Łukasz Szewczyk12.03.2018 (12:04)17 komentarzy

UKE chce walczyć z wolnym internetem. Będzie można zerwać umowę z operatorem

Urząd Komunikacji Elektronicznej pracuje nad narzędziem, które pozwoli polskim klientom sprawdzić jakość oferowanego internetu, a w przypadku problemów dochodzić od operatora poprawy działania zagwarantowanych usług. W ostateczności pomiar będzie także podstawą do odstąpienia od umowy z operatorem.
UKE chce walczyć z wolnym internetem. Będzie można zerwać umowę z operatorem
Polska zajmuje 34. miejsce na świecie pod względem prędkości stałego łącza. Nieznacznie utrzymuje się ona powyżej średniej światowej.
- Chcielibyśmy, aby każdy użytkownik mógł poprzez darmową aplikację zweryfikować, czy to, co jest zapisane w umowie z operatorem usług internetowych, jest zgodne z tym, co w rzeczywistości jest świadczone i czy umowa, którą podpisał, na pewno odzwierciedla stan faktyczny, czyli jaki jest transfer i w jaki sposób może korzystać z internetu - mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Marcin Cichy, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

W pierwszej fazie udostępnione przez UKE narzędzie będzie dedykowane jedynie usługom stacjonarnym, jednak w przyszłości zostanie rozszerzone także na usługi mobilne. Za jego pośrednictwem klienci będą mogli sprawdzić, czy transfer danych, upload, download oraz opóźnienia pakietów spełniają ich oczekiwania. Jak podkreśla prezes Urzędu, to rozwiązanie nie będzie miało na celu tworzenia rankingu operatorów.

- Nie chcemy pozycjonować przedsiębiorców względem siebie i decydować, który jest lepszy czy gorszy. To będą jednostkowe pomiary, które będzie wykonywał klient. Jeżeli dojdzie do wniosku, że przez dłuższy czas powtarza się sytuacja, w której operator nie dostarcza tego, do czego się zobowiązał, klient będzie miał podstawę do tego, żeby dochodzić swoich roszczeń i odstąpić od umowy - stwierdza prezes UKE.

W ubiegłym roku trwały prace nad rozwojem merytorycznym projektu. Odbyły się m.in. konsultacje z przedsiębiorcami, operatorami i stroną społeczną. Teraz zostanie ogłoszony konkurs na wdrożenie certyfikowanego narzędzia.

- Chcielibyśmy je wdrożyć w połowie roku w formie testowej. Klienci będą mogli z tego skorzystać przez kilka miesięcy, my zbierzemy informacje o tym, jak to działa. Docelowo będziemy to realizować w cyklach dwuletnich, a więc co dwa lata będziemy ogłaszać konkurs na dostawcę takiego sprzętu - informuje Marcin Cichy.

Roczne zestawienia operatorów oferujących w Polsce dostęp do internetu wraz ze średnimi prędkościami przesyłania danych od lat publikują np. serwisy speedtest.pl czy rfbenchmark.pl. W 2017 roku jeden z rankingów został opracowany na podstawie ponad 30 mln pomiarów wykonanych przez użytkowników. W pierwszej trójce w przypadku łącz stałych znalazły się Inea, Toya i UPC, osiągając średnie wyniki pobierania odpowiednio: 67,94 Mb/s, 64,44 Mb/s i 58,03 Mb/s. Biorąc pod uwagę internet mobilny, w czołówce uplasowali się T-Mobile (18,28 Mb/s), Orange (17,37 Mb/s) i Plus (14,43 Mb/s).

Polska zajmuje obecnie 34. pozycję w rankingu prędkości internetu przygotowanym przez serwis speedtest.net. Średnia prędkość stałego łącza w Polsce to 42,33 Mb/s podczas pobierania treści. To wynik zbliżony do średniej globalnej, która wynosi obecnie 41,88 Mb/s w przypadku downloadu, ale czterokrotnie mniej w porównaniu do państw z czołówki rankingu - Singapuru (166,44 Mb/s) i Islandii (161,98 Mb/s).

Komentarze (1 - 10 z 17)

