Łukasz Szewczyk15.12.2017 (8:13)64 komentarze

KRRiT wystraszyła się gigantycznej kary nałożonej na TVN24. "Banda idiotów"

Popłoch w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Decyzję rada krytykuje nie tylko świat, ale także sam prezes PiS. Z kolei Rada jest gotowa spotkać się z przedstawicielami TVN, i radzi stacji jak odwołać się od decyzji.
Od kilku dni nie milkną echa kary nałożonej przez KRRIT na TVN24 gigantycznej kary prawie 1,5 mln zł za relacje grudniowych wydarzeń w Sejmie. W ocenie KRRiT, telewizja TVN24 miała naruszyć ustawę o radiofonii i telewizji poprzez "propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu".
Karę dla TVN24 od kilku dni ostro krytykują nie tylko polskie i światowe media, ale także różne organizacje. Helsińska Fundacja Praw Człowieka podkreśla, że działanie KRRiT stanowi poważną ingerencję w wolność słowa. Z kolei Towarzystwo Dziennikarskie podkreśla, że ostatnie działania KRRIT to nowa jakość w walce władzy państwowej z krytycznymi wobec niej mediami i ostrzega, że kolejnym krokiem będzie odbieranie koncesji.

Sprawą zainteresowała się także amerykańska dyplomacja, która w oświadczeniu krytycznie oceniła nałożenie kary na TVN24. Amerykanie przypomnieli, że "wolne i niezależne media są jednym z głównych filarów demokratycznego państwa". W ich ocenie, decyzja KRRiT "zdaje się podkopywać i ingerować w wolność mediów w Polsce, kraju, który jest naszym bliskim sojusznikiem". Z kolei KRRiT odpowiedziała Amerykanom, że... 1,5 mln zł to "niska kara nie może w żaden sposób wpłynąć na sytuację finansową nadawcy". Dodając, że kara "ma być jednak czytelnym sygnałem, by działał w poczuciu odpowiedzialności za słowo". Z kolei wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego stwierdził, że "karanie prywatnej telewizji za relacjonowanie protestów w parlamencie jest absolutnie nieakceptowalne".

Okazuje się, że skala krytyki Polski przerosła samą partię rządzącą. Jak podaje Wirtualna Polska, na KRRiT wściekły był sam prezes PiS Jarosław Kaczyński, który "chciał natychmiast ich wszystkich odwołać". - Banda idiotów. I jeszcze ta ekspert od szklanej kuli. Ale to wszystko na własne życzenie, bo właśnie takich ludzi wybrali do Rady. Morawiecki nie jest zadowolony, bo TVN to kapitał amerykański - miał powiedzieć jeden ze współpracowników nowego premiera Morawieckiego. Sam premier musiał się tłumaczyć z decyzji KRRiT w Brukseli przekonując, że "wolne media są ogromną wartością", polski rząd chce, by "było jak najwięcej wolnych mediów, nawet jeżeli one są stronnicze czy bardzo stronnicze".

- Czuć przerażenie tym, co zrobili. Od poniedziałku nie milkną głosy, że to skandal - mówi z kolei Gazecie Wyborczej jeden z pracowników KRRIT. - Teraz w KRRiT modlą się, by stacja się odwołała, a sąd przyznał jej rację - dodaje.

Swojej decyzji wystarczyła się sama KRRiT. Niestety Rada sama nie może cofnąć kary, ale w kolejnym oświadczeniu radzi telewizji TVN co ma uczynić, by odwołać się od kary. Rada podkreśla, że na tym etapie procedury sadowej polskie prawo przewiduje również instytucję ugody. Natomiast w przypadku braku ugody, po wyroku Sądu Okręgowego, strona niezadowolona z rozstrzygnięcia może odwołać się do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Ostatnią instancją odwoławczą może być skarga kasacyjna złożona do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Spółka może również złożyć skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Pojawiają się także głosy, że KRRiT jest gotowa spotkać się z władzami TVN.

Przypomnijmy, że telewizja TVN w wydanym oświadczeniu odrzuca oskarżenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przeciwko TVN24 i zapowiada, że złoży apelację od decyzji nakładającej na spółkę karę za obsługę wydarzeń w Sejmie i pod Sejmem RP w grudniu 2016. TVN24 uważa, że oskarżenia sformułowane przez KRRiT opierają się na skrajnie nieobiektywnym i niestarannym raporcie sporządzonym na zlecenie Rady przez osobę związaną z telewizją Trwam i Wyższą Szkołą Kultury Medialnej w Toruniu. W ocenie TVN nałożona kara jest bezpodstawna. Spółka TVN, po zapoznaniu się z treścią decyzji KRRiT, odwoła się do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Wirtualna Polska/Gazeta Wyborcza/wł.

