Łukasz Szewczyk06.06.2018 (12:30)2 komentarze

Katarzyna Nosowska czyta swoją książkę w radiowej Trójce

Nakładem wydawnictwa Wielka Litera, ukazał się zbiór historii publikowanych na Instagramie Katarzyny Nosowskiej zatytułowany "A ja żem jej powiedziała...". Radiowa Trójka emituje wybór tekstów w interpretacji autorki oraz z muzyką Tomka Wachnowskiego i piosenkami wokalistki - zarówno z solowych płyt, jak i z repertuaru grupy Hey.
Kasia Nosowska - "A ja żem jej powiedziała"
Wydawało się, że nic już nas nie zaskoczy w internecie. I wtedy pojawiła się ona - śmieszna, "zdeformowana" (przy pomocy specjalnego efektu) twarz z wielkimi oczami i ustami, która mówi mądrze o życiu. Prosto, zwięźle, szczerze i bez owijania w bawełnę. Ze zrozumieniem, bez pouczania. Mówi o show-biznesie, celebrytach, współczesnych snobizmach, fobiach i modach. Tylko kilka zdań, a jest w tym ciepło, doświadczenie i życiowa mądrość.
Te wideo-felietony Katarzyny Nosowskiej zrobiły furorę na Instagramie. - Od jakiegoś czasu nie wstydzę się tego kim jestem. Znam swoje możliwości. Są zbyt ograniczone by zawojować świat, ale wystarczające, by być wdzięczną, lubić życie i oddychać swobodnie - mówi wokalistka, która zabrała wspomniane historie z Instagrama, zaadaptowała w formę tekstu literackiego i wydała pod szyldem "A ja żem jej powiedziała..." - bo właśnie w taki sposób zaczyna się większość tych miniaturek.

- W czym tkwi tajemnica sukcesu wpisów Kaśki? W tym właśnie, że odważyła się napisać o tym, co chcielibyśmy wiedzieć, a o co boimy się zapytać - mówi Barbara Marcinik z radiowej Trójki, która zauważa, że w swoim literackim debiucie Nosowska: ... nie udaje nikogo, jest sobą. Pisze o tym, na czym zna się bardzo dobrze, a więc nade wszystko o show-biznesie, o mechanizmach funkcjonowania internetu, ale również o sobie - kobiecie, matce, o swoich lękach, obsesjach.

- Zadałam sobie pytanie, co w tym zajęciu sprawia mi autentyczną przyjemność, na którym etapie działalności jestem najbardziej sobą, w sobie, czuję się bezpiecznie, a w okolicy serca wzrasta temperatura. Najszczersza z najszczerszych odpowiedzi brzmi - pisanie. Ten samotny moment, kiedy z chmary słów wyłapuję te, które najlepiej opowiedzą emocje. Jest to proces żmudny, momentami skrajnie wyczerpujący. Nie mam łatwości, którą legitymują się prawdziwi mistrzowie żonglerki słowem. Ja wysiaduję. Do odleżyn - dodaje zabawna jak nigdy, czasem również gorzka, ale niezmiennie emanująca wielkim dystansem do siebie samej Katarzyna Nosowska, która na potrzeby audiobooka przeczytała swoje teksty.

Program 3 Polskiego Radia zaaranżował te nieoczywiste, głębokie, błyskotliwe, świetnie napisane i bawiące do łez wpisy w formę powieści w odcinkach i opatrzył je muzyką. Emisja od 5 do 29 czerwca codziennie (od poniedziałku do piątku), około godz. 11.50.

Komentarze (1 - 2 z 2)

Trójka stała się nijakim radiem. Już odstrasza lewaków, którzy jej do tej pory słuchali, ale jeszcze nie ma wystarczającej ilości wartościowych audycji, które mogłyby przyciągnąć do odbiorników nowych konserwatywnych słuchaczy. Osobiście słucham w Trójce tylko kilku wybranych audycji, które prowadzą wybitni dziennikarze tacy jak Grzegorz Górny, Piotr Semka czy Paweł Lisicki, a w niedzielę specjalnie wstaję o szóstej rano, żeby chłonąć muzykę religijną z audycji "Muzyczne rozmowy". Uważam, że Trójka jest niedostatecznie przewietrzona. Takie nazwiska jak Niedźwiecki, Mann, Olszański nie powinny być obecne w Trójce. Przewietrzyć powinno się też aktualny numer telefonu do Trójki, ponieważ budzi on nieciekawe skojarzenia. Wszyscy wiedzą, że 666 to jest liczba szatana i wiedzą, że 666 = 333 x 2. A teraz spójrzmy uważnie na numer telefonu do Trójki: 22 333 33 33. Przypadek? Nie sądzę! Wiktor Świetlik nie podołał - trzeba powołać innego dyrektora, który będzie działał trochę odważniej.

Dla porównania, Jedynka jest radiem prawie doskonałym. O każdej porze można posłuchać ciekawych audycji, prowadzonych przez wybitnych dziennikarzy. Takich nazwisk jak Rachoń, Pereira, Karnowski, Pospieszalski, Hejke, chyba nie trzeba żadnemu inteligentnemu człowiekowi w Polsce przedstawiać. Ci dziennikarze wzorowo wykonują misję, do jakiej zostały powołane Media Narodowe.

PR24 też brzmi doskonale. Jest niszowym radiem dla największych koneserów konserwatyzmu. Na antenie PR24 w ogóle nie słychać wywrotowych lewackich dziennikarzy, a informacje są przekazywane w najczystszej postaci, bo nie są skażone lewackimi poglądami. PR24 to jest prawdziwy majstersztyk w światku konserwatywnym, niedościgniony wzór dla lewackich mediów komercyjnych!

Niektórzy narzekają, że Polskie Radio traci słuchaczy i uważają, że to jest porażka kierownictwa Polskiego Radia. Otóż nic podobnego! Tak być powinno! Przy odbiornikach powinni pozostać sami wyznawcy dobrej zmiany, a gorszy sort w ogóle nie powinien mieć swojego głosu w Mediach Narodowych. W tym kontekście Polskie Radio jest już blisko osiągnięcia tego ambitnego, szlachetnego celu! Spadki słuchalności są czymś całkowicie naturalnym, gdy się adresuje swoją ofertę do lepszego sortu odbiorców. Radio misyjne z dedykowanym przekazem musi dbać o wyjątkowych słuchaczy, a PR1 i PR24 są wyrazem tego. Środowiska lewackie nie mogą się z tym pogodzić, dlatego robią na forach internetowych taką nagonkę na Polskie Radio, ale kto by się przejmował opiniami lewaków? Zachowanie lewaków coraz częściej wygląda jak podrygiwanie od bolesnej bezradności...
Maciej z Radomia wyznający PiS i dobrą zmianę w mediach publicznych 6.06.2018 (14:38:59)
 2  
No właśnie, dlaczego dyrekcja Trójki boi się jej większego przewietrzenia? I jeszcze organizuje "Męskie Granie" we współpracy z TVN. Za to ktoś powinien zostać wywietrzony.
 5