Łukasz Szewczyk09.02.2021 (20:03)4 komentarze

Pracodawcy RP alarmują: Ustawa o krajowym cyberbezpieczeństwie opóźni rozwój 5G

• Około 600 mln zł bezpośredniej straty dla Skarbu Państwa, ponad 21 mld zł obniżenia PKB i 14 mld zł straty po stronie operatorów telekomunikacyjnych, która musiałaby zostać częściowo przeniesiona na klientów i opóźnienia we wdrażaniu sieci 5G, które będą kosztować krajową gospodarkę kolejne miliardy
• Potencjalne skutki nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, oszacowane przez Audytel i kancelarię Dentons.
Testy 5G
- Procedura powstawania tej ustawy jest oryginalna. Zaczęło się od zbyt krótkiego terminu na konsultacje, następnie na niemal kwartał zapadła cisza, a po niej pokazano nową wersję projektu, która nie podlega już konsultacjom, mimo że znalazło się w niej sporo całkowicie nowych rozwiązań i propozycji. Przykładowo ma powstać narodowy operator, któremu zostaną przyznane bardzo cenne dobra, jakimi są częstotliwości niezbędne do budowy sieci 5G w Polsce. O takich sprawach na pewno powinno się rozmawiać z przedsiębiorcami i rynkiem - podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.
Pierwszy projekt ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, zaprezentowany na początku września ub.r., wywołał kontrowersje wśród ekspertów i całego rynku telekomunikacyjnego m.in. ze względu na ekspresowy, 14-dniowy termin konsultacji publicznych czy też zapisy, które pozwalają wykluczyć część dostawców infrastruktury 5G na podstawie niejasnych kryteriów (np. takich, czy dana firma pochodzi z kraju, w którym są przestrzegane prawa człowieka). W ocenie prawników, jak i Rządowego Centrum Legislacji projekt zawierał też cały szereg wad prawnych i był sprzeczny nie tylko z krajowymi, lecz także międzynarodowymi i unijnymi przepisami dotyczącymi m.in. wolnego handlu i swobody prowadzenia działalności gospodarczej.

Po otrzymaniu ponad 750 uwag od ekspertów, instytucji branżowych i przedsiębiorców w styczniu tego roku pojawiła się nowa propozycja zmian. Tylko w kosmetycznym stopniu uwzględniła ona jednak uwagi i zastrzeżenia zgłoszone w toku publicznych konsultacji.

- Te przepisy wprost ingerują w to, jak przedsiębiorcy mają prowadzić swoje biznesy. Mogą m.in. zmusić ich do wymiany używanego sprzętu oraz oprogramowania w wyniku decyzji podjętej przez grono decydentów na podstawie niejasnych przesłanek, prawdopodobnie motywowanych politycznie - mówi Andrzej Malinowski.

Nowelizacja ustawy o KSC będzie mieć duże przełożenie na wdrażanie w Polsce sieci 5G. Bez jej uchwalenia nie ruszy aukcja UKE na częstotliwości niezbędne dla budowy nowego standardu. Nowe przepisy mają też określić kryteria oceny dostawców infrastruktury dla tej technologii. Tymczasem już teraz wprowadzenie sieci nowej generacji w Polsce jest opóźnione względem innych krajów europejskich.

- Czechy w ubiegłym roku rozdysponowały już częstotliwości 5G. W Polsce z kolei 30 grudnia 2020 roku weszło w życie rozporządzenie ministra cyfryzacji w sprawie minimalnych środków technicznych i organizacyjnych oraz metod, jakie przedsiębiorcy telekomunikacyjni są obowiązani stosować w celu zapewnienia bezpieczeństwa i integralności sieci lub usług. Te przepisy były konsultowane przez niemal sześć miesięcy przez cały rynek i miały gwarantować bezpieczeństwo sieci. Dokumentacja aukcyjna również wydaje się być gotowa. Dlatego trudno jest racjonalnie wyjaśnić dalsze wstrzymywanie postępu technologicznego - podkreśla prezydent Pracodawców RP. - Polska na pewno znajduje się pod presją czasu, bo budowa sieci 5G jest u nas opóźniona. Nie może być to jednak argumentem za dopychaniem złych rozwiązań kolanem.

Eksperci wskazują, że ujęty w nowelizacji ustawy mechanizm wykluczania konkretnych firm na podstawie kryteriów narodowościowych uderzy głównie w chińskie koncerny technologiczne. Firmy uznane za tzw. dostawców wysokiego ryzyka zostaną wykluczone z polskiego rynku, bez realnej możliwości odwołania się od tej decyzji.

