Łukasz Szewczyk14.04.2007 (13:27)2 komentarze

Kwaśniewski unika Sakiewicza

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski w piątek miał być gościem porannych "Sygnałów dnia" radiowej Jedynki. Jednak nie pojawił się w radiu, gdy tylko dowiedział się, że rozmowę z nim ma prowadzić Tomasz Sakiewicz z Gazety Polskiej.
Jak opisuje Gazeta Wyborcza, w piątek około 7.30 Tomasz Sakiewicz w "Sygnałach dnia" żartował, że jedno z wydarzeń politycznych zapowiedziała już piosenka "I don't want to say goodbye" ("Nie chcę mówić do widzenia"). - To o Aleksandrze Kwaśniewskim, który za chwilę się pojawi - dodał Sakiewicz. Następnie była aluzja, że Kwaśniewski, niczym asystentka Stanisława Łyżwińskiego ma tylko średnie wykształcenie.
Jednak Aleksander Kwaśniewski w radiowej Jedeynce się nie pojawił. Jak podaje Gazeta Wyborcza, gdy w drodze do radia dowiedział się, że to Tomasz Sakiewicz będzie prowadził z nim wywiad kazał zawrócić samochód. Sakiewicz na antenie wytłumaczył słuchaczom, że prezydent w ostatniej chwili się wycofał się z udziału w programie. Kwaśniewski powołał się na wielokrotną krytykę jego i jego rodziny przez Sakiewicza. - Może prezydent znajdzie jakiegoś bezkrytycznego dziennikarza - skomentował Sakiewicz.

Kwaśniewski słowa Sakiewicza uznał za nadużycie. Powiedział Wyborczej, że może rozmawiać z każdym dziennikarzem, nawet krytycznym wobec niego "jak cholera", ale nie z Sakiewiczem. - Pan Sakiewicz i Gazeta Polska od 15 lat piszą bzdury i kłamstwa o mnie, poniżają i obrażają mnie i moją rodzinę - mówi Gazecie Kwaśniewski.

Gazeta przypomina, że wywiady Sakiewicza bojkotuje większość posłów SLD. Warto przypomnieć, że Tomasz Sakiewicz, jako gospodarz "Sygnałów dnia", został wprowadzony przez nową władze Polskiego Radia przeciwko czemu protestowali dziennikarze radiowej Jedynki.
Gazeta Wyborcza

Komentarze (1 - 2 z 2)

Kwasniewski tchorz !!!!! o sobie mowi obronca demokracji a podstawowego mechanizmu tejze nie respektuje ZENADA
 0  
Przyzwyczajony do adoracji Kwach nie mial ochoty odpowiadac na niewygodne pytania. Szczegolnie, ze jego elokwencja ostatnimi czasy jakoby szwankowala. Moze to wina naduzywania napojow wyskokowych albo zbyt czestych wystepow w prokuraturach. Wlasciwego "adwersarza" niejednokrotnie znajdzie w osobie red. Lisa. Tez Tomasza, zreszta.
 0