Łukasz Szewczyk25.04.2016 (19:46)9 komentarzy

Politycy wpływali na Fakt? Wydawca: "to fantazje", a były naczelny wydaje książkę

Tygodnik Do Rzeczy ujawnia podsłuchy prywatnych rozmów, które mają świadczyć o wpływaniu na zmianę redaktora naczelnego Faktu. Wydawca twierdzi, że to całkowicie absurdalna spiskowa teoria. A może to tylko promocja nowej książki byłego naczelnego Faktu, która na rynku pojawi się w maju.
Tygodnik Do Rzeczy twierdzi, że dotarł do nieopublikowanych nagrań z tzw. "afery taśmowej". Jest na nich rozmowa Jana Kulczyka z Pawłem Grasiem. Podczas tego spotkania Paweł Graś miał użalać się Kulczykowi na Fakt, który atakuje rząd i córkę Donalda Tuska. Biznesmen miał zaoferować pomoc w rozwiązaniu problemu z tabloidem. Mówił, że spróbuje zainterweniować u wdowy po właścicielu niemieckiego koncernu Axel Springer.
Temat rano szybko podchwycili rządzący, którzy jeszcze niedawno szybko wymienili władze i dziennikarzy w mediach publicznych, a dzisiaj na konferencjach prasowych głosili hasła w obronie wolności mediów... prywatnych.

Nie jest też tajemnicą, że politykom PiS-u od dawna nie podobają się teksty, w których Fakt krytykuje działania rządu. Warto jednak zauważyć, że taka to już jest rola populistycznych tabloidów, że patrzą władzy na ręce grając na emocjach swoich czytelników. Dlatego zapewne stąd poczucie, że Fakt miał "przerzucić się" z PO na PiS.

Wydawca Faktu: Żadna opcja polityczna nie miała wpływu na linię redakcyjną oraz politykę personalną redakcji
Tygodnik Do Rzeczy sugeruje, że podsłuchana rozmowa mogła mieć wpływ na personalne zmiany w Fakcie. Tym bardziej, że sześć tygodni po tej rozmowie Grzegorz Jankowski zrezygnował z funkcji redaktora naczelnego najpopularniejszego tabloidu w Polsce. Jednak w wydanym oświadczeniu wydawca zaprzecza, by o zmianach w redakcji decydowały jakiekolwiek naciski polityczne.
Nie wchodzimy w dyskusję na temat tej spiskowej teorii, która jest całkowicie absurdalna. Twierdzenie, że były naciski polityków w sprawach dotyczących członków czy szefów redakcji, jest nieprawdą. Nie możemy powstrzymać ludzi przed rozpowszechnianiem ich fantazji na temat wywierania wpływu na redakcję gazety, tyle że te fantazje nie dotyczą ani "Faktu", ani żadnej innej redakcji w naszej Grupie.

Grzegorz Jankowski zdecydował się odejść z redakcji dziennika Fakt, po 10 latach kierowania nią, na własną prośbę. Żadna opcja polityczna nie miała wpływu na linię redakcyjną oraz politykę personalną redakcji. Friede Springer, akcjonariuszka Axel Springer SE oraz wiceprzewodnicząca Rady Nadzorczej, nie bierze udziału w podejmowaniu decyzji dotyczącej pracowników Spółki Ringier Axel Springer Media AG.

Peter Prior jest niezależnym konsultantem, który doradzał przez wiele lat redakcjom należącym do szwajcarskiego wydawnictwa Ringier, na różnych rynkach. Jeśli zaś chodzi o »Fakt«, to zadaniem Pana Priora jest wyłącznie konsultacja służąca rozwijaniu warsztatu dziennikarskiego oraz makiety dziennika.

Ringier Axel Springer Polska, kontynuując strategię digitalizacji Grupy, powierzył stanowiska wiceredaktorów osobom, których kompetencje pozwalają na jej realizację. Panu Bugajskiemu i Pani Niedzieli zaproponowano wysokie stanowiska w pionie prasy drukowanej, których jednak nie przyjęli i odeszli z firmy
- głosi oświadczenie spółki Ringier Axel Springer Media
Afera wywołana dla promocji książki?
Opinia publiczna zastanawia się dlaczego nagrania sprzed kilku lat zostały ujawnione dopiero teraz. W czasie gdy politycy PiS narzekają na krytykujące tekstu tabloidów, a opinia publiczna ostro krytykuje zapisy tzw. dużej ustawy medialnej. Pikanterii dodaje także fakt, że już w maju 2016 roku na rynku zadebiutuje książka Grzegorza Jankowskiego - "Fakt. Tak było naprawdę".

