Łukasz Szewczyk12.07.2018 (17:50)10 komentarzy

Miejskie wypożyczalnie powerbanków pozwolą naładować telefon w 15 minut

Coraz mocniejsze i wydajniejsze telefony potrafią rozładować się po kilku godzinach intensywnej pracy. Sieć zautomatyzowanych wypożyczalni powerbanków, która przypomina miejskie wypożyczalnie rowerów, ma zrewolucjonizować korzystanie ze smartfonów.
smartfon
- Erly to całkowicie zautomatyzowana siatka wypożyczalni powerbanków, rozlokowana w największych miastach w Polsce. Polega na tym, że użytkownik, tak samo jak z Nextbike, może sobie za pomocą aplikacji mobilnej czy serwisu wypożyczyć powerbank z konkretnej lokalizacji w mieście, a następnie zwrócić go w całkowicie innej. Tutaj główną korzyścią dla użytkownika jest mobilność, szybki dostęp do energii, dodatkowo szybkie ładowanie telefonu dzięki zastosowanym technologiom w naszych powerbankach - mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Arkadiusz Terpiłowski, założyciel start-upu Erly.
Problem niewydajnych baterii w smartfonach ma charakter globalny. Zmagają się z nim zarówno producenci najtańszych, jak i najdroższych urządzeń. Wąskim gardłem systemu zasilania są bowiem przestarzałe ogniwa litowo-jonowe. Dopóki nie powstanie alternatywna, bardziej wydajna technologia magazynowania energii, użytkownicy będą skazani na szybko rozładowujące się baterie. Przeciętny smartfon z wyższej półki jest w stanie pracować ok. 24 h na jednym ładowaniu.

- Przeprowadziliśmy badania na próbce prawie 4,5 tys. mieszkańców dużych miast. 3/4 z nich nawet do trzech razy w tygodniu zmaga się z problemem rozładowanego telefonu, a 89 proc. z badanych potrzebuje szybkiego i natychmiastowego dostępu do energii w celu podładowania telefonu - zaznacza Arkadiusz Terpiłowski.

Usługa Erly dostępna jest zarówno z poziomu serwisu WWW, jak i aplikacji mobilnej, a zarejestrować można się do niej za pośrednictwem maila, konta Google bądź Facebooka. Aby móc opłacić wypożyczenie, należy zasilić konto użytkownika albo przypisać do niego kartę płatniczą. Po ustaleniu sposobu płatności zostaniemy przeniesieni do mapy wyświetlającej dystrybutory powerbanków znajdujące się w naszej okolicy.

- Na mapce wyświetla się, ile powerbanków jest dostępnych, które z nich się jeszcze ładują, które już można wypożyczyć, a także liczba możliwych miejsc, do których możemy zwrócić powerbank. Wystarczy się udać do takiej lokalizacji, przejść przez proces płatności, a powerbank będzie już na nas czekać. Po kliknięciu "wypożycz" wysunie się automatycznie. Nasze stacje są całkowicie zautomatyzowane - tłumaczy ekspert.

Powerbanki zostaną wyposażone w systemy szybkiego ładowania, dzięki którym baterię naładujemy w ciągu kilkunastu minut. Każde urządzenie wyposażono także w systemy zabezpieczające przed kradzieżą, które zminimalizują ryzyko jego utraty. Pierwsze masowe testy funkcjonalności systemu przeprowadzono na tegorocznych festiwalach Open'er i Pyrkon, wszystkie wypożyczone powerbanki zostały zwrócone. Koszt wypożyczenia powerbanku na trzy godziny to 8 zł, a na godzinę 3 zł.

- Na Open'erze i Pyrkonie ludzie nie mają problemu z tym, żeby za to płacić, bo mobilność, komfort i wygoda ładowania telefonu jest dla nich najważniejsza. 8 zł nie jest dla nich żadną bariera cenową. Doświadczenia z tych festiwali chcemy w pewnym stopniu przełożyć na miasto, gdzie usługa będzie się rozwijała - podsumowuje Arkadiusz Terpiłowski.

