Łukasz Szewczyk04.10.2020 (10:12)8 komentarzy

"BrzydUla" powraca. Premierowe odcinki już w TVN7 i na Playerze

• Ula zarazi optymizmem i wiarą w ludzi, Marek przyspieszy bicie kobiecych serc, a Violetta, przez V i dwa t, sprawi, że będziemy płakać ze śmiechu
• TVN7 rozpoczyna emisję nowych odcinków serialu "BrzydUla"
"BrzydUla"
Kontynuacja "BrzydUli" zaczyna się tam, gdzie wszystkie inne opowieści się kończą - po napisach końcowych, i to dekadę po wielkim happy endzie. Jak szybko księżniczka może na nowo stać się kopciuszkiem? Czy "żyli długo i szczęśliwie..." jest dane raz na zawsze, a może tylko na moment?

Od pamiętnego pokazu kolekcji F&D, kiedy Marek publicznie wyznał Uli miłość, minęło ponad 10 lat. W tym czasie życie bohaterów zmieniło się, w przypadku niektórych diametralnie. Spełnił się najpiękniejszy sen Uli Cieplak - wyszła za mąż za Marka Dobrzańskiego i urodziła trójkę wspaniałych dzieci. Z czasem poświęciła się najważniejszym rolom - żony i matki. Dziś z tęsknotą wspomina zawodowe wyzwania, spotkania, cały wielki świat. Dodatkowo, będąc mamą kilkumiesięcznego brzdąca i biorąc na swoje barki wszystkie obowiązki domowe, nie ma czasu kompletnie na nic. A już najmniej dla siebie.
Aby wyciągnąć firmę z kłopotów, Marek odnawia kontakt z Violettą Kubasińską-Hu, obecnie cesarzową chińskiego imperium skarpet frotte. Ostatnie lata były dla dawnej sekretarki Dobrzańskiego bardzo szczodre - ziściła swoje największe marzenie o sławie i bogactwie. Teraz w myśl zasady "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom", postanawia wesprzeć byłego przyjaciela i wyciąga do niego pomocną dłoń, oferując mu chiński, złoty interes, a właściwie wchodząc z nim w spółkę. Czy połączenie potencjałów F&D i Hu Corporation okaże się "kulą w dziesiątkę"?

Tęsknota za dawnym życiem, pragnienie wsparcia Marka i przekonanie, że powinna mieć męża na oku sprawiają, że Ula wraca do pracy na pół etatu. Szybko dociera do niej, że F&D to już nie jest ta sama bajka, którą zostawiła przed laty, by poświęcić cały swój czas rodzinie. To zupełnie inny świat, w którym ona - "BrzydUla" - ponownie musi znaleźć swoje miejsce. Tym razem jednak jest pewna, że się uda - musi! W końcu Ula Cieplak ma teraz nie tylko więcej doświadczenia, ale też dużo więcej do stracenia. A życie, jak to życie, lubi poddawać próbom i wystawiać na pokuszenie...

- Jedno jest pewne, nowa "BrzydUla" zaskoczy widzów i dostarczy im wielu emocji. Przede wszystkim to nie jest typowa kontynuacja. Wracamy do bohaterów, którzy są 10 lat starsi. Są na zupełnie innym etapie swojego życia. Pojawią się też nowi fantastyczni aktorzy, a grane przez nich postaci wprowadzą wiele zamieszania. Niezmiennie "BrzydUla" pozostaje serialem zarażającym optymizmem, prawdziwym, wzruszającym, ale też lekkim, zabawnym i z przymrużeniem oka. To wyjątkowe połączenie jest czymś, za co Polacy pokochali ją ponad dekadę temu i taka też wraca do nich po latach. Bo każdy potrzebuje odrobiny bajki w swoim życiu - mówi Karolina Izert, producentka z ramienia TVN.

Premierowe odcinki "BrzydUli" emitowane będą od poniedziałku do piątku o godz. 20:00 (od 5 października 2020 roku) r TVN7. W soboty o godz. 11.30 (od 10 października) powtórki z całego tygodnia na antenie TVN. Z kolei prapremiery są już dostępne ba Playerze.

Komentarze (1 - 8 z 8)

Oglądałem pierwsze dwa odcinki i szału nie ma. Oczywiście, większość aktorów wygląda nawet lepiej niż kiedyś, ale sama Urszula niestety gorzej. To zgrubienie może jednak ma sens.
Na razie warstwa scenariuszowa i dialogi leżą. Brak też tego zacięcia komediowego widocznego w pierwszym sezonie sprzed dekady. No i paleta barw bardziej ciemna a wtedy wszystko było jasne
 6  
Reaktywacja starych programów, starych seriali - to jest ostatnio postępujący trend w telewizji. To jest znak, że telewizja chyli się ku upadkowi, ku powolnemu umieraniu wraz ze swoimi widzami... Telewizja już odpuściła walkę o nowych, młodych odbiorców. Nie wymyśla nic nowego, co mogłoby przyciągnąć młodzież, bo wie, że młodzież ma Youtuba w smartfonie i ma wywalone na telewizję. Pozostaje więc tylko przyciągać widzów w średnim wieku i cieszyć się, że tacy widzowie jeszcze chcą telewizję oglądać z przyzwyczajenia. A czym najłatwiej jest przyciągać ludzi w średnim wieku? Tylko reaktywacją formatów sprzed 10-15 lat, które oni z przyjemnością obejrzą z sentymentu.

Zobaczycie, że w 2030 roku klasyczna telewizja będzie już totalnym marginesem, oglądanym przez ludzi w wieku 60+, z kolei do 2040 roku telewizja w klasycznej postaci zniknie zupełnie.
 7  
Mega wyżej ma rację. Przyszłość to programy VOD przesyłane przez światłowody. Telewizja linearna umrze prędzej czy później a na pewno satelita, która nie pomieści choćby połowy obecnych kanałów w 4K
 4  
Nie oglądam programów w jakości niższej niż 4K.
 2  
I co, piśdzielcu? Znowu się pod ciebie podszywam :D :D :D Co mi za to zrobisz? Nic, wielkie nic! Mówiłem ci, że nie odpuszczę, no i nie odpuszczam, bo dotrzymuję słowa! A ty, piśdzielcu, kiedy ostatni raz dotrzymałeś słowa? A no właśnie... Bo taka jest wasza natura. Kłamać, nie spełniać obietnic, itd.

I proszę cię: MILCZ, KIEDY DO MNIE MÓWISZ!!!

buuuuuuahahahahahhahahahahahahahahaha!!!!!
 1  
no to se dzbany pogadały z tym pojebem @tałim, podszywającym się kod każdego, kto mu ostro [email protected]#$ł! ;D

#do budki! ;D
 0  
[@1030773|johny' A po cichu oglądasz seriale na Polonia 1 w SD.
 4  
ogladalem pierwsze 5 odcinkow na player i jest super, tak samo wciaga jak 1 sezon, polecam
 1