Łukasz Szewczyk,Łukasz Rogusk20.05.2008 (16:33)56 komentarzy

SOKiK: Era złamała prawo, musi zapłacić karę!

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów utrzymał w mocy karę nałożoną przez Urząd Komunikacji Elektronicznej na Polską Telefonię Cyfrową, operatora komórkowych sieci Era i Heyah, za naruszenie obowiązków informacyjnych w stosunku do użytkowników końcowych przy zmianie regulaminu.
We wtorek odbyła się rozprawa w sprawie z odwołania Polskiej Telefonii Cyfrowej od UKE z czerwca 2007 roku, mocą której nałożono na PTC karę pieniężną w wysokości 2 milionów złotych za naruszenie obowiązku informacyjnego w stosunku do użytkowników końcowych.
Naruszenie polegało na nie poinformowaniu abonentów o prawie wypowiedzenia umowy przy zmianie regulaminu świadczenia usług telekomunikacyjnych dokonanej przez PTC.

Sąd wskazał, że najistotniejsze w niniejszej sprawie jest to, iż PTC opracowała regulamin świadczenia usług telekomunikacyjnych, który stanowi wzorzec umowy. Sąd podniósł przy tym, iż w regulaminie tym brakowało uregulowania w zakresie trybu reklamacyjnego, określonego przepisami obowiązującego prawa. Braki te, stwierdzone przez UKE w zaleceniach pokontrolnych uznane zostały przez strony za zasadne i bezsporne.

SOKiK wskazał, iż w jego ocenie dostawca publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych powiadamia abonenta o każdej zmianie w regulaminie z wyprzedzeniem co najmniej jednego okresu rozliczeniowego przed wprowadzeniem tych zmian w życie. Jednocześnie abonent powinien zostać poinformowany o prawie wypowiedzenia umowy w przypadku braku akceptacji zmian, a także o tym, że w razie skorzystania z tego prawa dostawcy publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych nie przysługuje roszczenie odszkodowawcze.

Wyrok nie jest prawomocny. Operator może się więc od decyzji sądu odwołać - sprawa może wiec potrwać jeszcze wiele miesięcy. Tymczasem PTC - zawiadamia w pismach abonentów, którzy złożyli wypowiedzenia umów z zeszłym roku, że "grozi im windykacja i dochodzenie praw PTC przed sądami powszechnymi". Powiatowi (miejscy) rzecznicy praw konsumentów najczęściej zwlekali ze składaniem pozwów przeciwko PTC - czekając na wyrok SOKIK. Niestety ostateczne rozstrzygnięcie sporu sądowego między UKE i PTC będzie trzeba jeszcze poczekać. Dopiero na prawomocny wyrok sądu można się powoływać w przypadku spraw cywilnych przeciwko PTC - może się to okazać jeśli klienci zapłacili kary umowne po zeszłorocznej fali rezygnacji z usług operatora. Zdaniem tysięcy internautów jeszcze żaden operator - oprócz PTC- w naszym kraju aż tak nie zakpił sobie z obowiązujących przepisów prawa i milionów abonentów.

Zdaniem wielu specjalistów operator ma znikome szanse na dowiedzenie swojego stanowiska przed niezawisłym sądem.

Komentarze (1 - 10 z 56)

