Łukasz Szewczyk27.02.2019 (16:01)brak komentarzy

"Ajka", "Romeo i Julia" w marcowym cyklu "Kino Mówi: Po Oscarach" na antenie Ale kino+

W marcu Ale kino+ stawia pytanie, dlaczego niektóre filmy otrzymują nominacje do Oscara, a inne pomimo powszechnego zachwytu krytyków zostają pominięte?
Romeo i Julia
Antenowy cykl w Ale kino+ rozpocznie "Ajka" (7 marca)) w reżyserii kazachstańskiego twórcy Sergeia Dvortsevoya. Poruszający obraz opowiada o matce skrajnie wykluczonej - nielegalnej imigrantce przebywającej w Moskwie, która po porodzie nie może liczyć na wsparcie z żadnej strony. Polska koprodukcja przyniosła grającej główną rolę Samal Esljamovej Nagrodę Najlepszej Aktorki Festiwalu Filmowego w Cannes w 2018 roku. Sukces był tym bardziej spektakularny, że Esljamova pojawiła się na planie drugi raz w życiu - debiutowała 10 lat wcześniej, u tego samego reżysera. Zdjęcia do filmu zrealizowała wybitna polska operatorka Jolanta Dylewska. Produkcja reprezentowała w tym roku Kazachstan i znalazła się na shortliście do nominacji do Oscara® w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny. Film jednak przegrał ostatecznie z "Zimna wojną" Pawła Pawlikowskiego, a także niemieckim "Never Look Away", japońskimi "Złodziejaszkami", libańskim "Kafarnaum" i nagrodzoną Oscarem meksykańską "Romą".
Niezwykle wysublimowaną propozycją wyemitowaną w ramach cyklu będzie obraz "Sny wędrownych ptaków" (14 marca) w reżyserii Cira Guerry i Cristiny Gallego. Opowieść o początkach kolumbijskiego handlu narkotykowego z niezwykle dopracowanymi, zachwycającymi zdjęciami autorstwa Davida Gallego ("Nie jestem czarownicą", "W objęciach węża") również znalazła się w tym roku na shortliście do nominacji do Oscara® w kategorii Najlepszy film zagraniczny. Kolumbijscy twórcy, których kolejne dzieła wywołują entuzjastyczne reakcje najbardziej wymagających widzów na niezależnych festiwalach mieli już szansę na wyróżnienie Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej w 2015 roku. Ich dramat "W objęciach węża" walczył o nagrodę, ale ostatecznie przegrał z węgierskim "Synem Szawła".

W marcu widzowie będą mieli okazję obejrzeć również niekonwencjonalną adaptację miłosnej opowieści wszech czasów - "Romeo i Julię" (21 marca) w interpretacji Baza Luhrmanna. Reżyser rzadko staje za kamerą - w ciągu 25 lat nakręcił jedynie pięć filmów pełnometrażowych i jeden serial zrealizowany na zamówienie Netflixa. Każde jego kolejne dzieło stawało się jednak kinowym hitem. Film "Romeo i Julia" zapisał się w historii kinematografii i popkultury za sprawą odważnego przeniesienia dramatu Szekspira do kolorowych lat 90. oraz genialnego duetu aktorskiego Leonardo DiCaprio i Claire Danes. Produkcja zdobyła m.in. cztery nagrody BAFTA oraz dwie statuetki na festiwalu Berlinale. Akademia przyznała jej nominację w jednej kategorii - Najlepsza scenografia.

Cykl zamknie imponujący film "Anomalisa" (28 marca), którego twórcy Duke Johnson i laureat Oscara Charlie Kaufman ("Być jak John Malkovich", "Zakochany bez pamięci") zapragnęli opowiedzieć o egzystencjalnych rozterkach mężczyzny w średnim wieku za pomocą animacji. Produkcja walkę o złotą statuetkę Akademii w kategorii Najlepszy film animowany przegrała z dziełem należącego do Disneya studia Pixar "W głowie się nie mieści".

Ponadto, w marcu na antenie Ale kino+ premierowe odcinki serialu kryminalnego "Protokolantka". W każdą niedzielę już od 3 marca o godz. 20:10.