Beata Ratuszniak04.08.2009 (11:19)1 komentarz

Spór w eterze o Radio Aplauz

We Wrocławiu nadają dwa Radia Aplauz. Na jednej częstotliwości. Podwójne radio to efekt sporu dwóch wspólników.
W zależności od ustawień anteny, na jednej częstotliwości 95,1 FM wrocławianie mogą usłyszeć dwie różne rozgłośnie. Co ciekawe, obie noszą tę samą nazwę: Radio Aplauz. Skąd ta różnica? Powodem jest spór dwóch właścicieli firmy, do której należał Aplauz. Obaj twierdzą, że mają prawa do nadawania - pisze Polska Gazeta Wrocławska.
Jeden nadajnik Aplauzu umieszczony jest na pl. Grunwaldzkim na budynku akademiku "Kredka". Drugi zaś na dachu centrum handlowego Arkady Wrocławskie. W zależności od ustawienia anteny, wrocławianie mogą odbierać sygnał z jednego, bądź drugiego nadajnika na tej samej częstotliwości. Według Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który dba o porządek w eterze, nielegalnie pracuje nadajnik na Arkadach Wrocławskich.

Dotychczas program stacji był tworzony przy ul. Robotniczej i puszczany w eter z nadajnika umieszczonego na budynku Arkad. Za jego obsługę odpowiadała firma Aida Radio SA. Jednak pod koniec czerwca doszło do konfliktu w radzie nadzorczej Aidy. W efekcie doszło do podziału i nowe władze firmy rozpoczęły nadawanie z "Kredki". W świetle prawa, od 16 lipca to właśnie ten nadajnik, administrowany przez firmę Aida SA, pracuje legalnie.

- W poniedziałek dostarczyliśmy do firmy Aida Radio SA pismo nakazujące natychmiastowe wyłączenie nadajnika umieszczonego na Arkadach - mówi dla Polski Gazety Wrocławskiej Michał Kamieniec z wrocławskiego oddziału UKE. - Mamy informację, że nadajnik zamilknie we wtorek - dodaje.

Wkrótce we Wrocławiu znów nadawać będzie Radio WaWa. KRRiT właśnie wydała zgodę na nadawanie sygnału. Stację tę usłyszymy na częstotliwości 105,5 FM. Na razie z tej częstotliwości korzysta radio Gold FM z Oławy, które należy do tego samego właściciela co WaWa.
Polska Gazeta Wrocławska

Komentarze (1 - 1 z 1)

Nadajnik obsługiwany przez firmę AIDA RADIO zamilkł 21 lipca. Mamy 4 sierpnia. Media2.pl potrzebowało dwóch tygodni, by (przypadkiem?) dowiedzieć się o sporze we wrocławskim eterze i sprawę opisać. Nie ma to jak profesjonalny:) i rzetelny:) portal medialny tworzony przez ludzi, którzy na bieżąco:) śledzą to, co dzieje się na rynku mediów. :D I jeszcze tekst niemal żywcem zerżnięty z lokalnego dziennika, bo przecież pani Ratuszniak sama pisać już nie potrafi. Nie to za jej płacą.
 0