Łukasz Szewczyk24.08.2006 (7:35)1 komentarz

Sprawa psiej kupy w TOK FM

Wszystko zaczęło się niewinnie, od rozmowy Marka Raczkowskiego i Jerzego Urbana w programie "Blog FM" na antenie informacyjnego Radia TOK FM. Teraz prokuratura bada, czy doszło do znieważenia polskiej flagi.
Informacyjno-publicystyczne Radio TOK FM charakteryzuje się tym, że na jego antenie prowadzi się rozmowy na każdy temat. Jak pokazuje przykład, nie każdy potrafi słuchać. Wcześniej przewodniczącej KRRiT nie spodobał się satyryczny wierszyk słuchacza o Lechu Kaczyńskim. Teraz prokuratura wkracza do radia, by zbadać sprawę polskiej flagi wtykanej w psie kupy (rozmowę można posłuchać tutaj). Wcześniej, kilka dni po audycji, pismo ostrzegawcze do TOK FM wysłała KRRiT.
Jak czytamy w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" do warszawskiej siedziby radia TOK FM mają dziś zapukać policjanci uzbrojeni w prokuratorski nakaz. Prokuratura chce zapisu audycji z nagraniem dyskusji m.in. o granicach wolności artystycznej - rysownika "Przekroju" Marka Raczkowskiego oraz Jerzego Urbana, redaktora naczelnego tygodnika "Nie".

W czasie rozmowy na antenie TOK FM Raczkowski, który próbował walczyć z problemem psich kup, stwierdził, że wraz z koleżanką wetknął kilkadziesiąt malutkich biało-czerwonych flag w kupy na trawnikach w Warszawie. Jerzy Urban i prowadzący audycję Jakub Janiszewski wybuchnęli śmiechem.

Z kolei po kilku minutach przyszedł do redakcji e-mail od słuchaczki, która napisała, że "nie można tego tak zostawić, żeby jakiś facet szargał bezkarnie nasze narodowe symbole". Po odczytaniu tego e-maila na antenie Jerzy Urban pytał, czy słuchaczka "jest miłośnicą psów i razi ją to, że flaga tak marnego kraju jest wkładana w tak szlachetne wydzieliny?".

Po programie w prokuraturze pojawiło się kilka skarg na Radio TOK FM. Na razie wiadomo tyle, że sprawa toczy się o znieważenie flagi państwowej. Niewiadomo jednak przez kogo -Raczkowskiego czy Urbana.

Wiele wskazuje, że z całej afery nic wielkiego nie będzie. Na stronie internetowej audycji Blog FM (www.blogfm.blox.pl) można przeczytać, że sprawa psich kup i wtykanych w nie flag wcale nie miała miejsca. Raczkowski przyznał, że powiedział o tym w radiu, bo chciał jakoś wywołać problem psich kup.

W całej sprawie nie byłoby nic wielkiego, gdyby nie fakt, że prokuratura zamiast wystosować do radia pismo z prośbą o przekazanie płyty z tą audycją, nasyła na redakcję policję... tym bardziej, że pliki z audycją dostępne są na internetowej stronie radia.
Gazeta Wyborcza, wł.

Komentarze (1 - 1 z 1)

O tempora, o mores!!!!! Jaki kraj, takie psie kupy!!
 0