Jestem gorącym zwolennikiem wyłączenia internetu i pozostawienia tylko polskich, prawdziwych, patriotycznych i niepokornych domen. Będą w nich dominowały wyłącznie nasze partyjne przekazy, msze i pieśni patriotyczne.
Na początku lewactwo będzie się burzyć, ale - tak jak z zakazem handlu w niedzielę - przyzwyczai się. A jak nie, to może sobie wyjechać do Niemiec albo Izraela.
Na koniec zaśmieję się konserwatywnie: hahahahaha.
Maciej z Radomia popierający PiS i dobrą zmianę w mediach publicznych 12.03.2018 (12:09:32)
 29  
To prosta droga do cenzury - tak by powiedział niejaki JohnyB.
 3  
Zasięg internetu mobilnego zależy gównie od tego jak daleko mieszkamy od przekaznika,masztu danego operatora.
 6  
Tak samo powinni wprowadzić tester pingu.Jeżeli firmy oferujące dostęp do internetu piszą w swoich ulotkach reklamowych ,że ich łącze nadaje się do gier online to znaczy ,że PING w grach oraz najlepiej zerowe straty pakietów powinny wyróżniać takie łącza.
Jeżeli biorę usługę dostępu do internetu z myślą o tym ,że podczas rozgrywek online nie będę widział gołym okiem opóźnionych reakcji gdy sam wykonałem ruch i został on natychmiastowo odzwierciedlony na ekranie monitora czy telewizora to znaczy ,że jest wszystko w porządku.A co jak umowa trwa 24miesiące a łącze od firmy nadawało się podczas tego okresu na kilka miesięcy do gier online? Właśnie w Polsce jest prawo dla jednostek oraz pewnych grup społecznych a reszta się nie liczy.
 6  
"- Chcielibyśmy, aby każdy użytkownik mógł poprzez darmową aplikację zweryfikować, czy to, co jest zapisane w umowie z operatorem usług internetowych, jest zgodne z tym, co w rzeczywistości jest świadczone i czy umowa, którą podpisał, na pewno odzwierciedla stan faktyczny, czyli jaki jest transfer i w jaki sposób może korzystać z internetu (...).

W pierwszej fazie udostępnione przez UKE narzędzie będzie dedykowane jedynie usługom stacjonarnym, jednak w przyszłości zostanie rozszerzone także na usługi mobilne.
Za jego pośrednictwem klienci będą mogli sprawdzić, czy transfer danych, upload, download oraz opóźnienia pakietów spełniają ich oczekiwania. Jak podkreśla prezes Urzędu, to rozwiązanie nie będzie miało na celu tworzenia rankingu operatorów.

To będą jednostkowe pomiary, które będzie wykonywał klient. Jeżeli dojdzie do wniosku, że przez dłuższy czas powtarza się sytuacja, w której operator nie dostarcza tego, do czego się zobowiązał, klient będzie miał podstawę do tego, żeby dochodzić swoich roszczeń i odstąpić od umowy - stwierdza prezes UKE."

.... dla klienta/konsumenta same korzyści. Dla operatora internetu wprost przeciwnie. Wreszcie się okaże że ich badziewne reklamy to zupełnie co innego niż rzeczywistość.
 8  
Tylko jest jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia. Operatorzy już dawno zabezpieczają się w umowach przed takimi sytuacjami wpisując np. prędkość internetu DO 100mbit/s co oznacza, że w rzeczywistości nie ma prędkości minimalnej i może to być internet np. 5mbit/s a użytkownik nie ma podstaw do reklamacji.

Co innego oferty biznesowe ale za gwarantowany internet 100/100mbit/s należy zapłacić kilkaset złotych :)
 3  
kolejne pozorne działania UKE, które totalnie nic nie zmienią. Urzędnicy będą się zajmować za nasze pieniądze. czymś, co i tak nic nie da.
1 aplikacje, czy testery już istnieją, więc po co wyważać otwarte drzwi.
2 w każdej umowie przeważnie jest magiczne "do" bez okreslenia prędkości minimalnej.
Chcą coś zrobić? prosta sprawa. nakazać określenie przedziału prędkości lub określenie minimalnej gwarantowanej.
3 przy mobilnym to już UKE dala ciała. Nie ma możliwości zagwarantowania prędkości. Operatorzy pójdą do Sądu i wygraja.
 6  
To w pierwszej kolejności bierzcie się za PLUS GSM i ich pseudo internet LTE.
Myślę, że większość użytkowników się ze mną zgodzi.

Szkoda, że i tak na razie nie da się z tym nic zrobić i trzeba się męczyć do końca umowy.
 7  
Tylko jest jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia. Operatorzy już dawno zabezpieczają się w umowach przed takimi sytuacjami wpisując np. prędkość internetu DO 100mbit/s co oznacza, że w rzeczywistości nie ma prędkości minimalnej i może to być internet np. 5mbit/s a użytkownik nie ma podstaw do reklamacji.

Co innego oferty biznesowe ale za gwarantowany internet 100/100mbit/s należy zapłacić kilkaset złotych :)
półprawda, aktualnie w umowie każdy operator stacjonarnego internetu, musi określić, prędkość: maksymalną, minimalną i zwykle dostępną (80% doby), a niewywiązywanie się z tych zapisów upoważnia do reklamacji,w ostateczności wypowiedzenia umowy
 2  
To niektórym wolnym graczom w wielkiej czwórce zrobiło się już gorąco
 5