Marcin Sierant27.09.2009 (23:20)75 komentarzy

Przetestowaliśmy notebook Lenovo G550

Lenovo G550 to tani laptop przeznaczony dla użytkowników indywidualnych. W chwili publikacji tego testu kosztuje 1500-2000, w zależności od konfiguracji. Oznacza to, że nie możemy spodziewać się po nim zbyt wiele – ma spełniać wymagania i zachcianki klientów, którzy potrzebują po prostu przenośnego komputera. Do korzystania z internetu i pisania w Wordzie... Sprawdziliśmy, czy mimo spodziewanych małych możliwości jest wart uwagi.
Mobilność

Zacznę od kwestii „przenośnego”. G550 ma ekran o przekątnej 15,6 cala, co oznacza że nie jest mały. Udało mi się wsadzić bez problemów do mojej torby, która do największych nie należy, a 15-calowy laptop nigdy tam nie wchodził. Myślę, że to dlatego, że ekran w tym notebooku ma proporcje 16:9, zamiast 16:10.
Jakieś zabezpieczenie należy jednak kupić – chociażby pokrowiec. Obudowa laptopa jest w całości wykonana z plastiku i sprawia wrażenie mało wytrzymałej. Powtarzam - sprawia wrażenie, bo nie testowałem jego wytrzymałości. Dla świętego spokoju warto jednak wyposażyć się w jakieś zabezpieczenie. Z drugiej strony nie musimy się obawiać o rysy na obudowie...
Lenovo G550 jest też względnie lekki. Według deklaracji producenta laptop waży (wraz z baterią i napędem) 2,4 kilograma, czyli tyle ile 15-calowy MacBook Pro. Nie ważyłem go, ale rzeczywiście noszenie go na ramieniu nie jest uciążliwe. Nawet jeśli dołożymy zasilacz.

Czasami możemy jednak uniknąć noszenia zasilacza. Przy pisaniu tekstu na zmianę z surfowaniem po internecie przez Wi-Fi, z włączonym planem „Balanced” i dodatkowo podłączoną myszką bezprzewodową (też Lenovo, model N10, tak na marginesie polecam), baterii starczało mi na około 4 godziny pracy. Włączenie planu „Power Saver” wydłuży nam czas pracy tylko nieznacznie (prawdopodobnie bardziej pomogłoby wyłączenie bezprzewodowego internetu).
Wiele osób będzie pewnie jednak chciało wykorzystywać ten komputer także do innych celów. Mam na myśli oglądanie filmów. Przy planie „High performance” (chcemy mieć w końcu jasny ekran jak oglądamy) i odtwarzaniu filmu z płyty DVD energii starczyło na ok. 2,5 godziny pracy. Czyli na całkiem długi film. Jeśli zaś chodzi o liczby, pojemność baterii w G550 to 2200 mAH.

Ergonomia

Wspomniałem już wcześniej o rozmiarach i proporcjach wyświetlacza. Przekątna 15,6 cala i proporcje 16:9 pozwalają otrzymać rozdzielczość 1366x768 (WXGA). Dla większości posiadaczy komputerów może to być dziwna rozdzielczość, ale posiadacze nowych telewizorów powinni ją znać – jest to tzw. HD Ready. Ekran jest, oczywiście, błyszczący – tzw. glossy. Obraz jest dzięki temu ładny, ale lepiej nie siedzieć w słoneczny dzień plecami do okna.

Tyle o odczytywaniu przez nas informacji, czas na ich wprowadzanie. Czyli na klawiaturę i touchpad. Klawiatura QWERTY jest umieszczona w sposób nietypowy, bo jest lekko przesunięta w lewo. To dlatego, że z prawej strony umieszczono klawiaturę numeryczną. Na szczęście takie rozwiązanie nie spowodowało zmniejszenia „normalnej” klawiatury – ma rozmiary jak w normalnym laptopie. To wszystko dzięki temu, że ekran jest szeroki. Klawiatura sama w sobie jest wygodna.
Gorzej z touchpadem. Głównie dlatego, że jestem przyzwyczajony do touchpada umieszczonego na środku laptopa. Tak naprawdę, jednak, jest on zawsze umieszczony na środku klawiatury. Czyli w tym przypadku jest przesunięty w lewo względem środka całego urządzenia. Trzeba się też przyzwyczaić do tego, że touchpad jest wykonany z jakiegoś dziwnego materiału i chociaż jest dokładny, to czasami działa bardzo topornie. Aż mi się wierzyć nie chce, że niektóre laptopy Lenovo obsługują multi-touch. Zdaje się, że któraś wersja G550 zresztą też... Dlatego też korzystałem z myszki kiedy tylko mogłem.

