Redakcja Media2.pl07.02.2006 (16:04)brak komentarzy

Premier wstydzi się za Jurgiela

Premier rządu Kazimierz Marcinkiewicz przestraszył się wpadki, jaką zaliczył jego podwładny Krzysztof Jurgiel. Prezes Rady Ministrów ostro skrytykował działanie ministra i stwierdził, że samochód służbowy może być wykorzystywany jedynie do pracy, a nie - jak udowadnia "Fakt" - do podwożenia asystentów Ojca Rydzyka.
Ministerstwo Rolnictwa, którym kieruje Jurgiel dość błyskawicznie wydało specjalne oświadczenie, w którym stwierdza, iż minister z dobroci serca, stara się każdemu pomóc na tyle, na ile może. Widocznie Ojca Rydzyka nie było stać na zwykłą taksówkę. Wbrew pozorom, jak już pisaliśmy, kierowca Krzysztofa Jurgiela, zdaje się być szybszy i tańszy od zwykłych, biednych taksówkarzy.
Sprawa odbiła się szerokim echem w innych mediach, m.in. TVN24.
własne/GW