- Jeśli ustawa zostanie przyjęta w takim kształcie, to oznacza wzrost ryzyka i wzrost kosztów prowadzenia biznesu dla przedsiębiorstw telekomunikacyjnych i teleinformatycznych. Wzrośnie koszt inwestycji w infrastrukturę, a budowa sieci 5G w Polsce jeszcze bardziej się opóźni. Czyli będzie dokładnie na odwrót, niż być powinno, bo mieliśmy przecież rozwijać infrastrukturę cyfrową i przyspieszać z digitalizacją w administracji i biznesie - mówi Andrzej Malinowski.

Nowy raport, opracowany przez Audytel i kancelarię Dentons na zlecenie Huaweia, pokazuje, że wykluczenie tego producenta z polskiego rynku może wywołać łączne straty dla krajowej gospodarki sięgające nawet 44 mld zł - w tym między innymi 21,5 mld zł straty wynikającej z obniżenia PKB, ok. 600 mln zł bezpośredniej straty dla Skarbu Państwa i ponad 14 mld zł straty po stronie operatorów telekomunikacyjnych, którzy byliby zmuszeni do wymiany sprzętu sieciowego. Skutkiem wdrożenia noweli ustawy o KSC i wykluczenia Huaweia byłyby też dalsze opóźnienia w budowie sieci 5G, sięgające nawet trzech lat, tymczasem każde sześć miesięcy takiego opóźnienia zwiększyłoby i tak już ujemne saldo skutków ekonomicznych o dodatkowe 16-17 mld zł.

Najnowszy projekt nowelizacji ustawy o KSC trafił już na Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji oraz ds. Europejskich. Eksperci ds. prawa, instytucje branżowe i podmioty działające w branży telko apelują jednak o ponowne poddanie go konsultacjom publicznym.

- Z zapowiedzi strony rządowej wynika, że ten projekt ma być przyjęty niemal natychmiast przez Radę Ministrów. Z perspektywy proceduralnej zawsze jednak istnieje możliwość przekazania projektu do ponownych konsultacji. To zależy jedynie od dobrej woli osób decyzyjnych - mówi prezydent Pracodawców RP. - W przypadku poważnych wątpliwości, które zgłaszane są przez organizacje pracodawców oraz izby branżowe, należałoby się zatrzymać i zastanowić. Do końca wierzymy, że z uwagi na tak poważne zmiany premier uwzględni jednak głos strony społecznej i skieruje nowy projekt ustawy do konsultacji, a następnie zorganizuje dyskusję z tymi podmiotami, które sformułują uwagi oraz propozycje poprawek.
Newseria

Komentarze (1 - 4 z 4)

Do wszystkich myślących (nie dla idiotów):

W Polsce nie ma jeszcze żadnego 5G.
Jeśli nie było jeszcze przetargu na częstotliwości 5G, to jakim cudem ma działać 5G? Otóż działa to na starej infrastrukturze, ze starymi modułami nadawczymi, wykorzystując sprzęt 4G i częstotliwości 4G. To tak jakby sygnał VHS ktoś przeskalował sztucznie do rozdzielczości 4K i mówił że to 4K (niby 4K ale z żenującą jakością). Takie właśnie mamy teraz "5G".

Powiem więcej:
w Polsce do dziś nie ma żadnej działającej sieci 4G. Żaden operator nie spełnia standardów 3GPP odnośnie parametrów dla sieci 4G. Po prostu wykorzystują kruczki prawne i luki w specyfikacji, Co najwyżej spełniamy normy sieci 3.9G. To że, w rogu komórki pojawi się logo 5G, nie znaczy że to 5G. To tak jakby stacja Polonia 1 zafundowała sobie logo 8K ..... (o obraz gorszy jak z odtwarzacza VHS).

Jaki morał z tej krótkiej historii?
Otóż chodzi o pieniążki. Aby każdy szybko leciał do salonu i kupił nową wspaniałą komórkę obsługującą standard 5G, za jedyne 2,3 lub 4 tysiące (w zależności od zasobności portfela). Tylko idiota łapie się na takie tanie chwyty.
 7  
Jeśli wszyscy dostawcy 5G zadeklarują że wszystko co przez tę sieć przejdzie będzie do wglądu ZEROWYCH agentów to nie ma obaw o opóźnienia
 0  
Do wszystkich myślących (nie dla idiotów):

/.../

Jaki morał z tej krótkiej historii?
Otóż chodzi o pieniążki. Aby każdy szybko leciał do salonu i kupił nową wspaniałą komórkę obsługującą standard 5G, za jedyne 2,3 lub 4 tysiące (w zależności od zasobności portfela). Tylko idiota łapie się na takie tanie chwyty.
Spoko- pustaki już od kilku miesięcy wymieniaja komóry na nan naj najnowsze z 5G(ówno prawda)
 7  
Huawei zleca firmom zrobienie raportu który wykazuje ze gospodarka straci jak wybiorą urządzenia innych firm zamiast Huawei.
 1