Łukasz Szewczyk13.09.2010 (18:30)12 komentarzy

Wydawnictwa wprowadzają e-booki na e-czytniki

E-czytelnictwo jest w Polsce coraz bardziej popularne. Świat Książki, WAB, Zysk i Ska, Runa, Nasza Księgarnia, Znak oraz 25 innych wydawnictw wprowadza do swojej oferty e-booki w formacie ePUB, które są przeznaczone na e-czytniki.
Pierwszym Wydawnictwem, które oficjalnie rusza ze sprzedażą e-booków w formacie ePUB jest Świat Książki. Zainteresowanie tematem e-booków jest bardzo duże, ePUBami interesują się również sami autorzy. Jednym z największych zwolenników e-booków jest między innymi Janusz L. Wiśniewski. Wkrótce dostępne będą również ePUBy z Wydawnictwa Czarna Owca, Harlequin oraz Prószyński i Ska.
- W postaci e-booków dostępnych będzie na początek 800 tytułów, stopniowo będą dochodzić kolejne w tym nowości i bestsellery – deklaruje Małgorzata Błaszczyk z Virtualo, które odpowiada za proces digitalizacji treści książek z formy tradycyjnej do formatów cyfrowych.

Wśród nowości już wkrótce pojawią się tytuły ze Świata Książki, WAB i Wydawnictwa Czarna Owca. E-booki pojawią się również w sieci dystrybucji Virtualo, co oznacza, że ePUBy z znanych i lubianych polskich wydawnictw będą wkrótce dostępne na empik.com, na Amazonce i innych witrynach partnerskich Virtualo.

Format ePUB jest formatem na e-czytniki. Tekst można elastycznie dostosowad do wielkości ekranu, można również swobodnie powiększać i pomniejszać czcionkę. Czytanie ePUBa na e-czytniku w technologii e-ink nie męczy wzroku. E-booki w formacie ePUB od Virtualo można otworzyć na 95 proc. e-czytników dostępnych na polskim rynku. Dodatkowo Dodatkowo są one zabezpieczone systemem Adobe DRM, dzięki czemu prawa autorskie twórców są chronione.
Virtualo

Komentarze (1 - 10 z 12)

"Adobe DRM " i wszystko jasne, nie mam zamiaru kupować takich książek , no chyba że za 5 zł jako demo albo że będą dawali 2-3 kopie na PC .
Lubię czytać książki a tu nikt mi nie zagwarantuje że za 5 -10 lat jak szlag trafi czytnik albo wygaśnie DRM to sobie poczytam.
To może być tylko dobre do gazet, czasopism
 0  
Ardo - tu chodzi o wygodę. Ładujesz do takiego czytnika 5 książek i jedziesz na urlop. Zajmuje w torbie mniej miejsca no i jest lżejsze. Wiadomo - książki tradycyjnej nic nie zastąpi, ślinienie palców przy przewracaniu kartek pozostanie, zaginanie rogów by zaznaczyć gdzie się skończyło też... Ale czasami to po prostu wygodnie. Poza tym dziś e-booki można kupić on-line i ściągnąć w parę minut na kompa zamiast łazić po księgarniach. No i jest taniej. Traktuję to jako dodatkową opcję, jako poszerzenie oferty, większy wybór, alternatywę. A nie jako coś nowego co wyprze stare.
 0  
Ardo, a kto cię pytał o twoje plany zakupowe? Kup sobie wersję papierową. Wszyscy złodzieje oczywiście woleliby żeby nie było zabezpieczeń. Ksiązki z półki nie ukradną bo się wstydzą, ale kopiowania niezabezpieczonych plików nikt nie zauważy.
 0  
"Sigma" fakt jest wygoda ale nie taniej , ceny w Polsce są może 25% taniej ale nikt nie liczy ceny sprzętu więc książki wychodzą drożej ale niezaprzeczalny
fakt że jest wygodniej , szybciej .
I też traktuję to jako poszerzenie oferty i może będzie szybciej wydawane ale problemem jest zabezpieczenie DRM przed kopiami bezpieczeństwa no chyba że dadzą jakieś kopie, MP3 już rezygnują z DRM bo się nie sprawdził.
 0  
"Kasa" - może ty lubisz jak Ciebie traktują jak złodzieja ale ja nie , a jak coś kupuję to chcę to mieć za 10 lat a nie aby kupować to na nowo.
Są inne metody zabezpieczania, a kopię bezpieczeństwa mają dać za free albo umożliwić wykonanie kopi.
Nie mam zamiaru kupić e-czytnik za 2000 zł do tego powiedzmy 100 ksążek po 25 zł co daje mi sumę 4500 zł straty w momencie uszkodzenia czytnika
 0  
Ardo - jest taniej. Owszem, trzeba kupić czytnik ale to jednorazowy wydatek. Poza tym to nie kosztuje 2 tysiące ale już coś koło 1200 zł a wiadomo, że jak każdy sprzęt będzie coraz tańszy. Wraz ze wzrostem zainteresowania tą formą czytelnictwa, ceny będą spadać. Sprawdź ceny ebooków i porównaj z cenami książek w księgarniach tradycyjnych. Wersja elektroniczna jest tańsza. A jak znajdziesz tańszą tradycyjną książkę w księgarni internetowej to przecież dochodzą koszty przesyłki. Tak samo jest z e-prasą - jest taniej niż w kiosku, np. takie tytuły jak "Wprost" czy "Polityka" kosztują 3-4 zł zamiast 5 zł. No i co by nie mówić - oszczędność papieru, zawsze to jakieś drzewko ocalone :)
 0  
Nie 1200 zł, a ok. 550-600. I to za najnowszy sprzęt - Kindle 3 prosto z USA. Cło i podatek bierze na siebie sprzedawca - jeśli nie wierzycie to zapraszam na forum eksiazki.org - tam jest opisany cały proces zamawiaina i komentarze szczęśliwców, którzy już mają czytniki u siebie. Kindle jest odczywiście dla kogoś, kogo nie odstrasza ewentualna wysyłka na gwarancji do Stanów (koszta są dośc wysokie). Jeśli ktoś woli polskie rozwiązania to eClicto jest za 900 zł, a są promocje że sprzedawano je za 500-600. Najbliższa taka okazja zdarzy się zapewne na Targach Książki w Krakowie.

