Łukasz Szewczyk15.06.2018 (10:56)9 komentarzy

Grupa Agora zainwestuje prawie miliard w przyspieszenie rozwoju. Nowa strategia

Grupa Agora planuje rozwijać swoje największe biznesy, m.in. rozbudować sieć kin Helios oraz umocnić pozycję na rynku out of home i sprzedaży treści premium w modelu subskrypcyjnym. Jednocześnie stawia na rozpoczęcie działalności w całkiem nowych obszarach, poza rynkiem reklamy.
- Dzięki skutecznej realizacji poprzednich celów strategicznych możemy dzisiaj przyspieszyć rozwój firmy - mówi Bartosz Hojka, prezes Agory. - Naszym celem na 2022 r. jest wzrost przychodów Grupy o prawie pół miliarda zł i wyniku na poziomie EBITDA powyżej 200 mln zł. Jeszcze bardziej postawimy na nasze najszybciej rosnące biznesy, jednocześnie budując nowe przedsięwzięcia na rynkach, które będą rozwijały się dużo szybciej niż media - dodaje.
Agora
Agora
Filarami nowej strategii Grupy Agory na lata 2018-2022 są: systematyczny rozwój dotychczasowych biznesów, poszerzenie oferty największych przedsięwzięć o innowacyjne produkty lub usługi premium oraz rozwój nowej działalności w perspektywicznych segmentach rynku.

Grupa Agora stawia w swojej dotychczasowej działalności na:

rozwój sprzedaży jakościowych treści w modelu subskrypcyjnym i umocnienie pozycji lidera w tym segmencie. Grupa chce potroić średnią liczbę subskrypcji Gazety Wyborczej i podcastów Radia TOK FM, a także zapewnić lepszą monetyzację tego modelu biznesowego. Docelowo w 2022 r. połowa przychodów "Gazety Wyborczej" ma pochodzić ze źródeł cyfrowych, a jej rentowność regularnie się poprawiać.

rozwój sieci kin Helios, która jest fundamentem obecności Agory w segmencie związanym ze spędzaniem czasu wolnego przez Polaków. Systematycznie będzie się zwiększać liczba obiektów Heliosa, także w dużych aglomeracjach. Ofertę kin wzbogacą także nowe sale stworzone w koncepcie Helios Dream, czyli luksusowo wyposażone sale premium.

wejście AMS w kolejną fazę rozwoju dzięki zmianom w strukturze portfela nośników - zwłaszcza zwiększeniu udziału nośników premium, a także szerszej ofercie rozwiązań cyfrowych, m.in. zintegrowanych z meblami miejskimi.

dalszy, dynamiczny rozwój spółki Yieldbird, lidera branży ad-tech, która w swojej dotychczasowej działalności osiągnęła globalny sukces. Jeszcze w tym roku Yieldbird zaproponuje wybranej grupie klientów kolejny produkt, stawiając na zwiększenie przychodów i osiągniecie wyższej rentowności do 2022 r.

Agora zamierza też dynamicznie wejść na rynek usług B2B i zostać partnerem pierwszego wyboru dla przedsiębiorstw działających na rynku e-commerce i tych poszukujących skutecznych narzędzi MarTech. Grupa zamierza rozwijać nową działalność zarówno przez akwizycje, jak i rozwój organiczny.

Agora rozpoczyna również intensywne badanie rynku pod kątem nowych obszarów działalności, koncentrując się zwłaszcza na projektach związanych ze spędzaniem czasu wolnego poza domem. Głównym fundamentem tego rozwoju jest Helios, lider polskiego rynku kinowego. Bazując na dotychczasowych kompetencjach oraz know-how pozyskanym z rynku, Agora zaoferuje nowoczesne koncepty gastronomiczne i rozrywkowe dla całej rodziny w centrach handlowych i poza nimi.

Zarząd Agory szacuje, że w ciągu 4 najbliższych lat poziom inwestycji w dotychczasowe biznesy może wynieść około 430 mln zł. Natomiast na rozwój nowych przedsięwzięć Grupa planuje przeznaczyć do 500 mln zł, inwestując w projekty z obszarów: czas wolny i rozrywka, usługi B2B dla e-commerce, narzędzia MarTech oraz inne koncepty. Agora nie wyklucza też inwestycji wzmacniających jej obecne biznesy, szczególnie w obszarach, gdzie wyczerpały się możliwości dynamicznego wzrostu organicznego. Jednocześnie Zarząd Agory chce utrzymać politykę dywidendową spółki.

