Łukasz Szewczyk07.03.2011 (21:43)brak komentarzy

Gospodarcze Maliny 2010 wręczone

Ogłoszono wyniki plebiscytu Pulsu Biznesu i Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej. Gospodarcze Maliny przyznali czytelnicy Pulsu Biznesu, internauci z portalu pb.pl i przedsiębiorcy należący do Pracodawców RP
Gospodarcze Maliny to „antynagrody” dla tych, który w 2010 r. mieli negatywny wpływ na polską gospodarkę, szkodzili przedsiębiorczości, bądź psuli standardy rynku kapitałowego.
W kategorii Polityk / Urzędnik najwięcej głosów zebrał i Malinę zdobył – Jacek Rostowski, minister finansów. Za wprowadzenie podwyżki stawek VAT i skasowanie odliczeń tego podatku przy zakupie samochodów i paliwa przez przedsiębiorców. Minister zaniechał poważniejszych oszczędności budżetowych. Zamiast tego wybrał demontaż reformy emerytalnej – odebranie części składek OFE i oddanie ich ZUS. Miesiącami blokował wprowadzenie nowego systemu grantów dla inwestorów. Ponadto bez walki oddał przynależną Polsce posadę wiceprezesa Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Minister Jacek Rostowski zebrał 45 proc. głosów w tej kategorii, wyprzedzając walczącą z funduszami emerytalnymi minister pracy Jolantę Fedak, (30 proc) i ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka (25 proc.), który przyciął program budowy dróg i nie dopilnował kolei.



W kategorii Instytucja najwięcej głosów zebrały i wspólną Malinę zdobyły – Największe sejmowe ugrupowania: PO, PSL, PiS i SLD. PO nie wywiązała się z wyborczych obietnic dotyczących ułatwień w prowadzeniu działalności gospodarczej. Unikała rozwiązań, które pomogłyby gospodarce, ale jednocześnie mogły zepsuć jej wizerunek. Wraz z PSL zdecydowała się na demontaż systemu emerytalnego i podwyżkę VAT. PiS i SLD natomiast zasłużyły na Malinę za długie ignorowanie gospodarki jako obszaru konstruktywnych działań opozycji.

Partie zebrały 67 proc. głosów w tej kategorii, wyprzedzając Prokuraturę Apelacyjną w Katowicach (17 proc.), która rości sobie prawo do wyręczania akcjonariuszy w ocenie granic dopuszczalnego ryzyka biznesowego, i Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (16 proc.), który zbytnio zapatrzył się we wskaźnik Altmana, wstrzymując na jego podstawie setkom firm wypłatę dofinansowania wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników.

W kategorii Inwestor / Menedżer spółki giełdowej najwięcej głosów zebrał i Malinę zdobył – Piotr Tymochowicz, były prezes notowanej na NewConnect spółki Infinity. Za obniżanie standardów przejrzystości spółek: sprzedaż akcji mimo wcześniejszych deklaracji, że tego robić nie zamierza. A także za sprzedawanie marzeń: niezrealizowanie żadnego z projektów zapowiadanych szumnie w mediach, w rezultacie czego kurs Infinity zjechał z 2,39 zł do 0,20 zł.

Piotr Tymochowicz zebrał 67 proc. głosów w tej kategorii, wyprzedzając Wojciecha Buczkowskiego, prezesa Komputronika (19 proc. głosów za słabą komunikację z rynkiem, gdy szalały spekulacje akcjami Komputronika i Karenu), i Andrzeja Wojciechowicza, do października 2010 r. prezesa Bomi (14 proc. głosów za ukrywanie przed inwestorami niewygodnych informacji o nietrafionych lokalizacjach delikatesów, skutkujących stratą).


Malinę w kategorii Przedsiębiorca / Pracodawca zdobyły – Polskie Koleje Państwowe. Za brak wystarczającego nadzoru nad podległymi spółkami, m.in. za duże opóźnienia w przygotowaniu przez PKP PLK inwestycji finansowanych z funduszy unijnych. Ponadto PKP – jako właściciel PKP InterCity i dworców – w dużej części odpowiadają za grudniowy chaos przy zmianie rozkładu jazdy.

PKP z 76 proc. głosów w tej kategorii wyprzedziły Orbis Travel (15 proc. głosów, za złożenie wniosku o upadłość, gdy ponad tysiąc klientów przebywało poza krajem, a dwa tysiące właśnie wykupiło wycieczki) i producentów farb oraz markety budowlane (9 proc., za liczne zmowy cenowe).