Agnieszka_Kapela17.07.2015 (11:00)15 komentarzy

Gdzie się podziały prawdziwe teleturnieje?

"Wow, chodząca encyklopedia" - kiedyś takie komentarze były w czasie oglądania teleturniejów normą. Dzisiaj telewizyjne quizy sprawdzające wiedzę pojawiają się w ramówkach rzadko albo przybierają po prostu charakter programów rozrywkowych. Wspomnijmy więc stare dobre czasy i spróbujmy znaleźć przyczyny znikania teleturniejów.
Co się stało? / fot. Pixabay.com
Co się stało? / fot. Pixabay.com
"Milionerzy", "Wielka Gra", "Koło fortuny", "Va banque", "Jeden z dziesięciu", "Jaka to melodia" - wszystkie oparte na zagranicznych pomysłach, obecnie nazywanych fachowo formatami. "Miliard w rozumie", "Gra w ciemno", "Awantura o kasę" - polskie pomysły. Każdy w swoim czasie do czerwoności rozpalał wyobraźnię milionów Polaków przed telewizorami.
Pocałunek Magdy

"Jaki kolor?" - na początku lat 90., w erze czarno-białych odbiorników pytano w pracy. Chodziło o kolor samochodu - głównej wygranej w "Kole fortuny". Show sprowadził do Polski Wojciech Pijanowski. On też został jego pierwszym prowadzącym. Zasady były proste: chodziło o odgadnięcie prezentowanego na tablicy hasła. Znana była jednak tylko liczba liter i kategoria. Zawodnicy (grę rozpoczynały trzy osoby) kręcili kołem fortuny i proponowali literę, która ich zdaniem w haśle występowała. Jeśli trafili, kręcili kołem dalej, jeśli nie, szansę otrzymywał kolejny gracz. Każda odgadnięta litera była premiowana kwotą wskazaną przez koło fortuny. Liczyła się tu umiejętność szybkiego kojarzenia, wiedza, ale także szczęście. Program przetrwał na antenie do 1998 roku, chociaż od 1995 nie prowadził go już Wojciech Pijanowski. Potem teleturniej wrócił jeszcze na dwa lata (2007-2009). Rolę gospodarza pełnił wówczas Krzysztof Tyniec. Po "Kole fortuny" został cytat Wojciecha Pijanowskiego, który po zakończonej grze zwykł zwracać się do swojej asystentki: "Magda, pocałuj pana".


Zawodowcy

O ile "Koło fortuny" było teleturniejem rozrywkowym, o tyle "Wielka Gra" stanowiła już pole do popisu dla ludzi, którzy mieli szczegółową wiedzę w często bardzo konkretnej dziedzinie. Każdy odcinek był bowiem poświęcony innemu zagadnieniu. Gracze znali oczywiście temat i wcześniej się z niego przygotowywali. Niektórzy mieli swoje koniki. Jan Wolniakowski - ekspert od literatury światowej wygrywał odcinki aż 18 razy. Marek Krukowski - specjalista od muzyki (etatowy uczestnik wszelakich teleturniejów, powstał o nim nawet film dokumentalny "Zawodowiec") - 15. A sam program? Na antenie przetrwał 44 lata (1962-2006), a jego twarzą przez ponad 3 dekady (od 1975) była pełniąca rolę gospodyni Stanisława Ryster.


Pieniądze z głowy

Kto kojarzy dzisiaj Janusza Weissa z telewizją? Kto przypisuje telewizji rolę edukacyjną? Z pewnością ci, którzy pamiętają "Miliard w rozumie" - teleturniej prowadzony właśnie przez Weissa. Co ciekawe, za jego opracowanie odpowiadało Wydawnictwo Naukowe PWN! Tu trzeba było już mieć wszechstronną wiedzę - pytania z 54 dziedzin stanowiły nie lada wyzwanie. W ciągu 12 lat emisji (1993-2005) zmieniały się zasady gry, ale niezmienny pozostawał imponujący poziom wiedzy uczestników. Nie zmieniała się także czołówka.

Warto dodać, że stworzono też rywalizację dla młodych geniuszy: "Miliard Junior" i "Ferie z Miliardem".


Krzysztof Ibisz rządzi

"Gra w ciemno" i "Awantura o kasę" były udanymi przykładami połączenia elementów edukacyjnych i rozrywkowych. Samo odpowiadanie na pytania nie wystarczało do końcowego sukcesu. Liczyły się także strategia, refleks i zdolności psychologiczne.

W "Grze w ciemno" trzeba było rozgryźć Krzysztofa Ibisza, który wykorzystywał to, że uczestnik nie wiedział, ile pieniędzy wygrywał. Na początku gracz wybierał bowiem numery kopert i stawał się ich właścicielem. Do czasu. Jeśli dobrze odpowiedział na pytanie, kopertę zachowywał. Jeśli źle, wkładał ją do niszczarki. Zabawa zaczynała się wtedy, gdy dochodziło do podsumowania gry i Ibisz próbował koperty odkupić.


W "Awanturze o kasę", poza wiedzą, trzeba było też umieć się licytować. I to znając tylko kategorię pytania! Teleturniej wymagał współpracy (polegał na rywalizacji czteroosobowych drużyn), sprytu, opanowania i refleksu. Trzeba było być szybszym od przeciwników, trzeba było wiedzieć, kiedy odpuścić, a kiedy zagrać va banque. Temperaturę gry podnosił prowadzący Krzysztof Ibisz.


"Gra w ciemno" i "Awantura o kasę" to dowody, że polskie pomysły też mogą podbijać świat. Licencję na "Grę w ciemno" sprzedano do Włoch, produkująca program Grupa ATM stworzyła również odcinki pilotażowe dla telewizji ukraińskiej. "Awanturę o kasę" sprzedano z kolei do Nowej Zelandii.

