Łukasz Szewczyk28.02.2020 (8:05)2 komentarze

Nowi prowadzący "Dzień dobry TVN": Nie będziemy rywalizować o puentę

W popularnym programie śniadaniowym "Dzień dobry TVN" już od marca będzie można zobaczyć nowych prowadzących. Do dotychczasowej ekipy dołączą Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski. Tłumaczą, że od samego początku znajomości bardzo dobrze się ze sobą dogadują. Porozumienie pragną wykorzystać podczas wspólnej pracy w studiu nagraniowym.
Damian Michałowski i  Paulina Krupińska-Karpiel
- Mam nadzieję, że uda nam się stworzyć zgrany zespół, bardzo tego chcemy. Mamy zamiar nawzajem się uzupełniać. W końcu gramy do tej samej bramki. Będziemy starali się być partnerami, a nie osobami, które rywalizują o puentę - mówi w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle Paulina Krupińska-Karpiel.
- Będziemy się wspierać. Chcemy zrobić dobry program. Pragniemy, żeby był on naturalny, spontaniczny i żeby widzowie włączali "Dzień dobry TVN" z jeszcze większym uśmiechem - dodaje do wypowiedzi prezenterki Damian Michałowski.

Krupińska-Karpiel tłumaczy, że przez długi czas nie wiedziała, jaki dokładnie rodzaj współpracy mają na myśli władze stacji. Idąc na spotkanie z dyrektorem, myślała, że propozycja najprawdopodobniej będzie dotyczyła poprowadzenia cyklu reportaży. Oferta, którą dostała, zaskoczyła ją i ucieszyła jednocześnie.

- Po castingu, czyli próbnych zdjęciach, dostaliśmy bardzo enigmatyczny telefon, wszystko było owiane wielką tajemnicą. Gdy już dowiedzieliśmy się o szczegółach współpracy, przez długi czas nie mogliśmy o niej mówić. To było obciążające - zwraca uwagę prezenterka.

Damian Michałowski o tym, że zostanie nowym prowadzącym, dowiedział się nieco wcześniej niż Krupińska-Karpiel. Wiadomość ta była dla niego miłą niespodzianką.

- Wiedziałem, że będę prowadził program z Pauliną, dwa dni wcześniej niż ona. Byłem na spotkaniu z dyrektorem Edwardem Miszczakiem, który powiedział mi: "Mamy dla ciebie prowadzącą, jest nią Paulina Krupińska-Karpiel, ale na razie nic jej nie mów, bo jeszcze z nią nie rozmawiałem" - wyznaje prezenter.

Debiut nowej pary widzowie będą mogli zobaczyć już niebawem. Na razie prezenterzy przygotowują się do zadania, które jest przed nimi. Paulina Krupińska-Karpiel przyznaje, że formuła programu "na żywo" jest dla niej sporym wyzwaniem.

- Jeszcze wszystko przed nami. Na razie nie wiemy, jak się pracuje przy produkcji "Dzień dobry TVN", bo mieliśmy dopiero zdjęcia próbne. Czułam dużą ekscytację, lecz także presję czasową. Damian z czasem nie miał większego problemu, powinien mieć na drugie imię "zegarek" - żartuje prezenterka.

Michałowski od 10 lat współpracuje z Radiem Zet, gdzie prowadzi m.in. program "Uważam Zet". Wielokrotnie był również gospodarzem i współprowadzącym tras koncertowych czy wydarzeń muzycznych. Doświadczenie zdecydowanie jest pomocne w odnalezieniu się w nowej roli.

- Gdy powiedziano mi na zdjęciach próbnych, że "zejściówka" do materiału powinna mieć 30 sekund, to ja, jako że pracuję w radiu od 16 lat, potrafię wyczuć, ile to jest 30 sekund. Myślę, że ktoś sparował nas nie bez powodu, ponieważ dobrze się uzupełniamy i mamy podobną energię. Gdy się poznaliśmy, od razu nam się wydawało, że znamy się już kawał czasu - tłumaczy dziennikarz.

Zarówno Michałowski, jak i Krupińska-Karpiel przyznają, że gdy pomyślą o zadaniu, jakie ich czeka, czują tremę. Obawa jest dla nich jednak dodatkową motywacją. Dzięki niej wiedzą, że zależy im na tym, by wypaść jak najlepiej.

- Odczuwam stres, ale w pozytywnym sensie. Czuję adrenalinę. Myślę, że kiedy będziemy stali już w studiu, ten stres będzie jeszcze większy. Mój mąż zawsze powtarza, że gdy przestanie się stresować, to znaczy, że pora już zejść ze sceny - wspomina prezenterka.

- Właśnie, ta robota bez stresu nie ma najmniejszego sensu. Jeżeli się nie stresujesz, wchodząc do studia i prowadząc program, to jest źle - dodaje Michałowski.

Nowa para prowadzących na antenie "Dzień dobry TVN" zadebiutuje w czwartek - 5 marca 2020 roku.
Newseria

Komentarze (1 - 2 z 2)

.... bo żadnej puenty tu nie będzie. Raczej wtopa i pomyłka obsadowa.
 0  
można zmieniać wiele ale kicha i szmira pozostanie zawsze .zadumy odrobina i refleksji trzeba .
 0