Komentarze (1 - 9 z 9)

Lepiej byście zainwestowali w większy zasięg radiowy w radio złote przeboje bo w Inowrocławiu brak albo zakłócenia.
 4  
Kasę znów dostaną od ich ulubieńca Sorosa?
 8  
Marcin Kierwiński napisał w piątek na Twitterze, że "PiS system drugich pensji testował już w 2016 roku. Nie żałowali sobie, czerpali garściami z budżetu".

"Widać, że PiS testował, czy zamknie Polakom usta 500 plus przed odpaleniem swej pajęczyny finansowej. Władza w 2016 r. miała bajeczne wakacje i święta za pieniądze Polaków" - napisał z kolei Mariusz Witczak.

"Wreszcie dotarliśmy do tych danych. Otrzymaliśmy wszystkie szczegółowe informacje dotyczące wypłacanych dodatkowych świadczeń pieniężnych za 2016 r. I to jest lista pazerności PiS" - poinformowali posłowie PO na konferencji prasowej.


Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-ponad-milion-zl-nagrod-dla-ministrow-szydlo-w-2016-r,nId,2594521
Maciej z Roadmia popierający podłą zmianę 15.06.2018 (13:07:55)
 6  
W 2016 r. ministrowie rządu Beaty Szydło otrzymali nagrody w wysokości ponad miliona złotych - poinformowali w piątek posłowie PO Mariusz Witczak i Marcin Kierwiński.
Maciej z Roadmia popierający podłą zmianę 15.06.2018 (13:08:41)
 5  
Czym jest GetBack?
GetBack to powstała w 2012 r. firma zarządzająca wierzytelnościami. W lipcu ubiegłego roku spółka zadebiutowała na warszawskiej giełdzie. Po 9 miesiącach od debiutu na GPW okazało się jednak, że grozi jej upadłość. Niedawno GetBack stracił płynność finansową.

Spółka przeżywała rozkwit w latach 2016-17. Przebijając oferty konkurencji, wykupywała od banków (również państwowych) pakiety przeterminowanych długów za pieniądze uzyskane od klientów, którym sprzedawano obligacje. Miały przynosić zysk w wysokości 15 proc. rocznie. Klientom mówiono, że obligacje są "pewne i gwarantowane”. Kupiło je za ponad 2,5 mld zł 9 tys. osób.


Parasol ochronny władzy
Jak pisała "Gazeta Wyborcza” upadająca spółka wkupywała się w łaski obecnej władzy i poprzez lobbystów starała się blokować ustawę o przedawnieniu długów. GetBack zarządzał większością rynku (85 proc.) przeterminowanych długów w Polsce. Wiarygodność spółki potwierdziła kontrolowana przez państwo Giełda Papierów Wartościowych. W 2018 r. wręczyła GetBackowi prestiżową nagrodę za "optymalne wykorzystanie możliwości rynków giełdowych” w 2017 r.

Komisja Nadzoru Finansowego, która powinna pilnować bezpieczeństwa transakcji spółek notowanych na giełdzie, wkroczyła dopiero w kwietniu 2018 r., zawieszając obrót akcjami na GPW. Wcześniej żadnej aktywności nie wykazały też ABW i CBA. – Wrażenie politycznego parasola ochronnego dawanego przez władze mogło paraliżować te instytucje – komentował szef klubu PO Sławomir Neumann.

Zaplecze finansowe PiS
GetBack był partnerem i sponsorem imprez, w których brały udział najważniejsze osoby w państwie. Były to m.in. gale tygodnika "Sieci” (nagroda "Człowiek Wolności", którym została prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska), "Gazety Polskiej” (główna nagroda dla premiera Mateusza Morawieckiego), tygodnika "Wprost” ("Człowiek Roku" dla Morawieckiego). W przypadku gali z okazji 25 lecie “Gazety Polskiej” byli nawet sponsorem strategicznym. Nagrodzonymi na niej poza premierem Morawieckim byli Andrzej Gwiazda i sam prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Na Forum Ekonomicznym w Krynicy prezes spółki Konrad Kąkolewski występował u boku ministrów obecnego rządu. GetBack finansował wykłady, które dla prawicowego Instytutu Wolności wygłaszali ministrowie Gowin, Morawiecki i Naimski. Jako jedna z nielicznych prywatnych spółek GetBack zamieszczał reklamy w mediach wspierających PiS – za co one w swoich serwisach gospodarczych zachęcały inwestorów do zainteresowania obligacjami spółki.

