Łukasz Szewczyk02.10.2013 (10:27)3 komentarze

Walczą z szarą strefą elektrośmieci. Bedą zmiany

Ministerstwo Środowiska pracuje nad wprowadzeniem zmian do ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, które mają ograniczyć szarą strefę i zwiększyć kontrolę nad przepływem elektrośmieci. Branża producentów sprzętu RTV, AGD i IT proponuje resortowi środowiska własne rozwiązania tego problemu.
śmieci
Szara strefa nadal króluje i dobrze sobie radzi w Polsce. Chcemy więc zaproponować Ministerstwu Środowiska konkretne rozwiązania. Przede wszystkim system monitorowania online odpadów, który ma być narzędziem dla Wojewódzkich Inspektorów Ochrony Środowiska pomagającym wyłapywać miejsca, które należy sprawdzać - zapowiada w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Michał Kanownik, dyrektor Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT (ZIPSEE)
Zgodnie z nową dyrektywą unijną, Polska musi zwiększyć limity zbierania elektroodpadów z 4 do ok. 10 kilogramów na osobę. Ponieważ za urządzenia, których pozbywają się konsumenci, odpowiadają producenci i importerzy - z branż RTV, AGD, IT i oświetleniowej - to oni ponoszą koszty ich utylizacji. Przedstawiciele tych branż wyliczają, że stworzyli system pozwalający na zbieranie ok. 150 tys. ton urządzeń rocznie. Zwracają uwagę, że w wyniku braku skutecznych mechanizmów kontroli, doprowadzono do powstania szarej strefy w tym sektorze. Szacują ją na kilkadziesiąt procent rynku ZSEE.
Inspektorów jest zbyt mało w skali kraju, żeby wyłapać wszystkie problemy, stąd chcemy dać im gotowe narzędzie ułatwiające pracę. Pozwoli im skutecznie wykonywać swoje obowiązki i znaleźć miejsca, w których powstają nieprawidłowości, patologie, błędy. Przez to ten system jest coraz droższy, bo musimy coraz więcej płacić za pozyskiwanie sprzętu na rynku, ponieważ króluje na nim nieuczciwa konkurencja - informuje Michał Kanownik
Przedstawiciele branży domagają się zatem wprowadzenia obowiązku certyfikacji i audytu. Kolejnym postulatem jest zwiększenie świadomości Polaków dotyczącej tego sprzętu, który często zawiera niebezpieczne dla zdrowia ludzkiego oraz dla środowiska elementy.
Skuteczniejszy, bardziej efektywny i szczelny system oznacza większe wpływy z VAT. Dzięki temu, że wszystkie odpady będą wpadały do systemu i nie będą "uciekały", będzie generowany większy obrót oficjalny, fakturowany. Unikniemy też potencjalnych kar za niezrealizowanie celów unijnych, które radykalnie wzrosną, również w Polsce. Polacy będą bezpieczniejsi, zaś środowisko naturalne będzie lepiej chronione - wylicza Michał Kanownik
Newseria

Komentarze (1 - 3 z 3)

Niech zbierają częściej elektro-śmieci niż tylko raz w roku to już im się statystyki poprawią. Poza tym co to oznacza że jest szara strefa? Czy to nie wszystko jedno kto te śmieci wykorzysta? U nas dziś byli po takie śmieci a wczoraj ktoś wystawione śmieci zabrał i pewnie przetworzył lub na części... czyli mamy rozliczać się ze śmieci? Za mało śmieci oddajemy?
 4  
Proste rozwiązanie części problemu widzę. Powrót do klasycznych żarówek domowych (nie mówię o "przemysłowych" które bez problemu o mocy 200W można kupić) które składały się z metalu i szkła.
 0  
Popieram szarą strefę. Dzięki szarej strefie partyjne pasożyty z rządu zarabiają mniej. Mam w dupie rozczeniową postawę bandy lobbystów, którzy chcą dławić polską przedsiębiorczość monopolami i koncesjami. A starym socjaluchom z UE trzeba pokazać środkowy palec i wyjść z tego czerwonego szamba.
 1