Łukasz Szewczyk06.06.2020 (12:06)3 komentarze

Powrót kultowego serialu. Nowy sezon "BrzydUli" jesienią w TVN

• Po kilkunastu latach przerwy powraca serial "BrzydUla"
• Premiera nowych odcinków jesienią w TVN i Playerze
• W rolach głównych ponownie Julia Kamińska, Filip Bobek i Małgorzata Socha.
Julia Kamińska w serialu TVN "Brzydula" / Fot. TVN/Agnieszka Jurek
Julia Kamińska w serialu TVN "Brzydula" / Fot. TVN/Agnieszka Jurek
Z bohaterami polskiej wersji "BrzydUli" pożegnaliśmy się ponad 10 lat temu. Przez półtora roku emisji telenowela podbiła serca widzów w całym kraju, stając się jednym z najpopularniejszych seriali w historii TVN. Losy Uli Cieplak każdego dnia śledziło ponad 3 mln widzów, którzy wyrazili swoje oddanie, przyznając produkcji aż trzy statuetki Telekamery TeleTygodnia 2010. Dziś "BrzydUla" to tytuł kultowy, który pomimo przeszło dziesięciu lat od zakończenia produkcji, nadal cieszy się popularnością. Oglądalność powtórek w TVN7 i w Playerze dowodzi, że "brzydulomania" trwa, a Polacy są żądni dalszych perypetii.
W czerwcu w Warszawie padnie pierwszy klaps na planie kolejnych odcinków "BrzydUli". Ulubionych bohaterów spotykamy dekadę po wielkim finale. W nowej odsłonie Ula przekona się, że "i żyli długo, i szczęśliwie" istnieje jedynie w baśniach. W rzeczywistości za rogiem happy endu czają się zwykła codzienność, rozterki i życiowe zakręty... Nowa "BrzydUla" jest nie tylko 10 lat starsza i bardziej doświadczona, ale ma też dużo więcej do stracenia. Bo teraz odpowiada nie tylko za siebie i swoją karierę, ale także za swoją rodzinę - męża i dzieci. Czy i tym razem starczy jej sił do walki o swoje szczęście, a jednocześnie nie zgubi tego, co od zawsze było jej wizytówką - nadziei, szlachetności i humoru?

Tymczasem Marek za wszelką cenę próbuje udowodnić światu, że sam - bez pomocy Uli - radzi sobie w zarządzaniu F&D, co wychodzi mu raz lepiej, raz gorzej. Sytuacja zmienia się, kiedy los stawia na jego drodze obecną... cesarzową skarpet frotte, Violettę! Ale czy na lepsze?

- "BrzydUla" znowu będzie bawić i wzruszać. Już jesienią na ekranie ponownie zobaczymy bohaterów, których pokochała cała Polska dziesięć lat temu. Teraz każdy z nich jest na innym etapie swojego życia. Jak zmienił się świat Uli i ona sama przez te 10 lat? Wciąż robi zawrotną karierę w Febo&Dobrzański? Czy u jej boku jest Marek, a może zupełnie inny mężczyzna? To pytania, na które już wkrótce widzowie poznają odpowiedź. Dodatkowo pojawią się też nowe postaci, które nadadzą kolorytu premierowym odcinkom i wywrócą do góry nogami życie Uli i jej przyjaciół - mówi Karolina Izert, producentka serialu ze strony TVN.

Julia Kamińsk i Filip Bonek w nowym sezonie serialu "Brzydula" / Fot. TVN
Julia Kamińsk i Filip Bonek w nowym sezonie serialu "Brzydula" / Fot. TVN
Po ponad dekadzie Julia Kamińska powraca w tytułowej roli - tej, którą otworzyła sobie drogę do sławy i kariery aktorskiej. Obok niej w obsadzie znaleźli się ponownie m.in. Filip Bobek, Małgorzata Socha, Łukasz Garlicki, Maja Hirsch, Mariusz Zaniewski, Łukasz Simlat, Marek Włodarczyk, Dorota Pomykała, Krzysztof Czeczot, Dominika Kluźniak, Wacław Warchoł i inne gwiazdy pierwszej części. W premierowych odcinkach nie zabraknie także nowych twarzy, m.in. Magdaleny Koleśnik, Karola Pochecia czy Marcina Rogacewicza.

Produkcji "BrzydUli", na zlecenie TVN, podjęła się firma FremantleMedia Polska, która jakiś czas temu nabyła od RCN prawa do kontynuacji serialu, będącego rodzimą adaptacją kolumbijskiej telenoweli "Yo Soy Betty, La Fea". Polska ekipa jako jedyna zdecydowała się na kontynuację przygód "BrzydUli" po latach. Za oryginalny pomysł odpowiada Jaska Studio. Dalsze perypetie losów Uli planowane są na 180 odcinków.

Producentem "BrzydUli" ze strony TVN jest Karolina Izert ("Singielka", "Pod powierzchnią"), a producentem wykonawczym Grażyna Kozłowska ("Na Wspólnej") i FremantleMedia Polska. Scenariusz stworzył autor powiedzonek, które ponad dekadę temu pokochała cała Polska - Piotr Jasek ("Singielka", "Web Therapy", "1800 gramów").

Premierowe odcinki "BrzydUli" jesienią 2020 roku na antenie TVN i w Playerze!

Komentarze (1 - 3 z 3)

Czyżby TVN dorównał TVP i nikt już tego nie ogląda. Wszystko "kultowe" się zrobiło. Prostackie paradokumenty też kultowe?
 87  
Jaka ona brzydula, jak jest dużo ładniejsza ode mnie, ja jestem podobna do pani poseł Pawłowicz
 86  
Super sprawa, kilka razy oglądałem brzydule i dalej mi się nie znudziło. Bravo. A łosie niech minusuja moja wypowiedz.
 7