Łukasz Szewczyk04.03.2019 (16:46)brak komentarzy

Środy z klasykami kina na kanale TNT

Niektóre filmy to pozycje obowiązkowe dla każdego miłośnika kinematografii. Wiele z nich pokazywanych jest na kanale TNT w ramach serii "Wielkie Kino". W marcowe środy emitowane będą kolejne kultowe tytuły
Helikopter w ogniu
Marcowy cykl rozpoczynają "Żołnierze kosmosu" (6 marca), czyli filmowa interpretacja książki Roberta A. Heinleina. Aby powstrzymać ataki ogromnych robaków, zjednoczone siły ludzkości wysyłają swoje oddziały na wrogą planetę. Młodzi żołnierze biorą udział w walkach z silnym przeciwnikiem, zdobywając kolejne tereny nieprzyjaciela. Ten film to nie tylko pełna efektów specjalnych produkcja, ale także obraz propagandy uruchamianej podczas wojny.
Tydzień później na ekranach zagości film "Tylko jeden" (12 marca). Główny bohater, Gabriel, potrafi przemieszczać się między wymiarami czasoprzestrzennymi, a swoje umiejętności wykorzystuje do usuwania alternatywnych wersji samego siebie. Po wielu latach trafia na alternatywną rzeczywistość, gdzie spotyka siebie jako policjanta Gabe'a. Tym razem nie będzie tak łatwo.

Następnym filmem marcowego "Wielkiego Kina" (20 marca) będzie opowieść o kapitanie Nathanie Algrenie, czyli "Ostatni samuraj". Weteran wojny secesyjnej trafia do Japonii, aby szkolić żołnierzy i pomóc cesarzowi zbudować od podstaw nowoczesną armię. Brak odpowiedniej ilości czasu powoduje jednak klęskę jego armii w konfrontacji z samurajami. Główny bohater trafia do niewoli, gdzie będzie musiał zdecydować, po której stronie stanąć.

Serię zamknie kultowy "Helikopter w ogniu" (27 marca), czyli oparty na faktach film w reżyserii Ridleya Scotta. Jest to opowieść o wydarzeniach, jakie miały miejsce w 1993 roku podczas operacji wojskowej ONZ w pogrążonej w wojnie domowej Somalii. Bohaterowie przedstawionej historii biorą udział w jednym z najważniejszych starć - Bitwie w Mogadiszu. Wkrótce okazuje się, że dobre wyposażenie żołnierzy nie jest wystarczające w konfrontacji z liczniejszymi siłami somalijskiej milicji. Oglądając ten film warto zwrócić uwagę na genialne zdjęcia Sławomira Idziaka, za które polski operator w 2002 roku otrzymał nominację do Oscara.