Komentarze (1 - 10 z 64)

Analizę dokumentów od ekspertki d.s. egzorcyzmów ze szkoły belzebuba przeprowadzali zapewne "późno w nocy, a nawet w nocy", stąd ta pomyłka w nałożeniu kary.
 48  
Usunięto wielu wspaniały i profesjonalnych ekspertów i zastąpiono ich ludźmi np. od religii, którzy maja zajmować się socjologiczno politoloigczo medialnymi sprawami. Tutaj rozumiem stanowisko biura prawne KRRiTV, że nie widzieli oni znamion łamania prawa i taką informacje przedstawili KRRiTV, ale co tam prawnicy oni się nie znają, zna się Rydzyk i jego świta. Kiedy doczekamy normalnego Państwa Prawa?, wolnego od jakichkolwiek naleciałość religijno-politycznych ukierunkowanych na zysk dla małych grup ludzi chorych na władzę. Kiedy Polska skończy się ośmieszanie Polski i Polaków na całym świecie tak głupimi i kuriozalnymi decyzjami? organów państwowych.
 50  
Treść komentarza ukryta z powodu zbyt niskiej oceny - kliknij by wyświetlić
Gigantycznej kary? To dla nich drobne.
 42  
Kolejny wielki sukces Polski na arenie międzynarodowej, i to zaledwie w miesiąc po największej w Europie manifestacji faszystowskiej od czasów III Rzeszy. Czekamy na Order Orła Białego dla pani Karp.
 37  
– Raport został skierowany do departamentu prawnego Krajowej Rady. – Czekamy, czekamy, wreszcie departament prawny stwierdza, że właściwie nie wie, za co można by któregoś nadawcę ukarać. Wtedy we mnie aż się zagotowało. Zgłosiłem więc na posiedzeniu wszystkich członków Rady, że departament prawny stracił u mnie zaufanie. Okazało się, że departament ten w ogóle nie korzystał z dostarczonego raportu na temat relacjonowania „puczu” – mówił prof. Kawecki.

Kawecki miał wtedy poprosić, żeby sprawę przekazać zewnętrznemu prawnikowi. –Pracował przez całe wakacje i na początku września dostaliśmy jego opracowanie. Konkretne, rzeczowe, zwięzłe, z przywołaniem odpowiednich paragrafów – powiedział Kawecki.


CZYLI ANALIZA POD POSTAWIONĄ Z GÓRY TEZĘ: "DAJCIE MI CZŁOWIEKA A PARAGRAF SIĘ ZNAJDZIE"
 20  
Nawet Kaczyński jest wściekły? ;D Nie wierzę...
johnyB - ten prawdziwy 15.12.2017 (10:34:34)
 22  
Sondaż przeprowadzony pod budką z piwem wśród elektoratu 500+
 17  
Drobne czy nie drobne to nie ma znaczenia, chodzi o sam fakt niesprawiedliwego nałożenia kary dla rzetelnych mediów...
 19  
Jak podaje sondażownia "W badaniu nie uwzględniono głosów osób niezdecydowanych"
- dlaczego? Jeśli z tego tysiąca było np. 40% niezdecydowanych to ten "cud statystyczny" wygląda już zupełnie innaczej. Czysta manipulacja tzw. wynikami sondażu.
 12  
Rekordowe poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez instytut Kantar Public dla „Faktu”, na PiS chce głosować aż 50 procent Polaków. W porównaniu do sondażu tego ośrodka sprzed miesiąca, partia kierowana przez Jarosława Kaczyńskiego zyskuje 5 punktów procentowych.
O wiele gorzej radzi sobie Platforma Obywatelska. Ugrupowanie Grzegorza Schetyny popiera 17 procent pytanych i jest to spadek aż o 6 pp. Dalej uplasowali się Kukiz‘15 z poparciem 11 procent (wzrost o 3pp.) oraz Nowoczesna - 9 procent (bez zmian).
W Sejmie zmieściłby się jeszcze Sojusz Lewicy Demokratycznej z poparciem na poziomie 5 procent.
Sprzedawczyku za 500+!!! Sondaż nie uwzględnia osób niezdecydowanych a ich liczba rośnie
 10