Łukasz Szewczyk16.12.2016 (12:27)19 komentarzy

Media protestują, nie pokazują polityków. Polacy chcą więcej takich dni w mediach

Ponad 30 redakcji, z wyjątkiem mediów publicznych oraz "niepokornych" mediów prawicowych, bierze udział w Dniu Bez Polityków. Dziennikarze protestują przeciw ograniczaniu Polakom dostępu do publicznych informacji z Sejmu i Senatu. Polacy zmęczeni kłótniami polityków proszą o więcej takich dni w polskich mediach.
Zamazna twarze - Fakt 16 grudnia 2016
Od rana trwa "Dzień Bez Polityków" w polskich mediach. W ten sposób dziennikarze protestują przeciw planom wprowadzenia od 2017 roku nowych zasad funkcjonowania mediów w Sejmie i Senacie, które oficjalnie mają poprawić "komfort pacy dziennikarzy". W rzeczywistości utrudniają swobodne relacjonowanie opinii publicznej prac Sejmu i Senatu (więcej o tym TUTAJ.
Do protestu dołączyło prawie 30 redakcji, które na swoich łamach bardziej lub mniej informują o proteście, wyjaśniając swoim czytelnikom efekty wprowadzanych zmian.

Jak przebiega protest?
O pranku słuchacze głównych stacji radiowych mogli posłuchać rzeczowych rozmów ze specjalistami. Dziś gościem RMF FM był profesor Szewach Weiss, były przewodniczący parlamentu izraelskiego i były ambasador Izraela w Polsce. Z kolei gościem Radia Zet był Sławomir Dębski - dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Stacja przez cały dzień informują o trwającym proteście.

W Radiu TOK FM porannymi gośćmi byli Aleksander Smolar z Fundacji Batorego oraz Adam Bodnar - Rzecznik Praw Obywatelskich. Stacja przez cały dzień nie zaprasza polityków, ale informuje o ważnych głosowania w Sejmie. Podkreślmy jednak, że na antenie informacyjnego Radia TOK FM przez cały rok dominują rozmowy ze specjalistami, naukowcami i publicystami nad politykami.

Także kanały informacje takie jak TVN24 czy Polsat News od rana unikają rozmów z obecnymi posłami Sejmu i Senatu. W zamian stacje emitują rozmowy z dziennikarzami oraz ze specjalistami m.in. na temat ograniczania praw Polaków do informacji. TVN24 dodatkowo nadaje nagrania audio z politykami, nagranymi w Semie, z czarną planszą oraz komunikatem, że od 1 stycznia 2017 roku takiej wypowiedzi nagrać nie będzie można.

Ciekawie protest przebiega w prasie. Super Express umieścił mocny tekst o marszałku Sejmu jako cenzorze. Z kolei Fakt zdecydował się zamazać twarze polityków:
Dzień Bez Polityków w Fakcie / Fot. Twitter/@RobertFelus
Białe plamy z informacją "Tu nie piszemy o pracach Sejmu" widzą z kolei czytelnicy Pulsu Biznesu:
Dzień Bez Polityków w Pulsie Biznesu / Fot. Twitter/@Puls_biznesu
Z kolei redakcja dziennika Polska The Times przygotowała komunikat dla czytelników w czarnej ramce:
Dzień Bez Polityków w Polska The Times / Fot. Twitter/@polskathetimes
Natomiast taki komunikat opublikowano w Dzienniku Gazecie Prawnej:
Dzień bez polityków w Dzienniku Gazecie Prawnej / Fot. Gazeta.pl
Gazeta Wyborcza także przyłączyła się do protestu. W piątkowym wydaniu publikuje apel, jej dziennikarze nie obsługują dzisiaj prac Sejmu co czytelnicy już mogą zauważyć na portalu Wyborcza.pl, a jutro także w wydaniu papierowym. Z kolei w Rzeczpospolitej nie ukazały dziś materiały z Sejmu, brakuje ich także na portalu Rp.pl.

