Łukasz Szewczyk09.05.2012 (12:42)1 komentarz

Szef PIIT: Trzeba przekonać Brukselę do decyzji UKE ws. światłowodów (wideo)

UKE zdecydował, że nie będzie regulował opłat, jakie TP będzie pobierać od innych operatorów za dostęp do wybudowanej przez siebie sieci. - Nie ma innej metody, żeby sieć światłowodów w ogóle powstała - uważa Wiesław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.
W marcu Urząd Komunikacji Elektronicznej podjął decyzję, że nie będzie narzucać czy ograniczać opłat pobieranych przez TP od innych operatorów za udostępnienie sieci światłowodowej. Chce w ten sposób zachęcić głównego operatora do dalszego inwestowania w rozwój sieci nowej generacji. Komisja Europejska obawia się jednak, że pozostawienie takiej swobody TP zmonopolizuje rynek światłowodów w Polsce.
Z unijnej kasy do 2013 roku Polska dostanie nawet 1,5 mld euro na rozbudowę światłowodów. Warunek jest jeden: sieć musi powstawać tam, gdzie jej jeszcze brakuje. Jednak potencjalni inwestorzy, czyli samorządy i operatorzy telekomunikacyjni, wstrzymywani są przez brak konkretnych regulacji. Wciąż nie wiedzą, czy i na jakich zasadach będą mogli korzystać z istniejących już odcinków wybudowanych przez TP.

Taka sytuacja stawia pod znakiem zapytania unijne dotacje przeznaczone na rozbudowę sieci. Na czas rozstrzygnięcia decyzja UKE dotycząca rynku hurtowego dostępu do internetu została zawieszona.



- To jest chwilowe zawieszenie, na 3 miesiące, ponieważ Komisja dostała sygnał, że sposób rozliczania, a później udostępniania ostatniej mili światłowodowej, budowanej na światłowodach przez Orange, może być niezgodny z zaleceniami Komisji. Myślę, że jednak trzeba byłoby Komisji wytłumaczyć, że nie ma innej metody, póki co, jeżeli chcemy, żeby operator budował sieci światłowodowe w ostatniej mili - wyjaśnia Wiesław Iszkowski, prezes PIIT.

Jego zdaniem, do brukselskich urzędników powinien trafić przede wszystkim jeden argument: tylko główny operator jest w stanie tę sieć wybudować.

- Pozostali nie mają biznesowego interesu. Sieci komórkowe liczą, że dostarczą internet poprzez sieć mobilną. Sieci telewizji kablowych mają własną infrastrukturę, a nikt nie chce mieć konkurencji. Operatorzy alternatywni mówią: poczekamy aż oni zbudują, a potem muszą nam to oddać po minimalnych kosztach, jako ostatnią milę. A operatorzy sieci internetowej, czyli to jest ok. milion linii, mówią: budujcie, ale do granicy osiedla, bo dalej to my - uważa Wiesław Iszkowski.

Komisja Europejska bada teraz, czy w Polsce istnieje równowaga między zachętą do inwestycji a ochroną konkurencji na rynku.

- Trzeba znaleźć rozwiązanie, które jednak pozwoli również i głównemu operatorowi, który ma na to środki, żeby jednak sieć budował. Oczywiście, z czasem również udostępniał, ale przynajmniej te podstawowe koszty inwestycyjne muszą się mu zwrócić - dodaje prezes PIIT.

Wyjątek od unijnej zasady jest jeden: regulator musi wykazać, że istnieje efektywna konkurencja na rynku detalicznym. UKE musi więc udowodnić, że proponowana przez niego "niedyskryminacja" jest wystarczająca dla zrównoważonego dostępu do sieci światłowodowej.

UKE, KE oraz Organ Europejskich Regulatorów Łączności Elektronicznej mają teraz trzy miesiące na wypracowanie właściwego rozwiązania.
Newseria

Komentarze (1 - 1 z 1)

witam mieszam przy skrzynce tp i mam 800m do centrali(płyta chodnikowa z napisem tp). Mam pytanie czy netia podłączy mi LLU i czy będzie dobrze działać?
 0