Łukasz Szewczyk27.07.2011 (13:47)1 komentarz

GoWork.pl stosowało nieuczciwe praktyki

Dyscyplinarne skreślenie z listy uczestników oznacza brak zwrotu zapłaconych kosztów – to jedna z klauzul stosowana przez przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą GoWork.pl w Siedlcach. Przedsiębiorca zobowiązał się do zmiany zakwestionowanych postanowień
GoWork.pl organizuje m.in. kursy księgowości i szkolenia masażu. Przedsiębiorca w regulaminie i warunkach uczestnictwa zamieścił niedozwolone klauzule. Naruszył w ten sposób zbiorowe interesy konsumentów.
Postępowanie UOKiK wykazało, że GoWork.pl stosował postanowienia, zgodnie z którymi konsumentowi rezygnującemu przed rozpoczęciem kursu nie zostałyby zwrócone pieniądze. Przykładowo: w sytuacji rezygnacji powyżej siedmiu dni przed rozpoczęciem zajęć wartość wniesionej opłaty byłaby pomniejszona o 200 zł, a już poniżej siedmiu dni kursant nie otrzymałby żadnego zwrotu. Przy zróżnicowanych cenach szkoleń, mogłoby się okazać, że zastrzeżona przez przedsiębiorcę kwota stanowi 100 proc. wartości zapłaconej przez ucznia. Zdaniem UOKiK, w przypadku rezygnacji z zajęć szkoła powinna w każdej sytuacji oszacować ile pieniędzy odda konsumentowi, a nie z góry określać wartość potrącenia. Suma ta powinna odpowiadać kosztom poniesionym przez szkołę.

UOKiK zakwestionował również postanowienie pozbawiające prawa do zwrotu należności za niewykorzystane zajęcia kursantom dyscyplinarnie skreślonym z listy. Zdaniem Prezes Urzędu, zachowanie uczestnika niezgodne z regulaminem czy dobrymi obyczajami nie powinno pozbawiać go ubiegania się o zwrot części pieniędzy, które nie zostaną przeznaczone na jego edukację. Wysokość zwrotu kosztów za brak możliwości uczestniczenia w zajęciach powinna być wyznaczana indywidualnie i dostosowana do poniesionych przez przedsiębiorcę kosztów.

GoWork.pl zobowiązał się do zaniechania stosowania kwestionowanych postanowień i zawierania umów według nowych wzorców. Przedsiębiorca poinformował już Prezes Urzędu o wprowadzeniu wzorców umów, z których niedozwolone klauzule zostały usunięte. Decyzja jest ostateczna.

Komentarze (1 - 1 z 1)

Haters gonna hate, lecz z tymi podpsutymi wayrwzami (ktf3re notabene zbyt zdrowiutkie nie są ale większość laikf3w nie wie że grzyby w pleśnie rośnie rf3wnież wgłąb atakowanych roślin i innych podłf3ż a ich strzępek nie widać) i czerstwymi bułkami za friko trochę racji mają. Czytając całego bloga nasunęło mi się kila spostrzeżeń:1. Picie przegotowana woda jest gorsza niż ta w kranie chyba że masz mocno chlorowaną albo koloru płynf3w ustrojowych. Sposf3b na nią jest prosty wieczorem wlewasz wodę (najlepiej zimną) do butelki numer 1 a rano zlewasz czystą minerałkę marki rurovit znad osadu ktf3ry do rana zdążył opaść do butelki numer 2 i voila.2. Kasza i jej ilość stary studencki patent ktf3ry kiedyś stosowali studenciaki akademikowcy. Kupowali hurtem ogromną ilość makaronu/kaszy/ziemniorf3w a ściepę robiło całe piętro potem dodatki z promocji i coś tam wymyślali.3. Rosf3ł kupujesz nogi z kurczaka (takie duże nie pocięte zazwyczaj są tańsze) mogą też być tanie skrzydełka (ktf3re też można smacznie upiec) koszt ok 5 zł za kilogram jak walniesz gar rosołu to:-masz sycącą i ciepłą zapoje do kanapek-bazę do kolejnych zup (pomidorowa, czosnkowa cebulowa i pewnie mnf3stwa innych) więc nie musisz się kilka dni męczyć z ogromnym garem krupniku czy innego wynalazku - kurczak w białym sosie czyli pochodna rosołku (ugotowane mięsko nie może się przecież zmarnować prawda? Zrobiony w formie potrawki jest jeszcze bardziej ekonomiczny) i coś o czym wpomnę zaraz czyli 4. możliwość podgotowania na nim (bądź samych kostkach rosołowych, lecz osobiście wolę na rosołku) taniego sycącego i odżywczego żarcia jakim są KOTLETY SOJOWE, przygotowane smakują jak mięsko. Kupowane w dużej ilości i po promocjach są tanie i całkiem nieźle zastępują schabowe. <35. Była marchew smażona czemu jej nie ugotowałeś? każdy chyba zna ten dodatek do dań albo obiadek z dzieciństwa, paćkowaty i lekko klejący idealny na zapchanie burczenia, a zdrowszy i pewnie tańszy sposf3b od kupnych kisielkf3w wspomnianych kiedyś w komentarzach.6. Blogi tak, jest multum blogf3w z przepisami dla studentf3w i radami jak żyć "po studencku" czyli za klepaki i nie popaść w anoreksję bądź nie jeść czegoś co smakuje jak karton. Czemu nie skorzystać z wiedzy już wypuszczonej w sieć danej przez stare wygi z akademcf3w rozsianych po całej polsce? Swoją drogą jeden z nich mi osobiście przypomniał o czymś takim jak kartoflak/szewc/babka kartoflana czyli starte jak na placuszki ziemniaczki zapieczone w piekarniku (ew z dodatkiem zeszklonej cebulki i jak poszaleć kiełbaski rf3wnież w wersji podsmażonej) kostką o wymiarach 5x5x5 można całkiem nieźle się najeść a drogie to nie jest.Samemu kiedyś chcąc ograniczyć rozrzutne wydatki stwierdziłem iż dziennie mogłem wydać 10zł (nie licząc rachunkf3w i miecha) w grę wchodziło wszystko piwo chrupki kino i inne rozrywki (nawet doładowania telefonu kiedy korzystałem z karty) stawka nie wykorzystana jednego dnia przechodziła na następny ale nie zapożyczałem z dni kolejnych (bo to byłby bezsens prawda ) i też całkiem nieźle nauczyłem się rozporządzać swym mieniem (każda zakupiona za piątkę kanapka na uczelni napawała grozą mimo że są one akurat przepyszne).Za piwko przepłaciłeś 2,30 za harnasia albo byłeś w kiepskim monopolu albo jesteś z wawy .Powodzenia w eksperymencie/zakładzie!
 0