Łukasz Szewczyk13.12.2018 (16:14)6 komentarzy

"Zmień czytanie w pomaganie". Wyborcza.pl i WWF razem na rzecz zagrożonych gatunków zwierząt

Do końca grudnia 2018 roku potrwa specjalna akcja "Gazety Wyborczej" i Wyborcza.pl oraz WWF pod hasłem "Zmień czytanie w pomaganie".
"Zmień czytanie w pomaganie".
Od 12 grudnia 2018 roku internauci, którzy wykupią dostęp do treści "Gazety Wyborczej" na Wyborcza.pl/wwf, jednocześnie pomogą Fundacji WWF Polska, zajmującej się ratowaniem przyrody i zwierząt. Na stronie Wyborcza.pl/wwf każdy może wskazać gatunek zwierząt, którym chce pomóc, a wybierając okres prenumeraty: miesiąc (10 zł), kwartał (30 zł) lub rok (100 zł) - tym samym określić wysokość wsparcia. Zespół Wyborcza.pl przekaże cały przychód z prenumeraty na rzecz programu WWF Polska pomagającego wybranym gatunkom.
- Na co dzień człowiek rzadko zastanawia się nad tym, czy przyszłe pokolenia będą mogły zobaczyć na żywo zwierzęta, które teraz żyją obok nas. Tymczasem sytuacja wielu gatunków jest tragiczna. Bez pomocy człowieka, który najczęściej stanowi jednocześnie główne zagrożenie dla zwierząt, ich los jest przesądzony. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na wspólną, świąteczną akcję z WWF Polska. Chcesz pomóc np. rysiowi? Kup prenumeratę, a my przekażemy wybraną przez Ciebie kwotę WWF Polska. Im dłuższy okres prenumeraty wybierzesz, tym większe wsparcie otrzyma program ochrony rysia - zachęcają do udziału w akcji "Zmień czytanie w pomaganie" jej organizatorzy z "Gazety Wyborczej".

Akcja, która potrwa do końca grudnia, jest promowana w serwisach internetowych Wyborcza.pl, na profilach dziennika w mediach społecznościowych oraz w wydaniu papierowym "Gazety Wyborczej".

Komentarze (1 - 6 z 6)

jak ktoś chce ratować zagrożone zwierzęta i jednocześnie popiera zabijanie nienarodzonych dzieci to powinien się nim zająć psychiatra, choć nie wiem czy w tym przypadku nie jest już za późno.
 3  
jak ktoś chce ratować zagrożone zwierzęta i jednocześnie popiera zabijanie nienarodzonych dzieci to powinien się nim zająć psychiatra, choć nie wiem czy w tym przypadku nie jest już za późno.
Jeśli ktoś łączy ochronę zwierząt z prawem do integralności prawa kobiety, to tylko nawiedzony pisior. Dalsze tłumaczenie jest bezprzedmiotowe- sekciarze są odporni na argumenty.
Tyle w temacie.
 0  
Ciekawe, nawet poparłabym gdyby nie firmowała tego Wyborcza bo to może być jednak coś podejrzanego.. :(
 2  
Jeśli ktoś łączy ochronę zwierząt z prawem do integralności prawa kobiety, to tylko nawiedzony pisior. Dalsze tłumaczenie jest bezprzedmiotowe- sekciarze są odporni na argumenty.
Tyle w temacie.
Dlatego jako przykładny sekciarz nie podałeś żadnego merytorycznego argumentu :)
 0  
Jeśli ktoś chce pomagać, to może to zrobić bez pośrednictwa Michnika i spółki. Komuch zawsze coś przytuli.
 7  
Nadal boli, że pisior przerżnął kompletnie w stolicy?
To miło :)
Przyzwyczajajcie się sekciarze do tych porażek - koniec nadchodzi.
 1