Łukasz Szewczyk26.03.2019 (17:45)2 komentarze

Dziennikarski debiut Anny Lewandowskiej w "Dzień dobry TVN". Nowy cykl "Sztuki walki"

Anna Lewandowska dołącza do zespołu "Dzień Dobry TVN".
Dziennikarski debiut Anny Lewandowskiej w "Dzień dobry TVN". Nowy cykl "Sztuki walki"
We wtorki, co dwa tygodnie, będzie można oglądać w programie śniadaniowym TVN Annę Lewandowską w roli reporterki. Jej "Sztuki walki" to cykl spotkań z wyjątkowymi kobietami, które pokazują, że w grupie są silniejsze, że inspirują się i motywują nawzajem. Bohaterkami będą grupy kobiet, które nie poddają się i wspólnie ćwiczą - koła gospodyń wiejskich, małomiasteczkowe zespoły albo drużyny z wielkich miast, których wspólnym mianownikiem jest miłość do aktywności fizycznej. To bohaterki, o których się głośno nie mówi, ale Ania planuje to zmienić.

Komentarze (1 - 2 z 2)

Wolność słowa zagrożona? Nie dla "Faktu" i "GW". Gazety wielkich koncernów zachwycone ACTA 2: "Wolne dziennikarstwo uratowane!"
„Wolne dziennikarstwo uratowane!” ; „UE wsparła twórców” - w ten sposób dzienniki „Fakt” i „Gazeta Wyborcza” świętują przegłosowanie w Parlamencie Europejskim dyrektywy o prawach autorskich, nazywaną często ACTA 2. Co więcej, drwi się z zaniepokojenia internautów, a głosy oburzenia nazywa się „agresywną propagandą”. Wolne dziennikarstwo uratowane!”— wykrzykuje w tytule „Fakt”. Triumf dziennikarstwa w Strasburgu! (…) Giganci jak Facebook czy Google, którzy dzisiaj zarabiają krocie na publikowaniu treści wytwarzanych przez dziennikarzy, pisarzy, naukowców, czy artystów, będą musieli podzielić się zyskami z wydawcami. Nie oznacza żadnej cenzury w sieci, którą straszy część polityków i blogerów— twierdzi gazeta wydawana przez wielki niemiecko-szwajcarski koncern Ringier Axel Springer.Mało tego, „Fakt” staje w obronie europosłów PO, którzy zagłosowali za dyrektywą. A że nie będą starać się o reelekcję w PE, to – jak opisuje ostro dziennik - nie muszą bać się… „agresywnej propagandy, że głosowali za cenzurą”. „Unia Europejska wsparła twórców”— czytamy na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej”, która przybrała mniej ostrą formę ogłoszenia swojej „radości”.Redakcja z Czerskiej stara się bronić ACTA 2, jak tylko może. Na kolejnych akapitach tekstu próbuje przekonać, że nie wpłynie ona bezpośrednio na życie użytkowników. Memy, pastisze i remiksy w dalszym ciągu będą dozwolone. (…) Nie będzie też „podatku od linków”— twierdzi „Wyborcza”.Wielkie tytuły wydawane przez silne koncerny medialne nie boją się o zagrożenie dla wolności słowa? Cóż, ktoś powie: wszystko po staremu.
kelner POdający świńskie mordy z rogami w galarecie 27.03.2019 (13:22:40)
 2  
wolne jest wtedy kiedy oni maja monopol ale z tym acta2 to chodzi o pretekst zeby trzepac internet zekomo w poszukiwaniu gwlcocieli prawa autorskiego.a w jakim celu naprawde?
 1