Łukasz Szewczyk06.06.2017 (17:21)14 komentarzy

RPO: Projekt ustawy abonamentowej narusza prawa obywateli. "Dociska tylko jedną grupę"

Rzecznik praw obywatelskich wylicza błędy projektu nowelizacji ustawy, który ma skłonić ludzi do tego, by płacili abonament RTV. W ocenie RPO projekt jest wątpliwy z punktu widzenia polskiego i unijnego prawa o ochronie danych osobowych, chce uszczelnić system poboru abonamentu w sposób niesprawiedliwy - bo dociskając tylko jedną grupę obywateli (tych, którzy korzystają z płatnej telewizji).
telewizja telewizor tv
Jak podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich, przekazany przez rząd do Sejmu projekt zakłada, że jeśli ktoś podpisał umowę z telewizją kablową (zawarł umowę o dostarczanie telewizji płatnej), to ma odbiornik telewizyjny w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. W związku z tym - aby uszczelnić system zbierania opłat abonamentowych na rzecz publicznej telewizji i radia dostawcy usług telewizji płatnej zostaliby zobowiązani do przekazywania danych o abonentach. W ten sposób państwo łatwiej kontrolowałoby, kto ma telewizor i nie płaci abonamentu (przepisy te nie dotkną jednak tych, którzy mają telewizor, ale nigdy go nie zarejestrowali i nie korzystają z kablówek - ale np. z VOD, albo płatnych usług świadczonych spoza Polski).
"Nie kwestionując konieczności przyjęcia przepisów, które będą sprzyjały poprawie obowiązujących rozwiązań, a co za tym idzie - realizowaniu misji publicznej mediów - pragnę podkreślić, że w trakcie prac nie rozważono żadnych alternatywnych sposobów osiągnięcia zamierzonego celu" - napisał do marszałka Sejmu Adam Bodnar, który jednocześnie zwraca uwagę na wady zaproponowanego rozwiązania.

Naruszona ochrona danych obywateli
RPO podkreśla, że dane osobowe są wartością istotną i podlegają w demokratycznym państwie prawnym ochronie. Zasady przetwarzania tych danych uregulowane są w ustawie o ochronie danych osobowych. Ustawa podaje przesłanki, jakie pozwalają na przetwarzanie danych w innym celu niż ten, dla którego zostały zebrane (to przypadek sieci kablowych, które nie zbierały od abonentów ich danych po to, by przekazać je Poczcie Polskiej). "Czy te przesłanki mogą być wykorzystane w ustawie o abonamencie RTV?" - pyta rzecznik. Dyskusyjne jest bowiem, jak powinny być spełnione te przesłanki (jeśli kumulatywnie - to proponowane rozwiązanie nie byłoby właściwe).

Sytuację komplikują jeszcze bardziej przepisy unijne: obowiązujące i te, które wejdą za rok. Jest bowiem wątpliwe, czy projekt "abonamentowy" jest zgodny z obowiązującą dyrektywą w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych. Wyraźnie podkreśla ona wymóg "konieczności" jako przesłanki dopuszczalności przetwarzania danych. Według RPO, dla Poczty dane z kablówek nie są "konieczne" - mogłaby ona wykonywać swoje zadania związane z pobieraniem abonamentu bez sięgania do baz danych osobowych dostawców usług telewizji płatnej.

Sytuację polskiego projektu ustawy skomplikuje jeszcze bardziej to, że za rok (25 maja 2018 r.) wejdą w życie przepisy wynegocjowanego wspólnie przez wszystkie kraje Unii (w tym Polskę) ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych. Będą one wiązały bezpośrednio wszystkie kraje członkowskie, i - zgodnie z polską Konstytucją - będą miały pierwszeństwo przed polskimi ustawami. Wobec tego działające w Polsce firmy będą miały obowiązek nie stosować ustawy, która będzie sprzeczna z tym rozporządzeniem. A stanowi ono, że dane osobowe muszą być zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach, i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami.