Tylko jeden

Jak dzisiaj wygląda teleturniejowy krajobraz? Słabo. Ostatnim bastionem quizów faktycznie sprawdzających wiedzę jest "Jeden z dziesięciu" (na antenie od 1994 roku). Warto przy tym podkreślić, że poziom trudności nie znajduje odzwierciedlenia w wysokości wygranych. W programie po mistrzowsku prowadzonym przez Tadeusza Sznuka zwycięzca odcinka otrzymuje 3 tysiące złotych. W zabawach opartych na zręczności, wyczuciu czy szczęściu przez lata można było wygrać więcej.


Co się stało?

Dlaczego dzisiaj teleturnieje nie są już ozdobą telewizyjnych ramówek? Najprościej byłoby powiedzieć: wyczerpanie się formuły, koniec mody, podążanie za zachodnimi trendami. Tam stacje telewizyjne postawiły na inne programy należące do nurtu reality TV: najpierw reality shows, potem talent shows. Rozwój nowych technologii sprawił też, że telewizja przestała być oknem na świat, dostarczycielem wiedzy, ostatnią instancją w rozstrzyganiu wątpliwości. Gdy odpowiedź na pytanie można w kilka sekund sprawdzić w Internecie, wiedza uczestników straciła część swojej magii.

Czy złota era teleturniejów jeszcze kiedyś powróci?

Komentarze (1 - 10 z 15)

Skończyła sie dobra telewizja i skonczyły się teleturnieje.
A idź na całość? To była rozrywka. Całą rodziną siadaliśmy przed tv i oglądalismy. A teraz? Nawet nie oglądamy, same paradokumenty, disco polo i paradokumenty i tak na przemian.
Marek VOD-owiec na wkaacjach 17.07.2015 (11:10:40)
 40  
Bardzo fajny artykuł! I jako że w ostatnim akapicie autorka udzieliła w miarę wyczerpującej odpowiedzi, więc pozostaje tylko to pytanie, czy kiedyś to powróci? Moim zdaniem nie. Przy tym rozwoju techniki i błyskawicznym dostępie do wiedzy/informacji, już chyba tylko ciekawostką będą ludzie, którzy wypełniają umysł tak obszerną wiedzą, niż czymś godnym zachwytu - co chciałoby się oglądać. Bardziej widziałbym jeszcze szanse dla programów na rozwiązywanie zadań/testów na inteligencję - ale nie te wielkie testy co TVP czasem robi, tylko takie naprawdę rzetelne. Ale i chyba to też niekoniecznie.
W czym innym ludzie już rozrywki szukają i przede wszystkim powoli odchodzą od telewizji na rzecz większej interakcji, której internet zapewnia multum!
 20  
Treść komentarza ukryta z powodu zbyt niskiej oceny - kliknij by wyświetlić
Posiadanie wiedzy już naprawdę nie jest potrzebne. Wszystkie informacje są w internecie, coraz więcej ludzi ma przy sobie smartfony. Po co mam trzymać w głowie rok zakończenia jakiejś tam wojny czy rok urodzenia jakiegoś króla Polski, skoro W KAŻDEJ CHWILI mogę w razie potrzeby w parę sekund to wszystko sprawdzić na smartfonie??? Po co zaprzątać sobie głowę informacją, która jest w internecie i dostępna po paru kliknięciach? Teleturnieje to przeżytek i posiadanie w głowie wiedzy to przeżytek. Mało tego - uważam, że jest to naturalny kierunek rozwoju ludzkości! Wiem, że mnie tu zminusują za takie poglądy, ale takie moje poglądy są i nie zamierzam się z nimi kryć!!
 37  
Tylko ktoś nie znający prawa medialnego i rozporządzeń KRRiT może się zastanawiać dlaczego stacje TV nie produkują teleturniejów. Nie ma teleturniejów? Podziękujcie KRRiT. Otóż teleturnieje, podobnie jak programy informacyjne i transmisje sportowe, nie są wliczane w tzw. kwoty programowe. Tzn, że stacja TV produkując teleturniej nie może zaliczyc go do programów polskich i europejskich. A prawo wymaga aby każda stacja TV z polska koncesją emitowała kwartalnie 33% programów polskich i ponad 50% programów europejskich. Mamy durniów w KRRiT, wiec nie mamy teleturniejów.
 24  
Taa, a jak Ci wyłączą wikipedię, to już nic nie będziesz wiedział.
 41  
Idz na całość to było coś wiekszość odcinków obejrzałem szkoda że już te czasy nie wrócą zamiast tego mamy teraz takie gnioty jak "dlaczego ja rolnik szuka żony albo inne dziadostwo
 22  
Kiedyś Polsat robił fajne teleturnieje: Życiowa szansa, Awantura o kasę, Gra w ciemno. Co ciekawe to były autorskie pomysły a nie formaty z zagranicy. Teraz ta durna Terentiew karmi gawiedź przez cały dzień paradokumentami.
 30  
Teraz jest durna telewizja i teledurnieje. Jeden z dziesięciu, to może ostatni rodzynek :(
 19  
Klikaj sobie i zdobywaj wiedzęw telefoniku. A ja ci powiem wprost - jesteś idiotą i idiotą umrzesz. Pokolenie ćwierć inteligentnych przygłupów...
 19  
 its
Taa, a jak Ci wyłączą wikipedię, to już nic nie będziesz wiedział.
Chciałbyś!!! Ale na twoje nieszczęście wikipedia jest niezniszczalna i niewyłączalna. Zawsze będę miał do niej dostęp w swoim smartfone. Zawsze wtedy, kiedy będę jej potrzebował.
 26