrowana w innym (np. na Cyprze), a serwery są znajdują się jeszcze gdzie indziej, np. w USA.

Trudności i zagrożenia
Trudność walki z piractwem wynika z prostoty nielegalnego ściągania treści, globalności Internetu i niewystarczających regulacji prawnych. Sprawy dotyczące nielegalnych sieci TV, również tych, których usługi oferowane są w Polsce, podlegają często wielu jurysdykcjom. Próba usunięcia pirackiej strony i doprowadzenia do skazania przestępców odpowiedzialnych za ten proceder, może wiązać się z miesiącami żmudnej, międzynarodowej współpracy pomiędzy firmami i organami ścigania komentuje Mark Mulready, dyrektor ds. bezpieczeństwa (Pozyskiwanie informacji) z holenderskiego oddziału Irdeto
Dokąd doprowadzi wyścig między właścicielami praw a piratami? "Myślenie o konkurowaniu legalnych podmiotów z nielegalnymi jest utopią i ślepą uliczką", mówiła Teresa Wierzbowska, doradca zarządu ds. Public Affairs z Cyfrowego Polsatu. "Ponosimy koszty, których nie mają serwisy nielegalne, bo... kradną". Zwróciła też uwagę na wpływ piractwa na gospodarkę, straty państwa i biznesu, konsekwencje dla rynku miejsc pracy.
Twórcy nie przeżyją jeżeli będą okradani. Co się stanie jak wszystko będzie darmowe? To absurd. Dlatego nie można się zgodzić na akceptację piractwa pod pozorem propagowania wolności słowa czy gwarantowania praw obywatelskich mówił Michał Komar - wiceprzewodniczący zarządu ZAIKS
Jak walczyć z piractwem?
Obecnie do walki z piractwem w Internecie służą nie tylko zabezpieczenia techniczne, ale specjalistyczne usługi firm zajmujących się tym zjawiskiem, współpraca pomiędzy firmami, organizacjami i organami państwa. Równie ważne jest odcinanie piratów od źródeł dochodu (dostęp do reklam, płatności abonamentowe) oraz działania edukacyjne kierowane do klientów, reklamodawców, firm zapewniających płatności online i organów ścigania. Bardzo ważną rolę pełnią pośrednicy płatności w procesie finansowania działalności związanej z obrotem kradzionej własności intelektualnej - powiedział Pascal Metral, wiceprezes ds. prawnych w NAGRA
Rozdrobnione działania niewiele dają, ograniczanie się do lokalnego rynku też często nie sprawdza się. Pomocna jest współpraca na poziomie międzynarodowym. W zwalczaniu transgraniczności piractwa pomocne są niejednokrotnie Europol i Interpol, podkreślali paneliści z zagranicy.
Na wagę kompleksowych działań edukacyjnych i konieczność wsparcia organów państwa zwrócił też uwagę Robert Tyszkiewicz - poseł na Sejm, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, członek Komisji Kultury i Środków Przekazu. "Nie może być zgody państwa na kradzież i ignorowanie prawa", mówił.

Prokurator Sławomir Piwowarczyk przedstawił perspektywę organów ścigania: "Działania na rzecz ochrony własności intelektualnej stały się jednym z priorytetów Prokuratury Generalnej. Ma to odzwierciedlenie zarówno w sposobie naszego działania, w tym liczbie wszczynanych postępowań czy regularnym monitoringu, jak i strukturze".

O wdrażaniu i propagowaniu dobrych praktyk na świecie mówił Karol Kościński - dyrektor Departamentu Własności Intelektualnej MKiDN. "Sprawdzonym sposobem jest tworzenie czarnych list nielegalnych serwisów, współpraca z domami mediowymi, które odmawiają sprzedawania reklam, czy bankami, które mogą blokować płatności".

Co na to prawo?
Przedstawiciele Stowarzyszenia wskazali na konieczność zmian w obrębie obowiązującego prawa, które niewystarczająco wspiera walkę z piractwem. Niezbędna według nich jest przede wszystkim nowelizacja ustawy o ochronie niektórych usług świadczonych drogą elektroniczną opartych lub polegających na dostępie warunkowym oraz prawa autorskiego. Innego zdania był przedstawiciel MAiC Marcin Olender - "Nasze prawo nie jest złe, trzeba je tylko efektywniej stosować", powiedział.

Oczekiwane są zmiany związane ze stworzeniem Jednolitego Rynku Cyfrowego (JRC) Unii Europejskiej, co stało się jednym z celów Europejskiej Agendy Cyfrowej i wynika z szybkiego tempa rozwoju gospodarki cyfrowej w Europie i na świecie.
Stowarzyszenie Dystrybutorów Programów Telewizyjnych SYGNAŁ

Komentarze (1 - 10 z 55)