Rzecznik Prawo Obywatelskich w swoim stanowisku podkreśla, że prawo telekomunikacyjne stanowi, że tajemnicą telekomunikacyjną objęte są m.in. dane dotyczące użytkownika. Przepisy te wyraźnie zakazują przekazywania takich treści przez osoby inne niż nadawca i odbiorca komunikatu. Owszem, tak jak w przepisach o ochronie danych osobowych, tu też są odstępstwa i projektowana ustawa o abonamencie do takiego odstępstwa właśnie się odwołuje. Jednak rzecz dotyczy ingerencji w konstytucyjne prawo do prywatności oraz prawo do autonomii informacyjnej - ingerencja w takie wartości wymaga dobrego uzasadnienia "niezbędności w demokratycznym państwie prawnym". Nie może to być zatem czysto formalny zabieg, polegający na przyjęciu podstawy ustawowej, lecz musi towarzyszyć temu również uzasadnienie merytoryczne. Uzasadnienie do projektu ustawy nie wyjaśnia w ogóle, dlaczego akurat takie, a nie inne, rozwiązanie zaproponowano.

Różnicowanie odbiorców
RPO zwraca także uwagę, że projektowana ustawa wpłynie na obrót danymi osobowymi tych, którzy korzystają z telewizji kablowych. I tu pojawia się kolejny problem: czy dopuszczalne jest to, by danina publiczna (a jest nią Abonament RTV) nakładana była w taki sposób. Realizowany przez ustawę cel uszczelnienia systemu dotyczyć będzie wyłącznie części osób zobowiązanych do ponoszenia opłat abonamentowych.

Nie bez znaczenia pozostają również argumenty podnoszone przez operatorów, że przyjęcie projektu w zaproponowanym kształcie może w praktyce skłonić abonentów do rezygnacji z usług dostawców krajowych na rzecz płatnych platform i serwisów umiejscowionych poza terytorium Polski. W efekcie doprowadzi do utraty przychodów przez Skarb Państwa, a także Polski Instytut Sztuki Filmowej. Głosy te powinny zostać należycie uwzględnione w toku prac nad rozwiązaniami dotyczącymi finansowania realizacji misji publicznej publicznego radia i telewizji.

RPO nie przekonuje również koncepcja włączenia podmiotów prywatnych (dostawców usług telewizji kablowej) w proces poboru daniny publicznej poprzez zobowiązanie ich do przekazania danych osobowych osób zawierających umowę o dostarczanie usług telewizji płatnej. Pozyskiwanie danych osobowych do celów publicznoprawnych prowadzić będzie bowiem do zmiany warunków umów zawartych wcześniej w trybie prywatnoprawnym, co może budzić obawy z punktu widzenia ochrony praw stron takiej umowy.

Na koniec RPO zauważa, że w raporcie z konsultacji projektu poinformowano, że Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych sformułował stanowisko odmienne od RPO, jednak - kiedy zapoznać się z tym stanowiskiem, to widać, że pozytywna ocena dotyczy uwzględnienia części uwag zgłoszonych na wcześniejszych etapach uzgodnień. GIODO nadal stwierdza, że "podtrzymuje wątpliwości wobec koncepcji zaangażowania dostawców usług telewizji płatnej, a więc podmiotów prywatnych, w proces poboru opłat abonamentowych, będących rodzajem daniny publicznej, poprzez możliwość pozyskiwania przetwarzanych przez nich danych odbiorców końcowych" . Dalej dodaje, że "w razie przyjęcia zaproponowanych przepisów dochodzić będzie do pozyskiwania danych osobowych w drodze ustawowej zmiany warunków umów o charakterze prywatnoprawnym, co wydaje się wysoce wątpliwe z punktu widzenia ochrony praw konsumentów, będących podmiotami tychże danych. Pozostające poza wolą stron umowy, zarówno zmiana pierwotnego celu przetwarzania danych, jak i możliwość udostępnienia danych osobowych innemu podmiotowi nie powinna być wprowadzana poprzez nowelizację obowiązujących przepisów prawa, chociażby ze względu na to, że dotyczyłoby zawartych już, trwających umów".