No to PTC przegrała. Dobrze, że zrezygnowałem z ich usług. Niemniej brzydko potraktowała Era swoich klientów
 0  
ludzie musza zdawac sobie sprawe co podpisuja i czytac to, jezeli cos nie odpowiada to niech nie podpisuja nie bedzie problemu aczkolwiek sprawa sie rostrzygla wiec nie ma co sie zaglebiac w szczegoly, sad rostrzygnal spor, ja tam w erze jestem i nie mam zamiaru zrywac umowy
 0  
sawa: Zastanów się co piszesz. Cała sprawa właśnie o to się toczy, że ludzie przeczytali i podpisali, a PTC to zmieniła co już było podpisane.
 0  
Era spoko firma tylko zaniedbała swoje obowiazki, ogólnie co to mnie obchodzi ze ktos tam nie był zadowolony z jakiegos papierku do puki ktos ma dobrze w sieci to po co uciekać, dupne info.
 0  
jak widzimy era caly czas sie rozwija i idze za duchem rynku dopasowywujac sie, ciagle sie zmienia, mi sie w erze podoba, zostaje... mysle ze nie ma co poglebiac dyskusji sad wydal wyrok i juz
 0  
heh eskimos a ja p.... taką firmę która tak ładnie sobie kpi z tych którzy ją utrzymują....i nawet gdyby złote fony dawali to ja ich mam tam gdzie oni swoich abonentów ...tyle w temacie
 0  
sawa - Masz racje ale w tym sporze nie o to chodzi tylko o to, że Era potraktowała swoich abonentów jak kretynów, najpierw był brak informacji, że można zerwać umowe i świstku A4, że PTC zmienia regulamin, potem gdy ludzie wypowiadali umowy było straszenie karami, jeszcze potem gdy ludzie odważyli się zrezygnować Era groziła, że będzie dochodzić kary w Sądzie i, że wpisze takich klientów na liste Krajowego Rejestru Długów, w dodatku, że będzie próbowała przez firme windykacyjną mieć kase za kary, w dodadku na niektórych świstkach A4 nie było podpisów nikogo z Ery, to co Era robiła przez ten czas to są przestępstwa, wykroczenia gospodarcze, jak szantaż wpisania na liste Krajowego Rejestru Długów gdy Erze kara się nie należała bo UKE nakazał umożliwić rozwiązanie umowy, przekazanie sprawy firmie windykacyjnej to nic innego jak udzielenie danych abonenta bez jego zgody podmiotowi trzeciemu, za to należy się odszkodowanie każdemu abonentowi gdyby Era tak zrobiła, ludzie z Ery (kierownicy działów) nie podpisywali się pod świstkami bo bali się, że mogą siedzieć za poświadczenie nieprawdy i niedostosowanie się do stanowiska UKE, gdyby złożyli swój podpis dziś mogliby już nie mieć pracy. Wtedy gdy Era wysyłała ponaglenia do zapłacenia kar to był zwykły szantaż, wymuszenie, poświadczenie nieprawdy, dużo można by jeszcze na ten temat pisać. To co Era robiła, jak traktowała ludzi to wątpie czy klient świadomy swojego wyboru wybierze sieć Era.
 0  
eskimos - Tu się mylisz, jest co pogłębiać dyskusje bo firma istnieje dzięki abonentom i skoro odwraca się plecami do abonentów gdzie jest jasne z nakazu UKE jaką decyzje musi podjąć to jeszcze bezczelnie robi takie rzeczy jakie opisałem niżej, że naprawde żaden klient, którego Era tak potraktowała raczej nie wróci do tej sieci bo po co skoro dobrze jest tylko wtedy gdy wydaje duże pieniądze, a gdy chce rozwiązać umowe to Era ma takiego klienta za nic. "Takie rzeczy to tylko w Erze".
Treść edytowana 1 raz (ostatnio 20 maja 2008 o 23:38:22 przez Ja.).
 0  
twoja stara - Nie chodzi o uciekanie z sieci, chodzi o to, że skoro Era zmieniła regulamin to Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) nakazał Erze, żeby umożliwiła swoim abonentom rozwiązanie umowy skoro nie godzą się z nowym regulaminem, Era miała dwa wyjścia z których mogła skorzystać, jedno to takie jakie wybrała czyli najgorsze jakie mogła wybrać, a gdyby Era odchodzącym klientom zaoferowała lepsze warunki, chociażby więcej minut do końca umowy, tańsze rozmowy to wtedy ludzie zostaliby w tej sieci do końca umowy, ale Era zamiast rozmawiać z ludźmi wolała wybrać rozwiązanie siłowe czyli kłutnie i wolała się pozbyć ludzi ze swojej sieci niż zatrzymać ich lepszą ofertą, żadna cywilizowana firma europejska tak nie robi. Ale Era jest wyjątkiem.
 0  
aadvark - Masz racje, skoro Era tak traktuje ludzi to nie ma co w ogóle interesować się ofertą tej sieci, szkoda czasu na Ere i skoro wolała obrażać ludzi zamiast negocjować z nimi to teraz będzie miała mniej klientów.
 0