Morawiecki senior ratował GetBack
Według "Gazety Wyborczej”, w ratowanie spółki miał się angażować Kornel Morawiecki, ojciec premiera. O pomoc poprosił go ówczesny prezes spółki Konrad Kąkolewski, który jest jego znajomym. W kwietniu 2018 r. marszałek senior zabiegał, by państwo ratowało GetBack, który zaczynał tracić płynność finansową. Morawiecki junior potwierdził, że rozmawiał z synem, ale miał usłyszeć: „Tato, nie mieszaj się do tego”. Kornel Morawiecki przyznał też, że o rozmowę z Mateuszem poprosił go Kąkolewski, a on się zgodził "w trosce o dobro ludzi”, którzy mogli stracić pieniądze.

natemat.pl/240923,o-co-chodzi-w-aferze-getback-o-wielkie-pieniadze-i-uklad-powiazan-z-wladza
Maciej z Roadmia popierający podłą zmianę 15.06.2018 (15:47:26)
 5  
A będą ziemniaki w mundurkach?
 1  
Michnik wie już, co zrobi, gdy zamkną „Gazetę Wyborczą”. Zejdzie do podziemia!


Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", której sprzedaż leci na łeb na szyję, udzielił wywiadu "Krytyce Politycznej". Zapytany o to, co zrobi, kiedy zamkną jego dziennik, zupełnie poważnie odpowiedział, że... będzie wydawał w podziemiu.
Już w ubiegłym roku redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik żalił się na jednym ze spotkań KOD, że przejawem represji obozu rządzącego wobec kierowanego przez niego dziennika jest ograniczenie jego „prenumeraty przez państwowe instytucje i firmy oraz rezygnacja z wykupowania ogłoszeń przez spółki Skarbu Państwa”.

To nas straszliwie walnęło po kieszeni. Oni chcą nas zniszczyć metodą najprostszą: jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze

– stwierdził wówczas Michnik.

Od wielu, wielu miesięcy sprzedaż dziennika Adama Michnika spada w bardzo szybkim tempie.

Ale redaktor naczelny ma już plan! Wie, co zrobi, kiedy zamkną "Wyborczą". Swoim pomysłem pochwalił się w "Krytyce Politycznej". Stwierdził, że będzie wydawał gazetę... w podziemiu. Podkreślił, że mówi to zupełnie poważnie.

"Adam, przecież nie będziesz samizdatu wydawał" – dociekał dziennikarz.

"Będę wydawał samizdat. Nie poddam się" – odpowiedział mu Michnik.

"Wyobraź sobie, że „Gazetę” spotka los „Nepszabadsag” [lewicowy dziennik węgierski zamknięty z powodów ekonomicznych...
 3  
Getback haha dobra
A AMBER GOLD? TO CO
TUSSSSEK MIAŁ POMOC NIEMCOM DOPROWADZIĆ LOT DO UPADKU TAK ABY MERKELEN GO PRZEJĘŁA....
 2  
Michnik wie już, co zrobi, gdy zamkną „Gazetę Wyborczą”. Zejdzie do podziemia!


Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", której sprzedaż leci na łeb na szyję, udzielił wywiadu "Krytyce Politycznej". Zapytany o to, co zrobi, kiedy zamkną jego dziennik, zupełnie poważnie odpowiedział, że... będzie wydawał w podziemiu.
Już w ubiegłym roku redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik żalił się na jednym ze spotkań KOD, że przejawem represji obozu rządzącego wobec kierowanego przez niego dziennika jest ograniczenie jego „prenumeraty przez państwowe instytucje i firmy oraz rezygnacja z wykupowania ogłoszeń przez spółki Skarbu Państwa”.

To nas straszliwie walnęło po kieszeni. Oni chcą nas zniszczyć metodą najprostszą: jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze

– stwierdził wówczas Michnik.

Od wielu, wielu miesięcy sprzedaż dziennika Adama Michnika spada w bardzo szybkim tempie.

Ale redaktor naczelny ma już plan! Wie, co zrobi, kiedy zamkną "Wyborczą". Swoim pomysłem pochwalił się w "Krytyce Politycznej". Stwierdził, że będzie wydawał gazetę... w podziemiu. Podkreślił, że mówi to zupełnie poważnie.

"Adam, przecież nie będziesz samizdatu wydawał" – dociekał dziennikarz.

"Będę wydawał samizdat. Nie poddam się" – odpowiedział mu Michnik.

"Wyobraź sobie, że „Gazetę” spotka los „Nepszabadsag” [lewicowy dziennik węgierski zamknięty z powodów ekonomicznych...
Maciej...nie bądź niedobrą dziewczynką Małgosią i napisz tutaj wprost: nosisz figi i biustonosz po zmianie płci?
Vizir z kurnika popierający zmianę płci Macieja w Małgorzatę3737 19.06.2018 (18:04:24)
 0