Komentarze (1 - 10 z 14)

RPO protestuje bo jako jeden z nielicznych nie został jeszcze "zpisiorzony" i myśli. Znając pisobolszewię, to będą za wszelką cenę chcieli i ten urząd przejąć/zlikwidować.
Oczywiście wszystko to odbywać się będzie z rozdzieraniem szat i bogoojczyźnianą obłudą.
 16  
Treść komentarza ukryta z powodu zbyt niskiej oceny - kliknij by wyświetlić
Dociska jedną grupę, ale jest to największa grupa. Często telewizyjnych cwaniaków,którzy nie płacą od lat, NIGDY nie zniesionego abonamentu.... nie płacą,a powinni płacić, bez względu na to kto rządzi. Ile musiałby zapłacić "janusz", który od lat nie płaci?? Niech się cieszy abolicją i do kasy marsz. A po drugie jak wiemy to nie koniec zmian i wkrótce abonament będą płacić wszyscy.
 31  
Dociska jedną grupę, ale jest to największa grupa. Często telewizyjnych cwaniaków,którzy nie płacą od lat, NIGDY nie zniesionego abonamentu.... nie płacą,a powinni płacić, bez względu na to kto rządzi. Ile musiałby zapłacić "janusz", który od lat nie płaci?? Niech się cieszy abolicją i do kasy marsz. A po drugie jak wiemy to nie koniec zmian i wkrótce abonament będą płacić wszyscy.
Posiadam płatną telewizję i za nią płacę. Płacę tez dodatkowo za chory abonament dla telewizji, której w ogóle nie oglądam (TVP)
Wolałbym być zwolniony z opłaty za beznadziejną telewizję nazwaną przez złodziei opłatą za używanie telewizora i radioodbiornika.
 10  
opłata abonamentowa jest pobierana nie dlatego że ty będziesz strzelał focha i nie oglądał publicznej telewizji tylko dlatego że posiadasz odbiornik tv-najpierw dowiedz się czego dotyczy problem a potem pisz bzdury tak jak ten mike69 będący chyba na stałym etacie komentatora tej ustawy o której nie ma zielonego pojęcia
 20  
opłata abonamentowa jest pobierana nie dlatego że ty będziesz strzelał focha i nie oglądał publicznej telewizji tylko dlatego że posiadasz odbiornik tv
Dlatego cała ustawa jest postkomunistyczna. Jak można płacić abonament za posiadanie samego urządzenia, z którego się nie korzysta?

Komercyjny abonament na ok. 100 kanałów wynosi 50zł. A za raptem kilka kanałów TVP marnej jakości jest haracz w wysokości 22zł. Chyba jakieś proporcje są zaburzone, nie sądzisz?
 18  
Masz rację, że opłata radiowo-telewizyjna jest pobierana za posiadanie stosownego odbiornika. Podobnie jest w przypadku opłaty akcyzowej jak i opłaty drogowej w paliwie. Z tym, że z tymi dwoma podatkami dzielą ją istotne różnice. Jest przeznaczana na konkretny cel, a nie tylko łatania dziury budżetowej oraz nie zależy od tego czy w rzeczywistości korzystamy z finansowanych w ten sposób mediów.
 6  
ale kogo to interesuje na co jest przeznaczany abonament-czy ty człowieku wiesz za co płacisz ten abonament jeśli nie to powtórzę-za posiadanie odbiornika tv-co mnie interesuje jakaś opłata akcyzowa w paliwie jeśli to są dwie inne opłaty
 11  
500+ dali to szukają pieniędzy,bo dług rośnie..........
 9  
czy ty człowieku wiesz za co płacisz ten abonament jeśli nie to powtórzę-za posiadanie odbiornika tv
To pewnie się ucieszysz, jak wkrótce każą ci płacić za posiadanie szczoteczki do zębów Ministerstwu Zdrowia, za posiadanie komputera Ministerstwu Cyfryzacji, a za posiadanie drewnianych lub plastikowych mebli Ministerstwu Środowiska.
 3  
Ja mam usługę internet z TV a telewizora nie mam. Po prostu było taniej niż z samym internetem.
 0