Łukasz Szewczyk16.11.2015 (16:46)5 komentarzy

Była prezes UKE obniżyła Polakom rachunki za telefon, teraz została ministrem cyfryzacji

W poniedziałek (16 listopada 2015 roku) Anna Streżyńska została powołana na nowego ministra cyfryzacji. Przypomnijmy, że nowa minister jako prezes UKE doprowadziła do znacznej obniżki cen usług telekomunikacyjnych na polskim rynku.
W poniedziałek prezydent Andrzej Duda powołał premier Beatę Szydło oraz pozostałych członków Rady Ministrów. Odebrał też przysięgę od nowo powołanego rządu.
Anna Streżyńska / Fot. Newseria
Anna Streżyńska / Fot. Newseria
Nowymi ministrem cyfryzacji została Anna Streżyńska. urzędniczka państwowa, z wykształcenia prawniczka, w latach 1995-97 pracowała w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W latach 1998-2000 była doradcą trzech ministrów łączności. W latach 2001-2005 prowadziła działalność doradczą, od listopada 2005 do maja 2006 była podsekretarzem stanu w Ministerstwie Transportu i Budownictwa, właściwym w sprawach łączności. Od maja 2006 do stycznia 2012 r. na stanowisku prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Była prezesem zarządu Wielkopolskiej Sieci Szerokopasmowej SA, budującej regionalną sieć szerokopasmową z dofinansowaniem UE.

Przypomnijmy, że zadaniem ministerstwa cyfryzacji (MAC) jest to, by skuteczna cyfryzacja poprawiała jakość życia obywateli. MAC łączą się trzy dziedziny: Budowa internetowych sieci szerokopasmowych (Narodowy Plan Szerokopasmowy, wspieranie budowy sieci przez samorządy); Rozwój e-administracji, czyli umożliwianie załatwiania spraw przez komputer (Program Zintegrowanej Informatyzacji Państwa wyznacza cele , Komitet Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji koordynuje prace); Dostosowywanie prawa do zmian cyfrowych i budowa społeczeństwa informacyjnego, czyli takiego, które potrafi wykorzystywać nowoczesne technologie (reforma ochrony prywatności w Europie, wykorzystanie informacji sektora publicznego, wspieranie e-umiejętności, Latarnicy Polski Cyfrowej).

Komentarze (1 - 5 z 5)

Wolnorynkowcy opluwający PiS za rzekomy "populizm i socjalizm" powinni przeprosić i prosić o przebaczenie partię prezesa Kaczyńskiego za wieloletnie znieważanie i dorabianie jej łatki lewicowości. W latach 2005-2007 minister Gilowska zlikwidowała podatek spadkowy oraz 3. próg podatkowy. Obecnie, w rządzie p. Szydło jest kilku ministrów odwołujących się do idei konserwatywnego liberalizmu lub samego liberalizmu gospodarczego: M. Morawiecki (bankowiec), P. Szałamacha (były członek Unii Polityki Realnej), J. Gowin (zadeklarowany konserwatywny liberał - już zapowiedział większą współpracę uczelni z biznesem), K. Radziwiłł (zwolennik dalszej komercjalizacji służby zdrowia, także członek Polski Razem J. Gowina) i wspomniana w artykule A. Streżyńska, która swego czasu działała w Stowarzyszeniu Republikanie, a obecnie jest ekspertem Polski Razem. Zatem Drodzy "Wolnościowcy", zróbcie PiS (przeproście i sp... spadajcie). :) Nowy rząd będzie realizował możliwie najszerszą politykę wolnorynkową.
 5  
Ależ PiS jak najbardziej jest popuplistyczną i socjalistyczną partią. Nawet jeżeli tworzą tylko taką fasada to jednak dzięki takim hasłom wygrali wybory.
A fakt, że po latach szybkiego wzrostu gospodarczego (2005-2008) po wejsciu do Unii Europejskiej, który de facto zaczął się już pod koniec 2004 roku, czyli przed objęciem przez PiS rządów, obniżyli podatki przede wszystkim najbogatszym nie ma tutaj większego znaczenia.
 3  
Wracając do tematu. Pani minister Streżyńska, która była negatywnie nastawiona do monopoli w telekomunikacji (chociaż wygląda na to, że jedynie w przypadku, gdy są one w ręklach zagranicznego kapitału - patrz WSS), ma poglądy w tej kwestii zbierzne z PiS. Z tego względu już wcześniej z tą partią współpracowała.

Tyle, że jej działania również przyniosły pewne szkody, jak na przykład spadek motywacji uwczesnego monopolisty TPSA do zwiększania inwestycji w rozbudowę sieci i wdrażania nowych technologii, co opóźniło Polskę w dostępnie do szybszych łącz abonenckich. Chociaż w moim odczuci zwalczenie monopolu tej firmy w dłuższej perspektywnie nam się opłaci.
 2  
To prawda, że dzięki hasłom socjalnym PiS wygrał wybory. Co nie znaczy jednak, że będzie właśnie taką politykę prowadził. W Zjednoczonej Prawicy jest wielu ludzi deklarujących niechęć do wolnego rynku ze względu na jego bezwzględność wobec tych, którzy mogą sobie w takich warunkach nie poradzić. A mimo to resorty odpowiedzialne za finanse publiczne i gospodarkę dostali ludzie o wyraźnie wolnorynkowych poglądach. Dlaczego, jeśli nie po to, by realizować wyraźnie prawicowy program? Dla mnie nie liczą się zapowiedzi, tylko czyny - po tym się poznaje ludzi. Tak samo rząd Buzka - miał być prospołeczny i propracowniczy (w końcu "Solidarność"), a rozwalił państwową służbę zdrowia, która zdycha do dziś; emerytury częściowo sprywatyzował (OFE), wprowadził gimnazja, żeby obniżyć poziom państwowej edukacji oraz dał po tyłku górnikom.
No i mylisz się - skoro był wzrost gosp., PiS mógł prowadzić mocno socjalną politykę, bo była na to kaska, a obniżyli podatki najbogatszym. :)
 1  
Co do TPSA, to chyba dobrze, że zniszczyła motywację państwowego molocha do inwestycji - nie państwo przecież powinno się takimi sprawami zajmować. Oczywiście, że zwalczanie monopolu TPSA się opłaciło - dzięki temu mamy teraz wybór wielu operatorów. Dobrze by było też zlikwidować urzędy regulacyjne i antymonopolowe, bo prawdziwy wolny rynek nie może mieć takich ograniczeń. Jeśli rynek ma taką wolę, by powstał monopol, bo konkurencja jest nieporadna, to niech tak będzie. Miejmy nadzieję, że m.in. tym zajmą się nowi wolnorynkowi ministrowie.
 5