Łukasz Szewczyk13.12.2017 (7:52)28 komentarzy

HFPC: Wysoka kara dla TVN24 to zagrożenie dla wolności słowa w Polsce

Upoważnienie przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji przewodniczącego rady do nałożenia wyjątkowo surowej kary finansowej na stację telewizyjną TVN24, bez publicznego podania szczegółowego uzasadnienia tej decyzji, stanowi poważną ingerencję w wolność słowa - uważa Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
HFPC: Wysoka kara dla TVN24 to zagrożenie dla wolności słowa w Polsce
Jak już informowaliśmy, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podjęła decyzję o ukaraniu telewizji TVN24 kwotą 1,479 mln złotych za relacje grudniowych wydarzeń w Sejmie. W ocenie KRRiT, telewizja TVN24 miała naruszyć ustawę o radiofonii i telewizji poprzez "propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu". Z kolei telewizja TVN w wydanym oświadczeniu odrzuca oskarżenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przeciwko TVN24 i zapowiada, że złoży apelację od decyzji nakładającej na spółkę karę za obsługę wydarzeń w Sejmie i pod Sejmem RP w grudniu 2016. TVN24 uważa, że oskarżenia sformułowane przez KRRiT opierają się na skrajnie nieobiektywnym i niestarannym raporcie sporządzonym na zlecenie Rady przez osobę związaną z telewizją Trwam i Wyższą Szkołą Kultury Medialnej w Toruniu. W ocenie TVN nałożona kara jest bezpodstawna. Spółka TVN, po zapoznaniu się z treścią decyzji KRRiT, odwoła się do Sądu Okręgowego w Warszawie

HFPC: Poważna ingerencja w wolność słowa
Do sprawy odniosła się Helsińska Fundacja Praw Człowieka. W stanowisku podkreśliła, że kara dotyczy relacjonowania wydarzeń, które wzbudzały wyjątkowo silne i uzasadnione zainteresowanie opinii publicznej, czyli tzw. kryzysu parlamentarnego w grudniu 2016 r. oraz związanych z nim protestów społecznych.
Fundacja podkreśla, że przekazywanie informacji zarówno na temat prac parlamentu, jak i zgromadzeń publicznych należy do podstawowych obowiązków mediów wypełniających funkcję tzw. publicznego stróża i ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego. Na konieczność zapewnienia przez organy państwa swobody relacjonowania tego rodzaju wydarzeń wprost zwraca uwagę Europejski Trybunał Praw Człowieka. W świetle wskazanych wyroków, decyzję KRRiT trudno pogodzić z wypracowanymi przez Trybunał standardami wolności słowa.

Funkcja kontrolna mediów nie może sprowadzać się do przekazywania wyłącznie pochlebnych informacji na temat władzy publicznej. Fundacja podkreśla, że ochrona swobody wypowiedzi w sektorze mediów prywatnych jest tym bardziej istotna w sytuacji, gdy przeprowadzona w 2016 roku reforma mediów publicznych doprowadziła do utraty możliwości bezstronnego relacjonowania przez nie działalności władzy publicznej. Media prywatne stały się więc jedynym źródłem krytycznych czy niewygodnych dla rządu informacji. Nękanie ich dotkliwymi karami za relacjonowanie wydarzeń mających istotne publiczne znaczenie może być w tych okolicznościach odebrane jako dążenie do ograniczenia pluralizmu na polskim rynku mediów.

"Obawiamy się, że działanie takie ma na celu nie tylko represję wobec konkretnej telewizji, ale wywołanie szerszego "skutku mrożącego" (chilling effect) także wobec pozostałych nadawców, którzy chcieliby rzetelnie wypełniać zadania mediów w demokracji, w tym funkcję kontrolną wobec władzy publicznej. Należy pamiętać, funkcja ta nie może sprowadzać się do przekazywania wyłącznie pochlebnych informacji na temat władzy publicznej, ale jej istotą jest relacjonowanie wszelkich wydarzeń ważnych z punktu widzenia interesu publicznego, w tym takich, które wzbudzają duże emocje społeczne i w sposób, który ma negatywny wydźwięk dla rządzących" - napisano w stanowisku.

