Magdalena Fris02.04.2012 (11:16)brak komentarzy

Długi ogon - sposób na większe zarobki w e-commerce

W 2004 Chris Anderson przedstawił światu koncepcję długiego ogona. Początkowo odnosiła się ona tylko do sprzedaży w Internecie.
Z czasem okazało się, że to zjawisko występuje również w SEO, a wykorzystanie go może znacznie zwiększyć ilość odwiedzin pozycjonowanego serwisu, a tym samym zyski.
Pozycjonowanie serwisów i sklepów internetowych opiera się na dążeniu do jak najwyższej pozycji w wynikach wyszukiwania związanych z popularnymi hasłami. Takie założenie idzie w parze z zasadą Pareto. Mówi ona, że 80% zysków uzyskujemy z 20% podjętych działań. Tymczasem obserwacje Chrisa Andersona temu przeczą. Według niego, zwłaszcza w przypadku sklepów internetowych, jest odwrotnie. Zdecydowaną większość przychodów generują produkty niszowe, czyli te, które nie cieszą się dużą popularnością i znajdują nabywców niezmiernie rzadko. Jednak jeśli podsumujemy zyski z ich sprzedaży, z zarobkiem na najpopularniejszych artykułach okaże się, że przedmioty mniej popularne mają największy całościowy udział w zyskach. Ta teoria znalazła swoje odbicie w pozycjonowaniu. Mniej popularne słowa kluczowe (90% z całości) mogą odpowiadać nawet za 80% ruchu na stronie, tak wynika z teorii długiego ogona (ang. long tail).

Długi ogon dobrze sprawdza się w serwisach e-commerce. - Weźmy na przykład portal z ogłoszeniami motoryzacyjnymi. Właścicielowi takiej strony nie powinno zależeć na tym, aby być pierwszym na słowo "Audi". Mało kto szuka w ten sposób. Z reguły zapytania dotyczą konkretnych modeli produktów, o określonych jasno parametrach. Osoba szukająca nowego samochodu wpisze raczej "Audi A5 benzyna 200 KM" lub "Audi A4 rok produkcji 2000". Wynika z tego jasno, że ilość kombinacji słów kluczowych, związanych z jednym głównym, może być praktycznie nieograniczona. Tak właśnie wyglądają zapytania z długiego ogona - tłumaczy Sławomir Worobiec, prezes firmy Top Solutions świadczącej usługi pozycjonerskie. Co więcej nie wyłania się tutaj żadne dominujące zapytanie. Jeśli spojrzeć na każde słowo z osobna, to nie mają one dużego wpływu na ruch w serwisie, dopiero zsumowanie ruchu ze wszystkich pokazuje ich prawdziwą siłę.

- Korzyści z pozycjonowania w tym modelu powinny czerpać przede wszystkim sklepy internetowe, zwłaszcza te z dużym asortymentem. Jest to również dobre rozwiązanie dla serwisów informacyjnych i ogłoszeniowych. O długim ogonie powinni pomyśleć również właściciele stron, które charakteryzują się pewną prawidłowością. Stosunek liczby słów kluczowych, z których wchodzą użytkownicy do liczby odwiedzin z wyszukiwarek jest zawsze powyżej 50% - wyjaśnia Sławomir Worobiec z Top Solutions.

Najlepszym rozwiązaniem w przypadku pozycjonowania portalu lub sklepu internetowego jest optymalizacja pod popularne słowa kluczowe, wspomagana dodatkowo długim ogonem. To połączenie pozawala uzyskać najlepsze efekty. Jednak już w przypadku np. branży kredytowej najlepiej od razu skupić się wyłącznie na długim ogonie, gdyż walka o popularne słowa kluczowe może okazać się stratą czasu i pieniędzy. Konkurencja w tym obszarze jest zbyt duża. Nawiązując współpracę firmą pozycjonującą w modelu długiego ogona warto zdecydować się na umowę, która uzależnia opłatę od ruchu z wyszukiwarki. Takie rozwiązanie pozwoli na bieżąco monitorować efekty jej działań.