Michał Rogowicz02.09.2008 (11:04)1 komentarz

Gwiazdy TVN pobiły rekord świata

Stało się. Pobiliśmy światowy rekord Guinnessa w liczbie jednocześnie tańczących par. Na krakowskim Rynku Głównym cha-chę tańczyło 1635 par. Data 31 sierpnia 2008 roku przechodzi zatem do historii Światowego Rekordu Guinnessa. Możemy być dumni – w tańcu jesteśmy najlepsi!
Piękna pogoda, pozytywna aura, muzyka podrywająca do tańca, znane i lubiane twarze oraz tysiące ambitnych Polaków chętnych do pobicia tanecznego rekordu.
To krótki opis tanecznej imprezy na krakowskim rynku. Od samego początku nikt nie miał wątpliwości, że uda nam się ustanowić nowy rekord w tańcu. Prowadzący imprezę Magda Mołek i Andrzej Sołtysik na bieżąco informowali publiczność na rynku i przed telewizorami, jak idą nasze przygotowania do tego historycznego momentu. Kinga Rusin i Piotr Gąsowski, którzy również byli gospodarzami tanecznej imprezy, ze sceny zagrzewali publiczność do zabawy i zapewniali, że osiągniemy sukces. Wtórowali im Iwona Pavlović i Agustin Egurrola. Na krakowskim rynku pojawili się także finaliści i zwycięzcy dwóch edycji programu You Can Dance - Po prostu tańcz!, którzy już tradycyjnie swoimi pląsami wprawiali w prawdziwe zdumienie. Zabraknąć nie mogło również Tańca z Gwiazdami. Isis Gee i Żora Korolyov, Tomasz Schimscheiner i Kamila Kajak, Anna Guzik i Łukasz Czarnecki oraz Mariusz Pudzianowski i Magda Soszyńska, podbili serca widzów ognistym tango. O stronę muzyczną imprezy w tym wyjątkowym dniu zadbało kilkoro artystów. Jako pierwszy na scenie wystąpił tegoroczny uczestnik Festiwalu w Sopocie – Matt Pokora ze swoimi energetycznymi hitami, po nim publiczność zagrzewała do walki Patrycja Markowska, o warstwę muzyczną całego przedsięwzięcia dbał nieoceniony Tomasz Szymuś.

W końcu nadszedł czas na „nasze pięć minut”. Polacy zabrali się za bicie tanecznego rekordu Guinessa. Tańczyliśmy w parach, w rytmie cha-chy, z dreszczykiem emocji, ale przekonani, że się uda. Kiedy usłyszeliśmy – Yes! I think it was great! – które wypowiedziała Kaoru Ishikawa z Księgi Rekordów Guinnessa i wtórujący jej, entuzjastyczny okrzyk Kingi Rusin – Mamy rekord!… Nikt nie miał wątpliwości. Mamy rekord w tańcu. Jesteśmy najlepsi. W rytmie cha-chy przechodzimy do historii Księgi Rekordów Guinnessa.

Na koniec pozostały przyjemne formalności, czyli wręczenie certyfikatów potwierdzających taneczny sukces Dyrektorowi Programowemu TVN – Edwardowi Miszczakowi oraz przedstawicielowi Miasta Krakowa.

Wśród uczestników zabawy rozlosowano samochód - Fiat 500. Jego zdobywcą został pan Jacek Polak, który zdradził, że spodziewał się tej wygranej. Dla pana Jacka, dla pozostałych 1634 osób, które przeszły do Księgi Rekordów Guinnessa i dla wszystkich bawiących się na krakowskim rynku ostatnia niedziela wakacji okazała się prawdziwie wyjątkowa. I jak podsumowała Magda Mołek - Polacy nie gęsi i swój rekord mają.


Biciu rekordu Guinnessa kibicowały rzesze internautów. Osoby, które nie dotarły na Rynek Główny w Krakowie mogły śledzić to wydarzenie w portalu Onet.pl. Transmisja na żywo na platformie Onet.tv cieszyła się 36 % oglądalnością.

Komentarze (1 - 1 z 1)

szkoda ze mnie tam nie bylo
 0