Decyzję KRRiT skontroluje polityczny sąd?
Dodatkowy niepokój fundacji wzbudza kwestia zapewnienia skutecznej i niezależnej kontroli sądu nad decyzją KRRiT. Zgodnie bowiem z procedowanym właśnie projektem ustawy o Sądzie Najwyższym, ostatecznie w sprawach, w których złożono odwołanie od decyzji Przewodniczącego KRRiT mogą orzekać sędziowie z nowo powoływanej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Izba ta zostanie obsadzona przez reformowaną obecnie Krajową Radę Sądownictwa, której skład będzie wybierany przez polityków.

Apel do KRRiT
W związku z powyższym fundacja zaapelowała do KRRiT o rzetelne wykonywanie ustawowych zadań oraz respektowanie standardów wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji, do czego zobowiązuje Radę art. 213 ust. 1 Konstytucji, który brzmi: "Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji".
Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Komentarze (1 - 10 z 28)

Stany Zjednoczone są zaniepokojone decyzją Polski o ukaraniu prywatnego nadawcy telewizyjnego TVN za domniemane stronnicze relacjonowanie demonstracji pod parlamentem w grudniu ubiegłego roku - oświadczył Departament Stanu USA.

"Wydaje się, że decyzja ta podważa wolność mediów w Polsce, bliskiego sojusznika (...) Wolne i niezależne media są niezbędne dla silnej demokracji" - podkreślił w komunikacie amerykański resort dyplomacji.
 5  
Wiadomo, że opinię o rzekomej stronniczości relacji TVN wydała niejaka Karp, absolwentka teologii związana z mediami Rydzyka. Typowy przykład konfliktu interesów i dokopywania konkurencji.
 5  
Nomen omen praktycznie kobieta nie znana w środowisku z prac naukowych w tym temacie. Nie znane są jej metodologie badawcze. Tak można wyczytać w internecie.

Tymczasem jak donosi internet
"Wymiana premier Szydło na premiera Morawieckiego miała tak zdenerwować zwolennika PiS, że wtargnął do biura partii w Piotrkowie i zagroził, że jeśli do zmian dojdzie, on targnie się na własne życie. "
Niech mi ktoś powie że wyznawcy tej partii to nie członkowie sekty :)
 2  
"Jedyną siłą tego rządu są media, które walczą z opozycją. To chore, bo w normalnej demokracji media patrzą rządowi na ręce" - to wpis Andrzeja Dudy z czerwca 2012 roku. Uściślijmy, że wtedy PiS był opozycją. Internauci uznali, że teraz jest właściwy moment by te słowa przypomnieć.
 4  
2014 - kara dla TV Trwam od Jana Dworaka z KRRiT jest słuszna, żyjemy w demokratycznym państwie i nie można nawoływać do przemocy
2017 - kara dla TVN24 (w wysokości wartości godziny czasu reklamowego) to zamach dla demokracji

Media lewicowe
 7  
2014 rok - "Telewizja Trwam dostała 50 tys. zł kary. Za pochwałę spalenia Tęczy na placu Zbawiciela podczas Marszu Niepodległości" -> to jest nawoływanie do nietolerancji.

2017 rok - Blisko 1,5 mln, za: Dr Hanna Karp, która przygotowała dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji analizę materiałów TVN24 w dniach 16-18 grudnia ub.r., uważa, że w relacjach stacji w kluczowych sytuacjach pokazywano „bulwersujące przemocowe obrazy, w ciszy, bez słowa komentarza”.


Cóż za kuriozum kara za MILCZENIE !!! :)))))
#PaństwoPIS
 1  
Kogo obchodzi opinia jakiejś helsinskiej fundacji praw lewaka?
 5  
Fundacja Praw Człowieka, załóż okulary prawaku.
johnyB - ten prawdziwy 13.12.2017 (10:44:26)
 2  
Was prawaków to żadna opinia nie interesuję. Mówią wam że że was bagno pochłonie, ale wy dalej w to bagno brniecie.
Znamienne są słowa posłanki Pawłowicz, która z rozbrajającą szczerością na komisji mówi że proponowana zmiana jest wprost niekonstytucyjna, ale dobro partii jej nakazuje głosować za :)
 6  
Dlaczego TVN24 jest kodowany ? W naziemnej tv MAX8 są wolne 2 sloty blokowane i niewykorzystane od dwóch lat orzez TVPis. TVN24 ODKODOWANY I TEŻ W NAZIEMNEJ TV !
 2