Do protestu dołączyły także duże media internetowe. Onet.pl, Wirtualna Polska i Gazeta.pl przez cały dzień nie będzie publikował zdjęć polityków. Do protestu na swoich internetowych łamach dołączyły także tygodniki opinii - Newsweek oraz Polityka, która opublikowała zdjęcie pustej sali plenarnej w Sejmie ze stemplem: "Brak dostępu":

Dzień bez polityków na Polityka.pl / Fot. Polityka.pl
Widzowie proszą o więcej dni bez polityków
Dziennikarze w ten sposób protestują przeciw łamaniu konstytucji, która gwarantuje obywatelom prawo do informacji o władzy publicznej i osób pełniących funkcje publiczne. Widzowie, słuchacze i czytelnicy z jednej strony rozumieją protest mediów, ale z drugiej strony w mediach społecznościowych nie brakuje zadowolenia, że wreszcie w mediach zabrakło polityków. Odbiorcy mediów dostrzegają, że gdy zabraknie polityków media potrafią prowadzić rzeczowe, bez emocji rozmowy ze specjalistami, z których widz więcej się dowiaduje niż z kolejnej, jałowej kłótni polityków przed kamerami.

Trzeba uczciwie przyznać, że dziennikarze sami zapracowali na taką opinię. Widzowie zmęczeni są przesytem polityków w polskich mediach informacyjnych. Tym bardziej, że z polityków często kreuje się na tzw. celebrytów. Jednocześnie media do swoich programów często zapraszają polityków o odmiennych poglądach, wiedząc, że rozmowa z dużym prawdopodobieństwem zakończy się kłótnią, wzbudzając emocje wśród widzów i słuchaczy.

Komentarze (1 - 10 z 19)

To prawda TOK FM to jedynie, strawne informacyjne medium. Pojawią się politycy, ale więcej jest tak fajnych rozmów bez głupich polityków. Poruszanych jest tez wiele ważnych tematów. Bez podniecana się dziennikarzy, jak ma to miejsce w TVN24.
 4  
Pomysł "Faktu" - znakomity. Zasłaniać brzydotę. Wartość estetyczna gazety od razu poszybowała pod niebiosa. Żeby tak było codziennie!
 18  
i gitarka....
 18  
PIATKI WIECZOR +
WSZYSTKIE SOBOTY ,NIEDZIELE I SWIETA!!!!!
BEZ TYCH DARMOZJADOW W TV!!!
ALE WLACZNIE Z TNV 24, POLSATEM NEWS CZY TVP INFO!!!
 24  
No w końcu! Brawo, bo tych opasów i opasek już nie mogę oglądać. Więcej takich dni!!!!!!!
 21  
w końcu normalność, ludzie już mają dosyć oglądania tych samych gęb politycznych od 25 lat, a niektórych nawet u dłużej.
 26  
"Trzeba uczciwie przyznać, że dziennikarze sami zapracowali na taką opinię." Sprawa dyskusyjna. Po prostu posłowie (głównie z PiSu) wprowadzając taką zasadę, po pierwsze sami na siebie ukręcą pętle na szyje, a po drugie unikną niewygodnych pytań ze strony mediów. Widocznie za dużo mają do ukrycia, że na niektóre pytania odpowiadać nie chcą. Dzięki temu rozporządzeniu chcą zamknąć usta mediom, ale już widać, że to wszystko wymknęło się im spod kontroli. Od 1.01.2017 jedynymi słusznymi mediami będzie TVPiS, Republika TV i Telewizja Trwam, czyli stacje z najmniejszą oglądalnością.
Krzysztof Jędrzejewski 16.12.2016 (17:35:39)
 12  
Miał być dzień bez polityków, a tymczasem zupełnym przypadkiem mamy relację z blokady obrad sejmu na temat przyszłorocznego budżetu, ponieważ poseł Szczerba [ten co płacze o 2.500 od ponad roku] poszedł na mównicę i pajacował,prowokował m.in nazywając marszałka "kochanym". Kiedyś Lepper blokował,był nazywany warchołem, kim jest dziś Petru i jego klika? Kim jest Schetyna i jego banda? Sami sobie odpowiedzcie. Moim zdaniem to pajacowanie wcale na dobre nie wyjdzie,bo jak ludzie widzą te ucieszone mordy robiące sobie selfie i machające do kamery podczas rozmów - jak się domyślam z rodzinami i znajomymi - to raczej nie są po ich stronie. I pomyśleć,że chodzi o jakiegoś Szczerbe,kim on w ogóle jest??
 19  
@johnyB - już propisowski śmieć jątrzy :D Ale kmiotek :D Naprawdę kolo spłodził cię ktoś po pijaku i to na miękko :D
 23  
@johnyB
Wiesz co robi naczelnik, kiedy go zapytać o sex... - odwraca kota ogonem... :D
Od 1.01.2017 jedynymi słusznymi mediami będzie TVPiS, Republika TV i Telewizja Trwam, czyli stacje z najmniejszą oglądalnością.
I co z tego, że nikt normalny tego gówna nie ogląda - naczelnik ogląda..., no i jeszcze kot.
 2