Możliwości

Testowany przeze mnie laptop miał dość ubogą konfigurację. Przynajmniej jeśli chodzi o wbudowane gniazda – do dyspozycji miałem 3 porty USB, gniazdo RJ-45 (połączenie sieciowe), gniazdo VGA, gniazdo zabezpieczeń Kensington, minijacki do mikrofonu i słuchawek oraz oczywiście gniazdo do zasilacza. Mało. W innej konfiguracji możemy otrzymać jeszcze gniazda HDMI, ExpressCard i gniazdo kart pamięci oraz nadajnik Bluetooth (Wi-Fi b/g dostaniemy zawsze).
Na szczęście miałem wbudowaną kamerę internetową (w najtańszej konfiguracji jej nie ma), która teraz jest już standardem w notebookach. Parametry też ma standardowe – 0,3 megapiksela (640x480).

Za to konfiguracja pozostałych podzespołów nie była podstawowa. Procesor to dwurdzeniowy Intel Pentium T4000, taktowany częstotliwością 2,0 GHz. Do tego zainstalowano tu 3GB pamięci RAM DDR3 oraz dysk twardy o pojemności 250 GB. W sam raz do oglądania filmów i „codziennego” użytkowania.

G550 nie nadaje się za to do grania. Przynajmniej nie ze zintegrowaną kartą graficzną Intel GMA 4500M. Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że demo gry Need for Speed Shift nie chciało się w ogóle uruchomić, zaś gra Heroes of Might & Magic V sprzed 3 lat działała płynnie lprzy takich rozdzielczościach, jakie można znaleźć w co lepszych telefonach komórkowych. Na 15-calowym ekranie nie wyglądało to więc za ciekawie.

Dodatki i podsumowanie

Nie będę opisywał systemu operacyjnego – to Windows Vista Home Premium. Jednakże wraz z tym laptopem otrzymamy też trochę aplikacji od Lenovo. Na przykład VeriFace – system umożliwiający wykorzystanie naszej twarzy jako hasła. Kompletnie niepotrzebna i zaśmiecająca komputer zabawka. W teorii ma to wyglądać tak, że podchodzimy do komputera, patrzymy przez 2 sekundy w obiektyw kamery i jesteśmy zalogowani. W praktyce byłem zalogowany po ok. 10 sekundach skanowania, a najczęściej było jednak tak, że po minucie sobie odpuszczałem i logowałem się przy użyciu hasła. Pod koniec testu w ogóle wyłączyłem tą opcję. VeriFace posiada jednak jedną ciekawą funkcję – jeśli logowanie się nie uda, kamera zrobi zdjęcie. Szkoda tylko, że nie wysyła go potem e-mailem. Do tego zanim system uzna, że loguje się ktoś nieuprawniony, trochę czasu minie. Wystarczająco, aby osoba nieuprawniona zorientowała się, jak wyłączyć VeriFace.

O wiele bardziej przydatny jest system odzyskiwania systemu. Obok włącznika mamy specjalny przycisk. Wciśnięcie go spowoduje uruchomienie Windows w systemie awaryjnym i start specjalnej aplikacji, takiego 2w1 – antywirusa od Lenovo oraz aplikacji do przywracania kopii zapasowej systemu (o ile wcześniej przygotujemy sobie taki bezpieczny obraz). Trzeba przyznać – bardzo dobry pomysł. Nie życzę jednak nikomu aby musiał z niego korzystać.

