Agnieszka_Kapela24.07.2015 (17:29)11 komentarzy

Przepraszam, czy Wasze dziecko ma talent?

Sukces "Małych Gigantów" pokazał ludziom odpowiedzialnym za przygotowywanie ramówek, że dzieci dobrze się w telewizji ogląda. TVN już szykuje nowy talent show z udziałem najmłodszych, swoją propozycję ma wprowadzić Polsat, w TVP już jakiś czas temu mówiło się o dziecięcej edycji "The Voice". Nowy trend? Nic z tych rzeczy. Utalentowane dzieci od dawna podbijały serca telewizyjnej widowni, w tym z sukcesami biorąc udział w programach dla dorosłych. Czy ktoś zastanawia się jednak, czy obecność w telewizji jest dla dzieci dobra?
Mali giganci / Fot. TVN
Mali giganci / Fot. TVN
Takie małe, a tak ślicznie śpiewają!

Miała trzynaście lat i uczyła się w szóstej klasie szkoły podstawowej. Wykonaniem "Listu do matki" z repertuaru Violetty Villas najpierw zwyciężyła odcinek "Szansy na sukces", a po kilku miesiącach coroczny finał w Sali Kongresowej. Potem - wciąż jako bardzo młoda, bo dwudziestoletnia wokalistka - zaczęła współpracę z Piotrem Rubikiem. Małgorzata Markiewicz była bodaj pierwszym złotym dzieckiem, które pojawiło się w programach w założeniu przeznaczonym raczej dla dorosłych.

Wyglądała, jakby przyszła na szkolną akademię. Miała granatową sukienkę z białym kołnierzykiem i białe rajstopy, włosy zaplecione w dwa warkocze i przewiązane białymi frotkami. Z Wojciechem Mannem żartowała na temat swojego wieku - próbowała mu wmówić, że jest już pełnoletnia. Gdy zaczęła śpiewać piosenkę "Dłoń" z repertuaru Natalii Kukulskiej, faktycznie można było mieć wrażenie, że to głos dojrzałej osoby. Georgina Tarasiuk miała 10 lat, a swoim wykonaniem przyćmiła pozostałych uczestników tamtego odcinka "Szansy na sukces", w tym Beatę Pieczywek, która trzy lata później wygrała doroczny finał programu (śpiewając "Szklankę wody" Bajmu).


W pierwszej polskiej edycji "Mam talent" też był biały kołnierzyk. Zamiast rajstop, pojawiły się jednak podkolanówki, a zamiast warkoczy - rozwiana grzywka. Jedenastoletnia Klaudia Kulawik zaśpiewała "Dziwny jest ten świat" - piosenkę-symbol. Oczarowała jury i publiczność. Nie mniej niż o występie mówiło się wówczas (był rok 2008) o tym, że Agnieszka Chylińska, komentując występ dziewczynki, użyła słowa "zajebisty". Klaudia dotarła tymczasem do finału "Mam talent". Zajęła w nim drugie miejsce.


Inna jedenastolatka - Magdalena Welc - nie miała ani kołnierzyka, ani białych rajstop. Miała czarne spodnie i bluzkę z rękami z prześwitującej siatki, piegi i grzywkę, która trochę wchodziła jej w oczy. Zaimponowała dojrzałym, niskim głosem. Zaśpiewała "Nie, nie żałuję" - piosenkę oryginalnie wykonywaną przez Edytę Geppert. Po kilku miesiącach wygrała trzecią edycję "Mam talent" - widzowie wybrali ją, a nie Kamila Bednarka.


Kto na tym korzysta?

Po sukcesach Klaudii i Magdy dzieci masowo zaczęły się pojawiać w tych programach typu talent show, w których nie obowiązywały wiekowe ograniczenia: "Mam talent", "Must be the music", "Got to dance", "Bitwa na głosy". Takim występom, poza zachwytami, zaczęły też jednak towarzyszyć głosy, że udział w programach telewizyjnych bardziej dzieciom szkodzi niż pomaga, służy zaspokajaniu ambicji rodziców, ma na celu zdobycie pieniędzy, bo uczniowie podstawówek nie są przecież w stanie rozpocząć poważnych muzycznych czy tanecznych karier.

