Łukasz Szewczyk30.01.2024 (11:56)brak komentarzy

Zwolnienia grupowe w Agorze. Jest porozumienie

• Strona społeczna reprezentowana przez związki zawodowe i Radę Pracowników zawarła porozumienie z zarządem Agory, w którym zostały określone zasady przeprowadzenia planowanego zwolnienia grupowego.
Informację o rozpoczęciu procesu zmniejszenia zatrudnienia Agora podała w komunikacie giełdowym 9 stycznia. Wówczas, zgodnie z procedurą prawną, rozpoczęły się konsultacje społeczne z udziałem związków zawodowych i Rady Pracowników działających w Spółce. Przy stole negocjacyjnym zasiedli przedstawiciele NSZZ "Solidarność", OZZ Inicjatywa Pracownicza oraz ZZ Komitet Obrony Gazety Wyborczej. Celem rozmów było ustalenie zasad, na których zostaną przeprowadzone zwolnienia, a przede wszystkim warunki, jakie firma zaoferuje, rozstając się z poszczególnymi pracownikami.
- Zrobiliśmy, co w naszej mocy, by w tej niełatwej sytuacji naszym koleżankom i kolegom było lżej. W takim kontekście trudno mówić o radości czy satysfakcji, chciałabym jednak podkreślić to, co pozytywne: udało się nieco zmniejszyć liczbę zwalnianych, do maksymalnie 180, a pracodawca zgodził się, by chętni do dobrowolnego odejścia mogli się do piątku zgłaszać sami, co też może zmniejszyć grono osób odchodzących z firmy niedobrowolnie. O rezultatach rozmów i szczegółach ustaleń informować będziemy szerzej w naszych social mediach - mówi Natalia Mazur, przewodnicząca komisji międzyzakładowej NSZZ "Solidarność".

W zawartym porozumieniu określono m. in. pakiet świadczeń finansowych oraz pozafinansowych, które pracodawca zapewni odchodzącym z Agory. Wśród nich znalazły korzystne rozwiązania wykraczające poza minimum przewidziane przepisami prawa. Zwolnienia ostatecznie obejmą maksymalnie 180 osób i zakończą się 31 marca.

Podczas rozmów o zwolnieniach grupowych, które dotyczyły pracowników na etatach, strona społeczna poruszyła również kwestię współpracowników na umowach cywilno-prawnych.

- Zakończenie przez nich współpracy z firmą przebiegnie na dobrych warunkach - informuje Igor Rakowski-Kłos, członek prezydium Organizacji Zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza. - Dla zostających pracowników najważniejsze jest zobowiązanie zarządu do rozpoczęcia w połowie lutego rozmów ze związkami zawodowymi na temat podwyżek - podkreśla Rakowski-Kłos.

Jak zapewniają obie strony, rozmowy na temat zwolnień grupowych w Gazecie Wyborczej i Gazeta.pl nie były łatwe, ale przebiegały w dobrej atmosferze i były oparte na rzeczowej argumentacji.

- To były bardzo trudne negocjacje. Satysfakcjonujący finansowo kompromis - znaczne świadczenia pozaustawowe - udało się uzyskać w dużej mierze dzięki elastyczności strony pracowniczej. Doceniamy, że pracodawca zmniejszył o 10 osób liczbę zwalnianych, jak również wyszedł naprzeciw oczekiwaniom związkowym, co do wypłaty dodatkowych świadczeń osobom, z którymi zostaną rozwiązane umowy cywilne, w tym osobom samozatrudnionym, w czasie trwania zwolnienia grupowego na odrębnych zasadach. Daleko od ideału, ale kierunek jest dobry - komentuje Waldemar Paś z ZZ Komitet Obrony Gazety Wyborczej.

- Usiedliśmy wszyscy do stołu negocjacyjnego ze świadomością, że media, jakie pamiętamy sprzed lat, dziś już nie istnieją, a odpowiedzialność za nasze funkcjonowanie w przyszłości wymaga ciągłego dostosowywania do wymagań rynku i potrzeb odbiorców. I choć to z wielu powodów bardzo trudne, to dotyczy także struktury zatrudnienia. Takie podejście było fundamentem naszych rozmów - komentuje Wojciech Bartkowiak, członek zarządu Agory odpowiedzialny na pion Prasa Cyfrowa i Drukowana.

- Prowadziliśmy twarde, ale bardzo konkretne negocjacje, w których na pierwszym planie byli oczywiście zwalniani pracownicy, ale równie ważny był kontekst przyszłości firmy. Za otwartość na taki model negocjacji chciałabym dziś przedstawicielom związków bardzo podziękować - mówi Agnieszka Siuzdak-Zyga, prokurentka Agory, odpowiedzialna za Gazeta.pl.

Rozpoczynając procedurę zwolnień grupowych, w przypadku Gazety Wyborczej jako powód Agora podała czynniki rynkowe wynikające ze stałego trendu spadkowego sprzedaży prasy drukowanej związanego z odpływem czytelników do innych kanałów komunikacji, natomiast w obszarze w Gazeta.pl - wyraźne pogorszenie przychodów ze sprzedaży reklam w modelu open market oraz wzrost pozycji platform globalnych

Polecamy