Lenovo G550 nie jest mocnym laptopem, jednak to nie oznacza że nie jest dobry. Korzysta się z niego dość wygodnie, ma dobrą baterię i - mimo stosunkowo dużego ekranu - zabieranie go ze sobą nie stanowi problemu. Nie mówię, że trzeba go obowiązkowo kupować, ale zdecydowanie jest godny uwagi osób które szukają taniego laptopa, który jednocześnie mógłby pełnić funkcję komputera domowego (a takich osób jest coraz więcej). Pod warunkiem, że nie chcą grać...

Komentarze (1 - 10 z 75)

Chwilowo najlepszym wyborem od lenovo jest notebook o symbolu y550 - cena niestety większa, bo ~ 3k, ale warto podbić ten tysiąc ze względu na lepszy procek i świetną kartę graficzną.
Treść edytowana 1 raz (ostatnio 28 września 2009 o 10:31:12 przez ThomasAngel).
 0  
a jak wyłączyć to nieszczęsne veriface? bo szukam i znaleźć nie mogę..
 1  
a ja bym polecal g550a (opisywyna to chyba jest g550l), od y550 rozni sie minimalnie a tanszy sporo
 0  
Świetny laptop dla tych co nie zamierzają grać. Poza grami posiada wszystko co potrzeba jak bluetooth,wifi, dysk 320 gb, 3gb ram, dobry procesor lecz jak pisałem poprzednio nie do gier. Bateria trzyma około 3 godzin i jest to dobry wynik. Poza tym można go było dostać w cenie 1950 zł w MediaMarkt w promocji 0% na 10 rat. Z ciekawych bajerów posiada gniazdo do odczytu kart pamięci oraz klawiaurę numeryczną, co jest mało spotykane w laptopach 15,6''. No i dodam dobre wykonanie a co za tym idzie brak problemów poza systemem Vista. Ogólnie za ta cenę polecam.
 0  
Mam ten laptop od paru dni i jak narazie nieźle sie sprawuje . Zobaczymy co bedzie potem a co do tej funkcji Veriface to rzeczywiście do bani ;/ niepotrzebne . polecam ten rodzaj laptopa osoba ktore chcą wlasnie pracowac w Internecie , przy zdjęciach , filmach itp . Do gier niezbyt sie nadaje no chyba ze do jakiś starszych ... Pozdrawiam :)
 0  
a ja mam problem i nie wiem jak temu zaradzic. otóż chodzi o to ze w aktywnym planie zasilania mam wylączona funkcje wylaczania monitora, przechodzenia w stan uspienia gdy nic sie nie robi...ale mimo to co chwile, ok. 2 min monitor staje sie czarny, widac tylko kontury otwartych okien. jest to denrwujące zwlaszcza podczas ogladania filmow...co powinnam zrobic zeby usunac taka opcje?
 0  
Anno, w pasku tray wejdz w Energy Management i w wybranym profilu wejdz w Ustawienia Szczegolowe (ikonka trybiku) i opcje Wyłącz Podświetlenie ustaw na opcje Nigdy - po kłopocie ;)
 0  
Faktycznie, teraz już sie nie wyłącza:) super, wielkie dzięki:)
 0  
A dlaczego niby nie nadaje sie do grania? Rzeczywiście zintegrowana karta w wielu przypadkach na to nie pozwala ale ja gram bez problemu w Lineage II i śmiga jak szalony. Nic się nie tnie, nie przerywa, fakt, na początku odpalania gry pokazuje się informacja o AGP ale wystarczy kliknąć OK i wszystko działa.

Klawiatura numeryczna w tym przypadku to duży plus - teraz chętniej kupuje się z numeryczną.

Veriface, podzielam, niepotrzebne zupełnie ;)

Z wygaszaniem monitora miałam to samo ale już wyłaczyłam.

Ogólnie wart uwagi za tą cenę
 0  
Posiadam lenovo G550 od kilku miesięcy i jestem zadowolony, że go posiadam. Mam tylko jeden problem, a dokładnie chodzi o touchpad, od jakiegoś czasu nie działa mi scroll, nie wiem co się stało. Mogłem go przez przypadek jakoś wyłączyć? Co mogę zrobić żeby znów działał?
 0