Okłądka książki "Fakt. Tak było naprawdę"
Okłądka książki "Fakt. Tak było naprawdę"

Komentarze (1 - 9 z 9)

PISiory obrońcy niemieckiego szmatławca.
 8  
Ciekawe co napisze? Żelazko zjadło jabłka w sadzie, mysz komputerowa zgwałciła pana Tadeusza. To będzie HIT.
 4  
wolność słowa to mit. Nigdzie na świecie nie ma pełnej wolności słowa, za to funkcjonują różne formy ograniczeń. A skoro tak to nie można powiedzieć, że jest wolność słowa bo wielu rzeczy nie można mówić, a jak się powie to można zostać surowo ukaranym.
 3  
brocz
jesteś sfrustrowanym lisim ŁAJNEM
 5  
Polityk partii rządzącej (kapciowy Tuska) wypłakuje się w rękaw miliarderowi. KABARETON.
.....................................................................
:Paweł Graś: Jeszcze ważne, żeby te media kurde, jakoś doceniały to, co się dzieje.

Jan Kulczyk: No więc z „Faktem” kłopot, to jest… „Fakt” należy do Springera? Tak?

Paweł Graś: Tak, to jest przedziwna sytuacja wiesz.

Jan Kulczyk: A Merkelowa nic tam nie może?

Paweł Graś: Myśmy gadali z nimi. I tak, i siak. Oni z jednej strony mówią, ci Niemcy, że oni patrzą wyłącznie biznesowo i że się nie wtrącają, nie wpływają i tak dalej. Taka kurde gazeta, która zajmuje się wyłącznie hejtem i nieustannym atakowaniem rządu i premiera, to jest kurde mać obłęd.

Jan Kulczyk: Słuchaj, ja rozeznam, wiesz, ja mam takiego faceta, który wiesz, jest tam u nas w grupie, on jest senatorem i jest adwokatem. Ja tą… u niego dwa razy widziałem tą Springerową. Wiesz?

Paweł Graś: To jest gazeta niemiecka bądź co bądź. Tu pojadę Kaczyńskim trochę - ale żeby była tak zaangażowana w atakowanie rządu. To jest aż nieprzyzwoite.

Jan Kulczyk: Ale czy coś może być na rzeczy, coś się stało?

Paweł Graś: Nie. To jest psychologiczna mentalność. PiS-iorem jest naczelny. To na pewno. Naczelny „Faktu” - Jankowski. To jest, ja z nim gadałem parę razy. To jest raz, to jest jeden powód taki, wiesz… mega na tym poziomie najwyższym. On po prostu ma takie przekonanie. I generalnie jest po ich stronie. Po drugie, oczywiście, gazeta musi atakować rząd, bo taka jest jej rola, bo inaczej by się nam w głowie poprzewracało, gdyby nas nie atakowali. OK, można, można oczywiście, ale…

Jan Kulczyk: Nie można tak, że za wszystko.

Paweł Graś: Za wszystko, no za wszystko."
 4  
To że tzw. politycy wpływają na prywatne gazety czy stacje TV to wiadomo od zawsze. Niestety podobnie jest z instytucjami państwowymi takimi jak rzekomo niezależna TVP.
 0  
Dla osób, które chciałyby przeholować z komentarzem....
Na posiedzeniu Komisji Sejmowej taka wychudła babka z Łodzi wołała o skandalu, ze pisiory wywalili dziesiatki dziennikarzy......formalna prawda jest taka, że prawie NIKOGO. Prawie wszyscy odeszli na własna prośbę lub porozumieniem stron.....
Tak samo "Na własna prośbę" odszedł zapłakany w dniu odejścia naczelny Faktu...

Tylko kompletnie niemoty sadzą, ze jak oligarcha coś obiecał...to jego słowo śmieć?
 0  
oby ludziom żyło się lepiej, ośmioletnia republika bananowa
jeszcze nie raz nas zaskoczy swoją tolerancją i tak pamietną wolnościa mediów
 4  
Co za pedalski nick "kiki0" Od branzlowania się przed komputerem zlasował ci się mózg.
 1