Firma badawcza Orbis Research szacuje, że w latach 2017-2024 rynek powerbanków wykaże średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 22,3 proc. i przekroczy wartość 32 mld dol.
Newseria

Komentarze (1 - 10 z 10)

Porządny powerbank wystarczający na min. 2 naładowania to koszt 70-80 zł jak nie mniej więc pomysł będzie wykorzystywany sporadycznie.
 7  
Dzięki za komentarz pavv. Już teraz widzimy, że młodzi ludzie z naszej usługi potrafią korzystać praktycznie codziennie, a nawet dwa razy dziennie. Warto również wziąć pod uwagę, że nie płacisz tu za powerbanka, a za szybki dostęp do energii oraz możliwość realizowania swoich planów bez niekomfortowego czekania w jednym miejscu, aż Twój telefon się naładuje. Porównywanie kosztu powerbanka i usługi Erly jest więc bezcelowe.
 3  
Czy mój własny powerbank nie daje mi szybkiego dostępu do energii? Czy mój własny powerbank nie daje mi możliwości realizowania moich planów bez niekomfortowego czekania w jednym miejscu? Porównanie kosztów usługi oraz kupna własnego powerbanku jest celowe i to bardzo. Jeżeli ktoś wypożycza dwa razy dziennie to już po tygodniu albo góra dwóch może mieć własny powerbank i nie martwić się gdzie wypożyczyć a potem jeszcze gdzie oddać ten z usługi. Na masowych kilkudniowych koncertach rzeczywiście to może się sprawdzić i tylko tam.
 4  
"Koszt wypożyczenia powerbanku na trzy godziny to 8 zł, a na godzinę 3 zł."
.... grunt to próbować zarabiać na wypożyczaniu czegoś, co każdy nastolatek ma na własność (tj. powerbank).
 3  
No to po co są wypożyczalnie rowerów? Przecież każdy nastolatek też ma rower.... a po dwóch tygodniach wypożyczania można kupić własny rower.....

Uważam, że macie błędne podejście do tego tematu. Jeżeli są chętni na rowery to znajdą się i na powerbanki. Nie każdy pamięta naładować takie urządzenie albo zabrać je z domu.
 0  
Porównanie roweru do powerbanku jest bezcelowe. Własnego roweru nie zostawisz pod szkołą czy w centrum miasta, no chyba że lubisz często zmieniać rowery :) Nie jestem też przekonany, że nastolatki chcą w taki łatwy sposób pozbywać się kieszonkowego skoro mogą mieć swój powerbank który ktoś chętnie kupi im na prezent np. Taka wypożyczalnia ma rację bytu tylko tam gdzie ludzie są odcięci od prądu przez dłuższy czas tak jak na wspomnianych kilkudniowych koncertach, może w Zakopanem też by się udało przed wyjściem na długie szlaki tak dla bezpieczeństwa.
 1  
Bardzo niewygodna usługa, szybciej usiądę gdzieś na kawie i podładuję telefon. Na pewno stracę mniej czasu niż na szukanie punktu gdzie mogę wypożyczyć a potem jeszcze zwrócić sprzęt.
 0  
Dzięki za komentarze. Zakup powerbanka to jedno, a noszenie go ze sobą i pamiętanie o naładowaniu to drugie. Z naszych badań wyszło, że pomimo, iż 56% ankietowanych ma własne powerbanki problem rozładowanego telefonu dotyczy ich w takim samym stopniu, jak osoby bez powerbanka. To samo tyczy się kilkudniowych eventów, na które zazwyczaj jesteśmy przygotowani i mamy ze sobą własne powerbanki. Mimo to Ci sami użytkownicy korzystają z naszej usługi.
 2  
Startupom wszystko się w Excelu i na kolorowych torcikach zgadza bo musi się zgadzać. Pogadamy za 2 lata jeśli tyle wytrzymacie, bo 95% startupów nie oferuje nic co by ludzie potrzebowali.
 0  
Nie wiem skąd takie negatywne nastawienie pavv. Możemy generalizować, ale chyba nie o to chodzi. Ja uważam, że zjawisko mody na startupy bądź, co bądź jest dobre. Mimo wyolbrzymiania przez media, młodzi uczą się przedsiębiorczości, myślenia "inaczej" i wychodzenia poza standardowe ramy. Dla przykładu absolwenci Stanfordu rok do roku zakładają ok. 900 firm. Nawet jeśli utrzyma się te 5% to i tak super (co nie oznacza, że nie powinniśmy dążyć do podniesienia tego wskaźnika).

To, że startupy rozwiązują "małe" i "błahe" problemy nie oznacza, że nie powinny ich rozwiązywać. Dla Ciebie być może jest on mały, ale dla określonej grupy będzie miał znaczenie życia i śmierci.

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu!
 1