Drodzy eksperci. Trzeba jeszcze bardziej podnosić ceny, kodować wszystko co ma jakąś wartość dla widza i sprzedawać w PPV po 50zł za wydarzenie.
Trzeba podnieść jeszcze bardziej ceny płyt CD/DVD/BlueRay, bo są zdecydowanie za niskie, jak na polskie zarobki.
Wszak Polacy to naród, który miodem i mlekiem płynie, a każdy ma w chałupie pod poduszką 50 tysięcy, drugie tyle w skarpetach.
A to, że zamiast grzecznie płacić, ściągają za darmo, to jest przecież zwykłe chamstwo, wobec wspaniałomyślnej elyty, która jest naszą dumą i chlubą :)
 178  
"Eksperci z Sygnału" wolne żarty,te stare dinozaury mało okradają Polaków?
 60  
@Honka
popieram w 100%
 25  
Dopóki oferta serwisów legalnych nie będzie tak szeroka i "szybka", jak tych nielegalnych, to piractwo będzie kwitło. Są rzeczy, które choćby chcieć zobaczyć legalnie, to nie ma takiej możliwości. I tu jest problem.
 50  
"Jak potwierdzili uczestnicy kongresu, głównym problemem branży mediów nie jest już modyfikacja kart czy dekoderów, ale kradzież sygnału telewizyjnego i dystrybucja, w celach komercyjnych, w Internecie."

Jest nadzieja, że nie będą tak szczelnie się zabezpieczać i jak coś zaświeci to poświeci trochę dłużej w emu. Szkoda tylko, że nie myślą tak zagraniczni nadawcy;d
Prawidłowo, w necie powinni ludzi łapać. Jeśli już akceptować piractwo, to tylko według szczytnej zasady sat4all, a nie że jeden z drugim cwaniak będą na nieświadomych ludziach interes robić.
 10  
Treść komentarza ukryta z powodu zbyt niskiej oceny - kliknij by wyświetlić
Dopóki oferta serwisów legalnych nie będzie tak szeroka i "szybka", jak tych nielegalnych, to piractwo będzie kwitło. Są rzeczy, które choćby chcieć zobaczyć legalnie, to nie ma takiej możliwości. I tu jest problem.
A myślisz, że serwis legalny będzie za darmo?
To w tym jest problem.

A szczytem jest oferować ludziom spiracony sygnał za opłatą jako "transmisja premium".

Polacy by wszystko chcieli za free. Podejście z filozofią Janosika - bogaci są, to co im tam piractwo może zrobić.

To może niech teraz co drugi taki popracuje za darmo.
Telewizja to nie towar pierwszej potrzeby. Nonstop tu jest narzekanie, że TV jest droga, co wiadomość o promocji, którejkolwiek pay-tv to są komentarze typu "złodzieje" itp. A kto komu każe płacić za telewizję.
Nie stać Cię to masz DVB-T.

Skoro nie obniżają cen to znaczy, że im się to opłaca i są osoby, które są gotowe płacić takie, a nie inne ceny. To proste zasady ekonomii.


raczysz sobie kpić. płyty CD i DVD już dawno można kupić po 30zł na premierze - to dużo? BD można mieć za ok. 50zł jak tylko dobrze poszukasz.
Jakie to polskie tłumaczyć piractwo wysokimi cenami.

Zamiast narzekać odmów sobie 2 paczek papierosów i jednej flaszki (zaraz pewnie napiszesz, że nie palisz i nie pijesz...) a nagle się okaże, że masz 45-50zł w portfelu czy to na kino, czy na płytę DVD.
Treść edytowana 1 raz (ostatnio 14 października 2013 o 18:24:44 przez HodowcaZwierzatFuter).
HodowcaZwierzatFuterkowyh 14.10.2013 (18:23:39)
 32  
NIE MA CO SIE DZIWIC SKORO TAKA NP NC+ CZY POLSAT CYFROWY CZY KABLOWKI ZADAJA CZESTO BAJONSKICH SUM ZA OGLADANNIE POSZCZEGOLNYCH KANALOSW KOMERCYJNYVH TV.
 14  
HodowcaZwierzatFuterkowyh odezwał się ten co 10 tysiecy zararabia albo mieszczuch.
Co do teamu to zgadzam się łoł-em i niestety nadal ludzie bedą kraść oglądać nic da się zrobić bo żeby mieć kanały Canal+ trzeba buić 100zł a HBO do 70zł a razem 130 to kogo stać na te kanały.A według platform jest brak dogodnej oferty i brak steam internetowych oferty bo to co Cyfrowy polsat oferuje to śmiech na sali.Przez ostatnio kilka miesiecy zaskoczyło mnie to że są dogodne serwisy gdzie można pooglądać kanały a piractwo to powinno nazywać takie treści które jakość przekracza 4 do 10mego przepłynosci a nie 2.5 lub 3,5 mega bitów
 2  
mogli podać adresy tych "niechlubnych" stron by było łatwiej oglądać i nienawidzić
 50  
Ciekawe czy "eksperci" zapoznaja się chociaż z zarzutami tej drugiej strony:
- ceny usług PPV,
- brak wolności w wyborze kanałów TV - kupuj pakiety z 100tką niepotrzebnych kanałów,
- kodowane"byleczego" (patrz TVP SERIALE czy POLSAT2)
- niedostosowanie cen do zarobków
- wymuszanie na klientach zakupu kolejnego dekodera od operatora, aby odbierać kanały TV,
- "dożywotnie: wręcz umowy terminowe

Tu leży PROBLEM
 77