Łukasz Szewczyk27.06.2019 (13:20)5 komentarzy

Magia starego "Top Gear" powraca. 27 sezon od lipca na BBC Brit

Brytyjskie media już oceniły. "raca zadziorny duch starego "Top Gear" (Digital Spy), uszczypliwie-arogancka chemia odtworzona w słoneczniejszej formie, stary format ma w sobie jeszcze życie (The Guardian). Czy paradoksalnie wraz z nowymi prowadzącymi wraca stary "Top Gear"?
27 sezon "Top Gear" w BBC Brit / Fot. BBC
27 sezon "Top Gear" w BBC Brit / Fot. BBC
Do Chrisa Harrisa dołącza komik Paddy McGuinness i legenda krykieta Andrew "Freddie" Flintoff - nie zabraknie również jedynego w swoim rodzaju kierowcy wyścigowego, znanego wszystkim jako Stig.
W nowej serii Paddy, Freddie i Chris stawią czoła największym i najtrudniejszym wyzwaniom w historii "Top Gear", doprowadzając swoje samochody (i siebie samych) do granic wytrzymałości. W końcu nikt nie podchodzi do testowania samochodów tak poważnie jak twórcy "Top Gear", a nowi prowadzący przed podpisaniem swoich kontraktów mogli dokładniej sprawdzić fragmenty zapisane drobnym drukiem.
"Top Gear" wkracza w nową erę i widać, jak na dłoni że Chris, Paddy i Freddie są właściwymi osobami do przejęcia kierowcy. W ciągu ostatnich kilku lat podjęto wiele nieudanych prób wskrzeszenia serialu, ale teraz naprawdę karta się odwróciła i seria ma szansę ruszyć z kopyta. Wraca zadziorny duch starego "Top Gear". Digital Spy
W najnowszym sezonie "Top Gear" nowi prezenterzy przemierzą trasę ciągnącą się przez bezlitośnie upalną etiopską pustynię, bezkresne lasy deszczowe Borneo, pustkowia Islandii aż po pełną dzikich tłumów dzielnicę handlową w centrum Mansfield. Z kolei na znanym na całym świecie "Top Gear" kolejna grupa celebrytów zademonstruje swoje umiejętności - lub ich brak - prowadząc "Reasonably Fast Car" i stając wobec nowych wyzwań, które każdego tygodnia będą dla nich przygotowywać prezenterzy.
Były niepokojące głosy, że nowy "Top Gear" będzie ckliwy w stosunku do swoich poprzednich macho-wcieleń. Sądząc po pierwszym odcinku, fani motoryzacji uczuleni na przytulanie i świece zapachowe mogą przestać się martwić. Jest wymiana złośliwości i robienie sobie psikusów. "Top Gear" znów ma zarost na brodzie i błysk w oku. The Telegraph
27 sezon programu "Top Gear" w piątki o godzinie 22.30 (od 12 lipca 2019 roku) na antenie BBC Brit.

Komentarze (1 - 5 z 5)

Top Gear to Clarkson/May/ Hammond. Tak jak Queen to Freddie Mercury a Dżem to Rysiek Riedel. Koniec. Kropka.
 32  
Tylko STIGA szkoda...
 7  
Top Gear to Clarkson/May/ Hammond. Tak jak Queen to Freddie Mercury a Dżem to Rysiek Riedel. Koniec. Kropka.
Niby prosto, a celnie jak mało co.
Szkoda, że ułomni w BBC tego nie rozumieją, już lepiej by na tym wyszli zmieniając tytuł a nie ciągle łudząc się, że z każdym sezonem nowi prowadzący się sprawdzą.
Może i by się sprawdzali, jednakże zestawiając ich z C/M/H to nikt nie da rady.
Szkoda, że żaden polski program nie kupił do tej pory Grand Tour choćby 1 sezon.
 9  
Ble... ble... ble... kicha będzie i tyle. Lepiej już było.
 5  
Nie wiem ile BBC zapłacił za tą recenzję ale po pierwszych dwóch odcinkach muszę stwierdzić że nic się nie zmieniło. Dalej brną w tym samym kierunku. Teraz już chyba przeszli samych siebie. Aż ciężko to oglądać. Ich żarty są tak beznadziejne że się nawet dziecko z nich nie za śmieje. Paddy, najsympatniejsza postać tylko szkoda że go wogle zrozumieć się nie da. Serie coraz krótsze i odcinki mniej interesujące.. Kręcenie dalszych to kompromitacja. Robią to chyba żeby sprofanować odcinki ze ,, świętą trójcą" i pogorszyć statystykę programu
 0