Łukasz Szewczyk26.10.2013 (15:20)7 komentarzy

UKE: Nielegalne wzmacniacze GSM szkodzą jakości telefonii komórkowej

Zanik sygnału sieci telefonii komórkowej, występujące zakłócenia lub słaba jakość połączenia mogą być efektem nielegalnego stosowania wzmacniaczy sygnału GSM, zwanych także repeaterami.
Pieniądze SMS-em
Od chwili wejścia w życie przepisów Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 19 sierpnia 2011 r., dotyczącego listy urządzeń radiowych, które mogą być używane bez pozwolenia radiowego, tylko przedsiębiorcy telekomunikacyjni posiadający ogólnopolską rezerwację częstotliwości mogą używać wzmacniaczy sygnału GSM.Jeśli indywidualny użytkownik (osoba fizyczna lub firma) chciałby wzmocnić sygnał sieci komórkowej w miejscu korzystania z telefonu, to powinien zwrócić się do operatora swojej sieci o zainstalowanie takiego urządzenia. Prawidłowe działanie wzmacniaczy sygnału zależy bowiem nie tylko od ich parametrów technicznych, ale również od miejsca i sposobu ich zainstalowania, użytej anteny oraz konfiguracji z działającymi stacjami bazowymi telefonii komórkowej.
Wprowadzenie przez Ministra Infrastruktury zakazu samodzielnego instalowania repeaterów przez prywatne osoby czy firmy podyktowane było coraz częściej wpływającymi skargami od operatorów, ale także od indywidualnych posiadaczy telefonów komórkowych, na występowanie zakłóceń powodowanych przez wzmacniacze sygnału.Pracujący "nielegalnie" wzmacniacz GSM zakłóca skutecznie obszar o promieniu 1000 metrów, a z uwagi na fakt, że najczęściej posiada antenę ze znacznym zyskiem energetycznym, niejednokrotnie montowaną na dachu budynku, może osiągać dużo większe zasięgi zakłóceniowe, dochodzące nawet do 2400 metrów.

Podkreślić należy, iż zgodnie z ustawą Prawo telekomunikacyjne, każdy, kto bez wymaganego pozwolenia używa urządzenia radiowego nadawczego lub nadawczo-odbiorczego, podlega karze grzywny w wysokości do 1000 złotych. Jeżeli osoba taka działa w sposób uporczywy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.W większości krajów europejskich do używania wzmacniaczy GSM są uprawnieni wyłącznie operatorzy telekomunikacyjni posiadający rezerwację częstotliwości. Dodatkowo w części krajów UE repeatery mogą być używane przez osoby fizyczne i firmy tylko po uzyskaniu pisemnej zgody od operatora sieci telefonii komórkowej.

Komentarze (1 - 7 z 7)

jak operator nie kwapi się do poprawienia jakości sygnału w ramach abonamentu to ludzie wolą wydać jednorazowo 2-3 stówki i wzmocnić sami sygnał. Teraz opów boli że klienci nie chcą płacić dodatkowego haraczu co miesiąc za repeater od opa, którego konfiguracja i tak zapewne nie będzie bardziej optymalna od zakupionego prywatnie. Dlatego następna rzecz staje się nielegalną. Kolejny bat na ludzi żeby wyciągnąć od nich kasę.
Rada dla wszystkich: nie masz zasięgu sieci X wybierz sieć Y, jeśli nie masz zasięgu żadnej sieci zgłoś białą plamę do UKE.
 8  
A dlaczego mam zgłaszać białą plamę jak nie jestem w zasięgu żadnego operatora (a jak jest jeden to już nie mogę)? Przecież to ograniczanie konkurencji. Niby jak to zakłóca odbiór (skoro wzmacnia sygnał, gdzie go normalnie nie ma)? Czasami w mieście nie ma zasięgu (a operator ma to gdzieś). Będę używać repetera i nic im do tego.
 1  
Oczywiście że źle skonfigurowane wzmacniacze zakłócają sygnał. Często pracownicy operatorów mają problemy z konfiguracją sąsiednich stacji tak żeby się wzajemnie nie zakłócały. Jeśli ktoś twierdzi inaczej to jest po prostu ignorantem.
 5  
Wyjeżdżam co rok do miejscowości Wierchomla na narty. Operatorzy umieścili swoje anteny tylko w pobliżu stoków. W środkowej części wsi jest zero zasięgu. A jest tam gro kwater w których mieszkają wczasowicze. Zgłosiłem do Plusa ten problem. Minęły dwa lata. I nic. Tak jak było tak i jest. Nie zdziwię się, jak gospodarze któregoś dnia postawią wzmacniacze.
 5  
Niestety to prawda. Wzmacniacz trzeba umieć zainstalować i mieć przy tym trochę wiedzy. Wystarczy, że anteny wzmacniacza nazwane umownie "odbiorczą" i "nadawczą" będą się nakładały zasięgiem i mamy coś w rodzaju sprzężenia zwrotnego znanego z akustyki. Większe zakłócenia równa się większa moc i sobie niewiele pomożemy a zatkamy jeszcze dodatkowo komórki wszystkim sąsiadom wokół.

Ale przecież "skoro umiem przykręcić kontakt w ścianie to wzmacniacza nie podłączę ? Nie takie my rzeczy ze szwagrem po pół litry robili !" Nic dziwnego, że zaczynają być skargi.

Dodajmy do tego kompletną bierność UKE w egzekwowaniu tabeli przeznaczeń częstotliwości i mamy burdel w eterze. Każdy nadaje gdzie chce (paralotniarze, harcerze, ASG, taxi itp.).
O przepraszam. W burdelu to jest czysto i schludnie. Kolega mówił...
 1  
Coś w tym chyba jest, przez ponad 2 lata miałem idealny zasięg a od 2 miesięcy mam ciągle problem z zadięgiem
 0  
każda wymówka opa jest dobra żeby wytłumaczyć się z kiepskiego zasięgu!
 1