Ktoś te uzdolnione dzieci wyrywał niemal wprost z domu kultury i świata, w którym wszelkie artystyczne działania były formą ciekawego i wartościowego spędzania wolnego czasu, względnie: rywalizacji co najwyżej w dziecięcych konkursach. Telewizyjna machina nie miała tymczasem dla nich litości: pytania, wchodzenie z butami w prywatne życie, przebieranie i malowanie na potrzeby show... Jeśli ktoś zastanawiał się, czy jedenastolatce wypada śpiewać smutne, poważne piosenki gwiazd polskiej czy światowej estrady, bywał nazywany zazdrośnikiem. Podobnie się działo wtedy, kiedy telewizyjne sukcesy dzieci przypisywano ich wiekowi, a nie talentowi.

Jak porównać dorosłego i dziecko? Jak wytłumaczyć zwycięstwo i przegraną? Jak ocalić dzieciństwo? Jak nie zabić pasji? Jak często zadawano takie pytania? A przecież zadać je wypadało. Wszak znaliśmy już wtedy przypadki przedwczesnego rozpoczynania karier przez laureatów telewizyjnych programów, którzy byli o kilka lat starsi od Klaudii czy Magdy. Alicji Janosz - zwyciężczyni pierwszej edycji "Idola" wciąż wypomina się śpiewanie o jajecznicy. Naprawdę "swoją" płytę wydała trzy lata temu - dziewięć lat po debiucie. Krzysztof Zalewski - laureat "Idola 2" - do wydania drugiej płyty też zbierał się dziewięć lat, do debiutu woli nie wracać, bo to nie była jego muzyka. Monika Brodka - najlepsza w trzeciej serii "Idola" dopiero na "Grandzie" - swojej trzeciej płycie - pokazała, co jej w duszy gra.




Oglądalność vs dobro dzieci

Wpadania uczestników telewizyjnych programów w czarną dziurę lepiej nie śledzić. Tak jest wygodniej. Rodziców utalentowanych dzieci można skusić, rozpalając ich ambicje, przewidując zainteresowanie wielkiego świata, mówiąc o dobru dziecka, względnie: o sprawdzeniu przez profesjonalistów i wspaniałej przygodzie. Tak naprawdę dopiero przy okazji "Małych Gigantów" na szerszą skalę rozgorzała dyskusja o telewizyjnej rywalizacji z udziałem dzieci. Było sporo krytycznych głosów i... świetna oglądalność programu TVN-u. Jesienią ma się w TVN-ie pojawić "Aplauz, aplauz", w którym dzieci będą śpiewać z dorosłymi. Różne talenty dzieci będą pokazywane w szykowanym przez Polsat "SuperDzieciaku". Czy ktokolwiek pokusi się jednak o rzetelne sprawdzenie, jaką cenę mogą ponieść dzieci biorące udział w tego typu produkcjach?

Komentarze (1 - 10 z 11)

Niech Polsat wyprodukuje dziecięcą wersję Celebrity Splash!
 11  
W moim odczuciu teraz TVP powinno pójść po bandzie nieco dalej od konkurencji i wyprodukować dziecięce The Voice oraz wystawić jego zwycięzce jako pierwszego po długiej przerwie reprezentanta Polski na dziecięcej wersji Konkursu Piosenki Eurowizji.
 8  
to było pewne ze polsat nie wytrzyma presji i spapuguje kolejny program TVN
 6  
przedszkolak szuka zony
 17  
to jest dobre rozwiązanie , ale dla dzieci od powiedzmy 9-10 lat do 15 lat , a nie że przyjdą dzieci w wieku 4 z pampersem jeszcze :-D
 2  
tak wali dobrze klocka do nocnika
 3  
Wszystko to marzenia ściętej głowy, wszystko to marność i gonienie za wiatrem. Marność nad marnościami a w tej marności jeszcze większa marność.
 4  
NETFLIX PROSZĘ WEJDŹ DO POLSKI ;__;
 3  
Muje dziecko owszem ma talent ale tylko po dopalaczach.. Mowi w innym jezyku. Z zona mamy wrazenie, ze to jest albo staroegipski albo hebrajski...
 3  
A pamiętacie od przedszkola do Opola? Było też "Małe VooVoo". Zawsze są takie trendy i nie ma w tym nic złego, a czasem jest ciekawa zabawa. Ciekawe, co w tym temacie wykombinuje Polsat. Na wiosnę mieli masę ciekawych show, więc zobaczymy czy jesienią utrzymają ten poziom.
 1