Wracając do Kindle - książki trzeba wtedy co prawda skonwertować do pliku rozpoznawalnego przez to urządzenie ale chyba nie jest to taki wielki problem.
 0  
No ok, mój błąd, kiedyś widziałam czytnik za 1200 zł i tak napisałam. A jak widać są możliwości by kupić jeszcze taniej.
 0  
Strasznie mnie wkurza jak ktoś pisze, że kopiowanie to kradzież. Zupełnie brakuje w tym stwierdzeniu logiki. Kradzież jest wtedy, jeżeli ktoś kto kradnie zyskuje przedmiot, a ktoś kto jest okradziony go traci. Kopiowanie działa inaczej.
Co do e-booków - są tańsze, ale na Boga - różnica 10zł na kwocie 45 zł? Wydawnictwa lub/i pośrednicy są zdecydowanie zbyt pazerni. W stanach wygląda to inaczej.
 0  
Omnia - to nie tak. Brak logiki jest raczej w Twoim toku rozumowania. Kopiując książkę wchodzisz w jej posiadanie - masz dostęp do jej treści ale autor tej książki nie dostał od Ciebie za to ani złotówki. To jest dokładnie tak samo jakbyś poszedł do sklepu na przykład ze sprzętem AGD, wziął z półki czajnik elektryczny i wyszedł ze sklepu nie płacąc. Ty masz czajnik a producent tego czajnika nic na tym nie zarobił. Różnica jest jedynie taka, że czajnika nie da się skopiować a książkę tak. Więc aby ukraść książkę to można ją skopiować a aby ukraść czajnik trzeba iść do sklepu i po prostu go zabrać z półki. Gdybyś był producentem, autorem jakiegoś produktu to chciałbyś aby ten produkt trafiał do ludzi za darmo?

10 zł różnicy to niewiele? Zależy ile się czyta. Jak się czyta 1-2 książki rocznie to rzeczywiście żadna różnica ale jak ktoś czyta dużo to jest to już spora oszczędność. Ja akurat czytam dużo. I słucham, bo lubię też audiobooki. Właśnie zrobiłam sobie bilansik samego roku 2010 - sprawdziłam ile wydałam na książki online i pobieżnie porównałam ceny tych samych książek w księgarniach internetowych. Wyszło mi mniej więcej 340 zł oszczędności. Do tego dochodzi prasa, którą też kupuję online, to dodatkowo jakieś 80 zł będzie. A więc grubo ponad 400 zł w kieszeni a mamy dopiero wrzesień.
 0