Łukasz Szewczyk08.03.2019 (13:56)1 komentarz

Fryderyki: Gala muzyki rozrywkowej w TVN, gala muzyki poważnej w telewizji Metro

Muzyczna uczta na antenie TVN oraz telewizji Metro
Fryderyki: Gala muzyki rozrywkowej w TVN, gala muzyki poważnej w telewizji Metro
Gala Muzyki Rozrywkowej i Jazzu w TVN
Już w sobotę (9 marca o godzinie 20:00) na antenie TVN transmisja z gali wręczenia nagród muzycznych FRYDERYK. Czołowi polscy artyści, eksperci z branży muzycznej oraz przede wszystkim sympatycy dobrych dźwięków spotkają się w Katowicach, by wspólnie celebrować 25-lecie najważniejszej nagrody muzycznej w Polsce.
Gala Muzyki Rozrywkowej i Jazzu odbędzie się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Wydarzenie swoimi występami uświetnią tacy artyści jak: Agnieszka Chylińska, KAYAH, Nosowska, Dawid Podsiadło, Edyta Górniak, Krzysztof Zalewski, Kortez, Organek, Reni Jusis, Skaldowie, Lanberry i inni. Przebieg gali będzie można śledzić na żywo na antenie TVN!

Gala Muzyki Poważnej na żywo w telewizji Metro
Natomiast we wtorek (12 marca 2019 roku) o godzinie 20:45 pierwsza w historii kanału Metro transmisja na żywo. Uroczystą galę poprowadzi Gabi Drzewiecka oraz Robert Kamyk, a wieczór uświetni występ Janusza Wawrowskiego - polskiego skrzypka, laureata FRYDERYKA 2017.

Wydarzenie zagości w najlepszej sali koncertowej w Polsce - siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia.

Komentarze (1 - 1 z 1)

Brat oraz b. asystent Elżbiety Bieńkowskiej zatrzymani! Lech B. ma usłyszeć m.in. zarzut wyprania 11 mln zł

Zarzuty wyprania 11 mln zł oraz kierowania grupą przestępczą planuje postawić Prokuratura Okręgowa w Katowicach Lechowi B. – zatrzymanemu w poniedziałek byłemu asystentowi ówczesnej senator, a obecnie polskiej komisarz Unii Europejskiej Elżbiety Bieńkowskiej.Oprócz Lecha B. funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w poniedziałek jeszcze pięć osób, które brały udział w kierowanej przez niego grupie. Wśród zatrzymanych jest brat Elżbiety Bieńkowskiej Jarosław M.Jak poinformowała PAP prok. Marta Zawada-Dybek z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, zatrzymani zostaną doprowadzeni do prokuratury jeszcze w poniedziałek, prokuratorzy przeprowadzą czynności z ich udziałem.Jak informuje Prokuratura Krajowa, grupa miała działać od października 2012 r. do grudnia 2018 r. Dokonywała m.in. przestępstw korupcyjnych, skarbowych i przeciwko obrotowi gospodarczemu, a także wyłudzeń kredytów i dotacji z funduszy unijnych. Miała się też dopuścić prania pieniędzy pochodzących z tych przestępstw.
Z ustaleń śledztwa wynika, że Lech B. jako współpracownik senator RP powoływał się na swoje wpływy w instytucjach i urzędach państwowych oraz bankach. Aby uwiarygodnić swoje szerokie kontakty i dowieść, że może załatwić każdą sprawę, umawiał się na spotkania w biurze senatorskim i posługiwał służbowymi wizytówkami.Jedna z oszukanych osób straciła 715 tys. zł, które wpłaciła na prywatne konto Lecha B. w przekonaniu, że jest to rachunek powierniczy i że dokonując takiej operacji, uzyska kredyt na zakup nieruchomości w Katowicach. Nie dostała obiecanego kredytu ani zwrotu wpłaconych pieniędzy. Lech B. twierdził, że zostały one zaliczone na poczet jego roszczeń z tytułu zawartej umowy.Wśród poszkodowanych są również spółki doprowadzane do niekorzystnego rozporządzania swoim mieniem i ryzyka szkód majątkowych. W przypadku jednej z nich chodziło o przejęcie majątku o wartości prawie 10,5 mln zł.W innym przypadku przestępstwo polegało na wprowadzeniu w błąd banku, który udzielił jednej ze spółek kredytu obrotowego w wysokości 2,5 mln zł, mimo że nie miała ona zdolności kredytowych. Pieniądze zostały rozdysponowane niezgodnie z przeznaczeniem.Zarzucane podejrzanym przestępstwa zagrożone są karą do 15 lat pozbawienia wolności.Działalność Lecha B. była opisywana przed media jeszcze w 2014 r., kiedy Elżbieta Bieńkowska była wicepremierem. „Fakt” donosił wówczas o kłopotach firmy Beskid Grupa Producentów Owoców z Zegartowic pod Krakowem, które zaczęły się, kiedy prezesem jej zarządu został Marcin M., kolega Lecha B. Dzień po objęciu funkcji, 25 maja 2013 r., nowy prezes miał podpisać z firmą Lecha B. kilka umów. Na ich mocy firma Lecha B. której kapitał zakładowy wynosił 5 tys. złotych, miała między innymi przeprowadzić audyt finansowy za milion zł oraz dostała w użytkowanie kilka samochodów, które należały do firmy Beskid.Kiedy udziałowcy zorientowali się, że zarobione przez nich pieniądze w ciągu jednego dnia stały się własnością kogoś innego, zaczęli szukać sposobu, żeby podważyć podpisane umowy. Ktoś przypomniał sobie, że Lech B. podczas spotkania z akcjonariuszami na lewo i prawo rozdawał wizytówki biura poselskiego wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej. Postanowili poprosić ją o pomoc. Nie jest to moja sprawa, nie wiem czy pomogę. Ten człowiek nie będzie już moim asystentem, ja go zwolnię za posługiwanie się moimi wizytówkami, ale nie wiem czy coś więcej mogę zrobić—powiedziała wówczas Elżbieta Bieńkowska, cytowana przez „Fakt”. Ja nawet nie chcę tych spraw znać, dla mnie niedopuszczalne jest, że on się posługuje moimi wizytówkami. To jest tragiczne i niedopuszczalne nadużycie mojego zaufania. Nie wiem, czy on się będzie z państwem kontaktować. Trudno mi cokolwiek powiedzieć w sprawie tych umów, które podpisaliście… Gość u mnie prowadzi księgowość i tyle… ja wam pomóc nie mogę—mówiła wówczas minister, cytowana przez „Fakt”.Stanowisko komisarza Komisji Europejskiej ds. rynku wewnętrznego i usług, przemysłu, przedsiębiorczości oraz małych i średnich przedsiębiorstw Elżbieta Bieńkowska objęła 1 listopada 2014 r.

kk/PAP
POgromca totalnie rozpadłej oPOzycj 12.03.2019 (14:07:21)
 1